Trzęsienie ziemi w PiS! Zaskakujący ruch, TEGO nikt się nie spodziewał. „Widzą, że prezes jest słaby”
Konflikt w PiS przybiera na sile. Do ofensywy ruszyła frakcja Mateusza Morawieckiego, a wszystko przez Jacka Kurskiego. – Poczuli krew, widzą, że prezes jest teraz bardzo słaby i chcą wyszarpać, ile się da – mówią przy Nowogrodzkiej. Wewnątrz PiS nie było i nie ma przyjaźni i nie jest to żadna tajemnica. Ale w ostatnim czasie już chyba nawet Jarosław Kaczyński stracił panowanie nad tym, co dzieje się w partii. Od dawna było słychać o wojence między tzw. „maślarzami” (Patryk Jaki, Jacek Sasin, Tobiasz Bocheński, Przemysław Czarnek) a frakcją Mateusza Morawieckiego, która coraz bardziej nabiera na sile. A gdy do akcji wtrącił się Jacek Kurski, doszło do mocnego zamieszania. Kurski opublikował potężną tyradę uderzającą w Morawieckiego, a w efekcie Waldemar Buda poinformował, że trwa zbieranie podpisów pod wnioskiem o usunięcie „Kury” z partii. – Prezes prosił, żeby uspokoić atmosferę, wydał „Kurze” polecenie usunięcia tweeta, a ci teraz będą podpisy zbierać – załamuje ręce jeden z polityków PiS, który relacjonował „Newsweekowi”, co dzieje się w partii. – Trochę się panowie rozbrykali. Dla mnie oczywiste jest, że chcą docisnąć prezesa, ale to jest krok za daleko – mówi jeden z doświadczonych polityków PiS. Akcja jest brawurowa, bo przecież wiadomo, że o takich sprawach jak wykluczenia decyduje

Konflikt w PiS przybiera na sile. Do ofensywy ruszyła frakcja Mateusza Morawieckiego, a wszystko przez Jacka Kurskiego. – Poczuli krew, widzą, że prezes jest teraz bardzo słaby i chcą wyszarpać, ile się da – mówią przy Nowogrodzkiej.
Wewnątrz PiS nie było i nie ma przyjaźni i nie jest to żadna tajemnica. Ale w ostatnim czasie już chyba nawet Jarosław Kaczyński stracił panowanie nad tym, co dzieje się w partii. Od dawna było słychać o wojence między tzw. „maślarzami” (Patryk Jaki, Jacek Sasin, Tobiasz Bocheński, Przemysław Czarnek) a frakcją Mateusza Morawieckiego, która coraz bardziej nabiera na sile. A gdy do akcji wtrącił się Jacek Kurski, doszło do mocnego zamieszania.
Kurski opublikował potężną tyradę uderzającą w Morawieckiego, a w efekcie Waldemar Buda poinformował, że trwa zbieranie podpisów pod wnioskiem o usunięcie „Kury” z partii.
– Prezes prosił, żeby uspokoić atmosferę, wydał „Kurze” polecenie usunięcia tweeta, a ci teraz będą podpisy zbierać – załamuje ręce jeden z polityków PiS, który relacjonował „Newsweekowi”, co dzieje się w partii.
– Trochę się panowie rozbrykali. Dla mnie oczywiste jest, że chcą docisnąć prezesa, ale to jest krok za daleko – mówi jeden z doświadczonych polityków PiS. Akcja jest brawurowa, bo przecież wiadomo, że o takich sprawach jak wykluczenia decyduje po prostu prezes. Czy te podpisy mają postawić go pod ścianą? Tak z Kaczyńskim jeszcze chyba nikt nie pogrywał.
– Są dwie opcje. Jedna, że oni naprawdę grają na aferę i chcą, żeby ich wszystkich z PiS wywalić. Druga, że poczuli krew, widzą, że prezes jest teraz bardzo słaby i chcą wyszarpać, ile się da, bo boją się, że prezes odzyska siły i będzie po nich – analizuje rozmówca „Newsweeka”.
Cała sytuacja nie jest w smak „maślarzom”, którzy stracili inicjatywę, a co gorsza – twarzą frakcji stał się nagle Jacek Kurski. Postać niezbyt lubiana nawet w elektoracie PiS. Przecież Kurski to bohater spektakularnej klęski w wyborach do europarlamentu – przegrał z drugiego miejsca na liście. Teraz „maślarze” muszą się zastanowić się nad kolejnym ruchem – jak odkleić się od Kurskiego i odzyskać inicjatywę w wojence z Morawieckim. Pewne jest, że czeka nas gorący czas przy Nowogrodzkiej.
Źródło: Newsweek
Udostepnij artykul
