Polityka i spoleczenstwo

Trump im tego nie daruje, duchowni z USA też go mają dość! „Nie możemy stać bezczynnie”

20 stycznia 2026, 09:33741 wyswietlen
Udostępnij:

Donald Trump musi być wściekły! Kardynałowie z USA go atakują: ich zdaniem jego polityka jest „zbyt militarystyczna”. To odpowiedź na zatrzymanie przez służby prezydenta Wenezueli i próbę aneksji Grenlandii. Trump  na celowniku Kościoła Ciosu z tej strony Donald Trump na pewno się nie spodziewał! Kardynałowie Blase Cupich, Robert McElroy i Joseph Tobin z kolejno: Chicago, Waszyngtonu i Newark wydali oświadczenie, w którym go atakują i przywołują słowa papieża Leona XIV, który ostrzegł ostatnio świat, że  szerzy się „zapał wojenny, a wojna jest w modzie”. Szczególnie jedno zdanie przywódcy Kościoła mogło doprowadzić prezydenta USA do furii: jego zdaniem zaczęto na nowo stosować siłę w celu naruszania granic innych państw. Oczywiście, można odnieść te słowa do działań Rosji, tyle że USA robią teraz to samo: Amerykanie dokonali zamachu stanu w Wenezueli, a teraz jeszcze chcą zająć Grenlandię. Kardynałowie odnieśli się właśnie do tych wydarzeń. – Kraj wszedł w najgłębszą i najbardziej palącą debatę na temat moralnych podstaw działań Ameryki na świecie od zakończenia zimnej wojny – napisali w swoim oświadczeniu. – Budowa sprawiedliwego i trwałego pokoju, tak kluczowego dla dobrobytu ludzkości teraz i w przyszłości, jest sprowadzana do kategorii partyjnych, które sprzyjają polaryzacji i destrukcyjnej polityce – ostrzegają. Mało tego, skrytykowali nawet działania

Trump im tego nie daruje, duchowni z USA też go mają dość! „Nie możemy stać bezczynnie”

Donald Trump musi być wściekły! Kardynałowie z USA go atakują: ich zdaniem jego polityka jest „zbyt militarystyczna”. To odpowiedź na zatrzymanie przez służby prezydenta Wenezueli i próbę aneksji Grenlandii.

Trump  na celowniku Kościoła

Ciosu z tej strony Donald Trump na pewno się nie spodziewał! Kardynałowie Blase Cupich, Robert McElroy i Joseph Tobin z kolejno: Chicago, Waszyngtonu i Newark wydali oświadczenie, w którym go atakują i przywołują słowa papieża Leona XIV, który ostrzegł ostatnio świat, że  szerzy się „zapał wojenny, a wojna jest w modzie”.

Szczególnie jedno zdanie przywódcy Kościoła mogło doprowadzić prezydenta USA do furii: jego zdaniem zaczęto na nowo stosować siłę w celu naruszania granic innych państw. Oczywiście, można odnieść te słowa do działań Rosji, tyle że USA robią teraz to samo: Amerykanie dokonali zamachu stanu w Wenezueli, a teraz jeszcze chcą zająć Grenlandię.

Kardynałowie odnieśli się właśnie do tych wydarzeń. – Kraj wszedł w najgłębszą i najbardziej palącą debatę na temat moralnych podstaw działań Ameryki na świecie od zakończenia zimnej wojny – napisali w swoim oświadczeniu. – Budowa sprawiedliwego i trwałego pokoju, tak kluczowego dla dobrobytu ludzkości teraz i w przyszłości, jest sprowadzana do kategorii partyjnych, które sprzyjają polaryzacji i destrukcyjnej polityce – ostrzegają.

Mało tego, skrytykowali nawet działania rządu w kontekście jego polityki wewnętrznej: represje wobec imigrantów. Chodzi o to, że służby wyłapują nielegalnych przybyszy i wyrzucają z USA. – Nie możemy stać bezczynnie, gdy podejmowane są decyzje skazujące miliony ludzi na życie uwięzione na krawędzi egzystencji – napisali dalej duchowni.

Po co USA Wenezuela i Grenlandia?

Nie jest jednak tak, że Trump oszalał. USA zależy na Wenezueli ze względu na jej ogromne zasoby ropy naftowej oraz znaczenie geopolityczne w Ameryce Łacińskiej, gdzie Waszyngton stara się ograniczać wpływy państw takich jak Rosja czy Chiny.

Z kolei Grenlandia ma strategiczne położenie w Arktyce, ważne dla bezpieczeństwa militarnego i kontroli szlaków morskich, a także posiada cenne surowce naturalne, których znaczenie rośnie wraz z topnieniem lodów i zmianami klimatycznymi.

Działania USA są więc racjonalne, choć jednocześnie pokazują wszystkim, że świat, jaki znaliśmy, przestał istnieć: ponownie rządzi siła!

Źródło: o2.pl

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz