TO się w Pałacu nie spodoba! Tusk nie gryzł się w język, ostra krytyka Nawrockiego i jego ludzi. „Pokrętne tłumaczenia”
Oj, ten wpis Donalda Tuska nie spodoba się w Pałacu Prezydenckim! Premier skrytykował Karola Nawrockiego za jego decyzję ws. nominacji oficerskich. – Wywiady ministrów z prezydenckiej kancelarii, filmik nagrany przez samego prezydenta z pokrętnym tłumaczeniem, użyteczni dziennikarze, setki postów aparatczyków PiS i tysiące botów zamiast podpisania oficerskich nominacji i zwykłego „przepraszam”. Jeszcze jest czas! – napisał w niedzielę Donald Tusk. To komentarz premiera w sprawie decyzji Karola Nawrockiego, który nie podpisał nominacji oficerskich dla funkcjonariuszy ABW i kontrwywiadu. Wywiady ministrów z prezydenckiej kancelarii, filmik nagrany przez samego prezydenta z pokrętnym tłumaczeniem, użyteczni dziennikarze, setki postów pisowskich aparatczyków i tysiące botów zamiast podpisania oficerskich nominacji i zwykłego „przepraszam”. Jeszcze jest czas! — Donald Tusk (@donaldtusk) November 9, 2025 O sprawie dowiedzieliśmy się w piątek, gdy Donald Tusk opublikował na platformie X wymowne wideo. Poinformował, że 7 listopada miał udać się na uroczystość przyznania stopni oficerskich funkcjonariuszom z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i kontrwywiadu. – Miałem być w miejscu, gdzie promocję na pierwszy stopień oficerski miało otrzymać 136 dzielnych Polek i Polaków, przyszłych wywiadowców z kontrwywiadu wojskowego, z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (…) Wszyscy czekali na te pierwsze stopnie oficerskie. Oni, przyszli bohaterowie, ich rodziny, ich matki. Tam idą ci młodzi ludzie, żeby służyć

Oj, ten wpis Donalda Tuska nie spodoba się w Pałacu Prezydenckim! Premier skrytykował Karola Nawrockiego za jego decyzję ws. nominacji oficerskich.
– Wywiady ministrów z prezydenckiej kancelarii, filmik nagrany przez samego prezydenta z pokrętnym tłumaczeniem, użyteczni dziennikarze, setki postów aparatczyków PiS i tysiące botów zamiast podpisania oficerskich nominacji i zwykłego „przepraszam”. Jeszcze jest czas! – napisał w niedzielę Donald Tusk. To komentarz premiera w sprawie decyzji Karola Nawrockiego, który nie podpisał nominacji oficerskich dla funkcjonariuszy ABW i kontrwywiadu.
Wywiady ministrów z prezydenckiej kancelarii, filmik nagrany przez samego prezydenta z pokrętnym tłumaczeniem, użyteczni dziennikarze, setki postów pisowskich aparatczyków i tysiące botów zamiast podpisania oficerskich nominacji i zwykłego „przepraszam”. Jeszcze jest czas!
— Donald Tusk (@donaldtusk) November 9, 2025
O sprawie dowiedzieliśmy się w piątek, gdy Donald Tusk opublikował na platformie X wymowne wideo. Poinformował, że 7 listopada miał udać się na uroczystość przyznania stopni oficerskich funkcjonariuszom z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i kontrwywiadu.
– Miałem być w miejscu, gdzie promocję na pierwszy stopień oficerski miało otrzymać 136 dzielnych Polek i Polaków, przyszłych wywiadowców z kontrwywiadu wojskowego, z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (…) Wszyscy czekali na te pierwsze stopnie oficerskie. Oni, przyszli bohaterowie, ich rodziny, ich matki. Tam idą ci młodzi ludzie, żeby służyć Polsce. To jest ich jedyny wybór – mówił Tusk. – I oni właśnie przed 11 listopada mieli dostać promocję na pierwszy stopień oficerski. Nie dostaną tej promocji. Nie wiem dlaczego. Tym razem pan prezydent uznał, że nie podpisze tych promocji. To taki dalszy ciąg jego wojny z polskim rządem. Żeby być prezydentem, nie wystarczy wygrać wyborów – skwitował dosadnie.
Nawrocki odpowiedział swoim nagraniem, w którym zarzucił premierowi kłamstwo. Skarżył się, że odwołano jego spotkania z szefami służb specjalnych. Uaktywnili się też współpracownicy prezydenta. Marcin Przydacz grzmiał o kłamstwach, a rzecznik Nawrockiego Rafał Leśkiewicz mówił o „żenującym stand-upie”.
Nieoficjalnie mówi się, że decyzja Nawrockiego związana jest z sytuacją Sławomira Cenckiewicza, szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
– To prawdopodobnie zemsta za to, że zostały mu odebrane poświadczenia bezpieczeństwa i dostęp do informacji niejawnych. On nie może tego darować – mówią informatorzy Onetu. – To podłe, że odbywa się to kosztem funkcjonariuszy, którzy nie mają z tym nic wspólnego – kwitują.
Udostepnij artykul
