Polityka i spoleczenstwo

Tusk przemawiał, a prezes... Jest sensacyjna relacja z tajnych obrad, TAK zachowywali się politycy PiS. „Byli przerażeni”

5 grudnia 2025, 11:56548 wyswietlen
Udostępnij:

Zakończyła się niejawna część obrad Sejmu. Politycy obozu władzy ujawniają, jak na informacje ujawniane przez premiera zareagowali członkowie PiS. – Byli przerażeni, szczególnie Jarosław Kaczyński – mówi Mariusz Witczak. Tajne obrady Sejmu Piątkowe posiedzenie Sejmu rozpoczęło się od części niejawnej. Posłowie wysłuchali informacji premiera Donalda Tuska w sprawie bezpieczeństwa państwa. Już po zakończeniu obrad politycy PiS przekonywali, że ich utajnienie nie było potrzebne. Doszukiwali się w tym nawet politycznych intryg. – Myślę, że cel był jeden: dyskusja o służbie zdrowia dzisiaj u prezydenta powinna być przykryta i wszystko premier robi, żeby tak było – mówił poseł PiS Henryk Kowalczyk. Sebastian Kaleta przekonywał zaś, że decyzja o utajnieniu obrad to „wielka szopka”. Innego zdania są politycy obozu rządzącego. Tomasz Trela z Lewicy opisywał, jak członkowie PiS reagowali na informacje przekazywane przez premiera. Jak relacjonuje prawa strona sali zamilkła. – Była przerażona, w moim przekonaniu, informacjami, które mówił pan premier Donald Tusk, bo dla mnie osobiście część tych informacji była dość porażająca – ocenił Trela. W podobnym tonie wypowiadał się poseł KO Mariusz Witczak. – Mieli spuszczone głowy i byli przerażeni, szczególnie Jarosław Kaczyński, który – mam wrażenie – na początku do końca nie rozumiał, o co chodzi, bo pewnie ta materia nie jest dla

Tusk przemawiał, a prezes... Jest sensacyjna relacja z tajnych obrad, TAK zachowywali się politycy PiS. „Byli przerażeni”

Zakończyła się niejawna część obrad Sejmu. Politycy obozu władzy ujawniają, jak na informacje ujawniane przez premiera zareagowali członkowie PiS. – Byli przerażeni, szczególnie Jarosław Kaczyński – mówi Mariusz Witczak.

Tajne obrady Sejmu

Piątkowe posiedzenie Sejmu rozpoczęło się od części niejawnej. Posłowie wysłuchali informacji premiera Donalda Tuska w sprawie bezpieczeństwa państwa. Już po zakończeniu obrad politycy PiS przekonywali, że ich utajnienie nie było potrzebne. Doszukiwali się w tym nawet politycznych intryg.

Myślę, że cel był jeden: dyskusja o służbie zdrowia dzisiaj u prezydenta powinna być przykryta i wszystko premier robi, żeby tak było – mówił poseł PiS Henryk Kowalczyk. Sebastian Kaleta przekonywał zaś, że decyzja o utajnieniu obrad to „wielka szopka”.

Innego zdania są politycy obozu rządzącego. Tomasz Trela z Lewicy opisywał, jak członkowie PiS reagowali na informacje przekazywane przez premiera. Jak relacjonuje prawa strona sali zamilkła.

Była przerażona, w moim przekonaniu, informacjami, które mówił pan premier Donald Tusk, bo dla mnie osobiście część tych informacji była dość porażająca – ocenił Trela. W podobnym tonie wypowiadał się poseł KO Mariusz Witczak.

Mieli spuszczone głowy i byli przerażeni, szczególnie Jarosław Kaczyński, który – mam wrażenie – na początku do końca nie rozumiał, o co chodzi, bo pewnie ta materia nie jest dla niego jakaś szczególnie dobrze rozpoznana – relacjonował. Jego zdaniem prezes PiS mimo wszytko „zdawał sobie sprawę z powagi wystąpienia premiera”.

Zresztą trochę uciszał otoczenie i takie emocjonalne polityczne odruchy – wskazał Witczak.

Kaczyński: „Nie wyciągniecie niczego”

Sam Jarosław Kaczyński nie chciał nic mówić o tajnych obradach. Gdy wyszedł z sali, otoczyli go dziennikarze, ale prezes PiS odpowiadał wmijająco.

Nie wyciągniecie ze mnie niczego – mówił tajemniczo Kaczyński, ale dziennikarze nie odpuszczali.

– Nie będę wyrażał w tej chwili opinii, póki nie przyjdzie taki moment, że to może zostanie odtajnione. Może będzie jakaś nowa, jawna w tej sprawie dyskusja. Nie będę na ten temat nic mówił, nie namówicie mnie państwo – powtarzał prezes.

Źródło: TVN24

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz