Polityka i spoleczenstwo

TO wydarzyło się w programie na żywo! Ziobro nagle wyjął telefon i zadzwonił na policję. „Linia zajęta”

7 lutego 2026, 08:04164 wyswietlen
Udostępnij:

Tego jeszcze nie grali! Zbigniew Ziobro podczas emisji programu na żywo w TV Republika próbował dodzwonić się do polskich policjantów. — Linia jest zajęta — padło nagle. Ziobro i list gończy 5 lutego Sąd wyraził zgodę na tymczasowe aresztowanie Zbigniewa Ziobry. Dzień później prokuratura wydała postanowienie o poszukiwaniu posła PiS listem gończym.Wszystko z powodu bezczelności polityka, który wie, że postawionych zostanie mu 26 zarzutów, więc wyjechał z kraju i ani myśli wrócić do Polski. Ziobro przebywa teraz na Węgrzech, gdzie otrzymał azyl. Listem gończym się nie przejął, wręcz z niego kpi. — Współczuję policjantom, jeżeli teraz do nich dzwonią ludzie, bo tam jest jeszcze zobowiązanie, że każdy, kto wie, gdzie przebywa osoba poszukiwana, ma obowiązek poinformować o tym organa ścigania — powiedział TV Republika i dodał, że powszechnie wiadomo, że przebywa na Węgrzech (oczywiście, dokładny adres nie jest znany). Prowadzący program powiedział, że sam musi szybko zadzwonić na policję. Zasugerował jednak, by to były minister sprawiedliwości na siebie doniósł. Wtedy polityk wyjął telefon i wybrał numer, który wpisano w liście gończym. — Numer nie odbiera. Może dużo osób dzwoni po prostu, może jest zajęty — powiedział Ziobro. Dopiero po paru próbach się udało. — Proszę czekać na połączenie. Przepraszamy. W

TO wydarzyło się w programie na żywo! Ziobro nagle wyjął telefon i zadzwonił na policję. „Linia zajęta”

Tego jeszcze nie grali! Zbigniew Ziobro podczas emisji programu na żywo w TV Republika próbował dodzwonić się do polskich policjantów. — Linia jest zajęta — padło nagle.

Ziobro i list gończy

5 lutego Sąd wyraził zgodę na tymczasowe aresztowanie Zbigniewa Ziobry. Dzień później prokuratura wydała postanowienie o poszukiwaniu posła PiS listem gończym.Wszystko z powodu bezczelności polityka, który wie, że postawionych zostanie mu 26 zarzutów, więc wyjechał z kraju i ani myśli wrócić do Polski. Ziobro przebywa teraz na Węgrzech, gdzie otrzymał azyl. Listem gończym się nie przejął, wręcz z niego kpi.

Współczuję policjantom, jeżeli teraz do nich dzwonią ludzie, bo tam jest jeszcze zobowiązanie, że każdy, kto wie, gdzie przebywa osoba poszukiwana, ma obowiązek poinformować o tym organa ścigania — powiedział TV Republika i dodał, że powszechnie wiadomo, że przebywa na Węgrzech (oczywiście, dokładny adres nie jest znany).

Prowadzący program powiedział, że sam musi szybko zadzwonić na policję. Zasugerował jednak, by to były minister sprawiedliwości na siebie doniósł. Wtedy polityk wyjął telefon i wybrał numer, który wpisano w liście gończym.

Numer nie odbiera. Może dużo osób dzwoni po prostu, może jest zajęty — powiedział Ziobro. Dopiero po paru próbach się udało. — Proszę czekać na połączenie. Przepraszamy. W chwili obecnej linia jest zajęta — poinformowano polityka.

Co wydarzyło się potem? Przez kolejne minuty słychać było tylko „proszę czekać”. Ziobro w końcu się poddał.

26 zarzutów

Warto przypomnieć, o co chodzi? Prokuratura twierdzi, że poseł PiS mógł popełnić aż 26 przestępstw, w tym kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą. Najbardziej zainteresowany twierdzi, że jest niewinny, a do Polski nie wraca, bo boi się, że nie może liczyć tu na uczciwy proces. Na Węgrzech otrzymał azyl polityczny. Prokuratura zapowiedziała, że wniesie o wydanie wobec niego Europejskiego Nakazu Aresztowania. Sam azyl też może wygasnąć za kilka miesięcy – wiosną Bratanki wybiorą nowy rząd i wiele zaczyna wskazywać na to, że tym razem stworzy go obecna opozycja.

Źródło: TV Republika/YT

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz