Trump ma marzenie, Sikorski pomoże je spełnić? Szef MSZ stawia warunek! „Jeśli doprowadzi do…”
Radosław Sikorski poprze Donalda Trumpa? Chodzi o starania prezydenta USA o Pokojową Nagrodę Nobla. Wicepremier stawia jednak warunek. Sikorski wręczy Trumpowi Nobla? Donald Trump nadal marzy o Pokojowej Nagrodzie Nobla. Czy w tych staraniach poprze go polska dyplomacja? Radosław Sikorski nie mówi „nie”. Ale stawia warunek. — Jeśli prezydent Trump doprowadzi do sprawiedliwego pokoju dla Ukrainy, to ja też taką nominację podpiszę, bo mam do tego też prawo — stwierdził wicepremier, zapytany o sprawę podczas konferencji prasowej. Problem w tym, że na razie niewiele wskazuje na to, by Trump zakończył wojnę na Ukrainie: negocjacje trwają, ale nic z nich nie wynika. Wiele wskazuje na to, że Rosja gra na wyniszczenie Kijowa, a ten drugi nie ma sił, by przeważyć siły na swoją korzyść. „Zakończył osiem wojen” Trump często powtarza, że nagroda Nobla należy się mu jak psu buda, gdyż „zakończył osiem wojen”. I częściowo ma rację, gdyż Komitet Noblowski przyznał taką nagrodę Barackowi Obamie, gdy ten dopiero zaczął rządzić, niejako na zachętę. Niedługo potem USA zaatakowały Syrię. Dla Trumpa Komitet nie jest już tak łaskawy. Dlaczego? Zapewne z powodów politycznych. To jeszcze bardziej motywuje prezydenta do tego, by godzić zwaśnione strony. Teraz mówi, że chce zakończyć dziewiątą wojnę, czyli konflikt

Radosław Sikorski poprze Donalda Trumpa? Chodzi o starania prezydenta USA o Pokojową Nagrodę Nobla. Wicepremier stawia jednak warunek.
Sikorski wręczy Trumpowi Nobla?
Donald Trump nadal marzy o Pokojowej Nagrodzie Nobla. Czy w tych staraniach poprze go polska dyplomacja? Radosław Sikorski nie mówi „nie”. Ale stawia warunek.
— Jeśli prezydent Trump doprowadzi do sprawiedliwego pokoju dla Ukrainy, to ja też taką nominację podpiszę, bo mam do tego też prawo — stwierdził wicepremier, zapytany o sprawę podczas konferencji prasowej.
Problem w tym, że na razie niewiele wskazuje na to, by Trump zakończył wojnę na Ukrainie: negocjacje trwają, ale nic z nich nie wynika. Wiele wskazuje na to, że Rosja gra na wyniszczenie Kijowa, a ten drugi nie ma sił, by przeważyć siły na swoją korzyść.
„Zakończył osiem wojen”
Trump często powtarza, że nagroda Nobla należy się mu jak psu buda, gdyż „zakończył osiem wojen”. I częściowo ma rację, gdyż Komitet Noblowski przyznał taką nagrodę Barackowi Obamie, gdy ten dopiero zaczął rządzić, niejako na zachętę. Niedługo potem USA zaatakowały Syrię.
Dla Trumpa Komitet nie jest już tak łaskawy. Dlaczego? Zapewne z powodów politycznych.
To jeszcze bardziej motywuje prezydenta do tego, by godzić zwaśnione strony. Teraz mówi, że chce zakończyć dziewiątą wojnę, czyli konflikt na Ukrainie. Jednocześnie przyznaje, że wszystko okazało się trudniejsze, niż sądził.
Nie jest jednak tak, że Trump nie jest doceniany za swoje starania. W ubiegłym roku jego kandydaturę do pokojowego Nobla poparli m.in. przywódcy Armenii, Azerbejdżanu, Demokratycznej Republiki Konga, Izraela, Kambodży i Rwandy. Do nich doszli przedstawiciele rodzin zakładników Hamasu porwanych 7 października 2023 r.
Wszystko to nawet nie wzruszyło osoby, które odpowiadają za przyznawanie Nobla. Laureatką Pokojowej Nagrody Nobla w 2025 r. została ostatecznie liderka demokratycznej opozycji w Wenezueli Maria Corina Machado. Co jest szczególnie zabawne, potem sama wręczyła Trumpowi swój medal „w uznaniu za jego wyjątkowe oddanie na rzecz wolności” Wenezueli. Po tym, jak w kraju doszło do przewrotu, USA się nie odwdzięczyły: Machado nie stanęła na czele rządu.
Źródło: Onet
Udostepnij artykul
