Polityka i spoleczenstwo

To się w Pałacu nie spodoba! Ostra reakcja generała, gorzkie słowa pod adresem Nawrockiego. „Wysila się na słowa...”

24 stycznia 2026, 19:41886 wyswietlen
Udostępnij:

Karol Nawrocki nie zdobył się na krytykę Donalda Trumpa za skandaliczne słowa o sojusznikach z NATO. – Nic tak naprawdę nie powiedział, on nie sprawuje swojej funkcji – ocenia gorzko gen. Roman Polko. Nawrocki Trumpa nie skrytykował Donald Trump zaszokował swoją wypowiedzią, w której bagatelizował rolę sojuszników USA podczas misji w Afganistanie. Kpił sobie, że sojusznicze wojska „trzymały się z tyłu, z dala od linii frontu” i że tak naprawdę USA wcale nie prosiło o pomoc. Tą wypowiedzią nie tylko bagatelizował rolę sojuszników z NATO, w tym Polski, ale też obraził pamięć poległych w Afganistanie żołnierzy. A straciło tam życie 44 Polaków. Haniebne słowa Trumpa teoretycznie powinny zostać potępione przez wszystkich polityków od prawa do lewa. Ale wiadomo, jak to wyszło w praktyce. Politycy PiS jak zwykle mieli problem, by skrytykować swojego idola zza Oceanu. Podobnie jak Karol Nawrocki, który dopiero późnym wieczorem napisał post o bohaterstwie polskich żołnierzy. Zabrakło jednak kontekstu, nie wspomniał nic o słowach Trumpa, nie mówiąc już o krytyce prezydenta USA. Okazało się, że łatwo jest krzyknąć „czołem, żołnierze!”, ale trudniej już bronić honoru tych żołnierzy, gdy można podpaść swojemu idolowi zza Oceanu. Generał zawiedziony Nawrockim Przykład Nawrockiemu dał premier Wielkiej Brytanii Keir Streamer, który domagał się

To się w Pałacu nie spodoba! Ostra reakcja generała, gorzkie słowa pod adresem Nawrockiego. „Wysila się na słowa...”

Karol Nawrocki nie zdobył się na krytykę Donalda Trumpa za skandaliczne słowa o sojusznikach z NATO. – Nic tak naprawdę nie powiedział, on nie sprawuje swojej funkcji – ocenia gorzko gen. Roman Polko.

Nawrocki Trumpa nie skrytykował

Donald Trump zaszokował swoją wypowiedzią, w której bagatelizował rolę sojuszników USA podczas misji w Afganistanie. Kpił sobie, że sojusznicze wojska „trzymały się z tyłu, z dala od linii frontu” i że tak naprawdę USA wcale nie prosiło o pomoc. Tą wypowiedzią nie tylko bagatelizował rolę sojuszników z NATO, w tym Polski, ale też obraził pamięć poległych w Afganistanie żołnierzy. A straciło tam życie 44 Polaków.

Haniebne słowa Trumpa teoretycznie powinny zostać potępione przez wszystkich polityków od prawa do lewa. Ale wiadomo, jak to wyszło w praktyce. Politycy PiS jak zwykle mieli problem, by skrytykować swojego idola zza Oceanu. Podobnie jak Karol Nawrocki, który dopiero późnym wieczorem napisał post o bohaterstwie polskich żołnierzy. Zabrakło jednak kontekstu, nie wspomniał nic o słowach Trumpa, nie mówiąc już o krytyce prezydenta USA. Okazało się, że łatwo jest krzyknąć „czołem, żołnierze!”, ale trudniej już bronić honoru tych żołnierzy, gdy można podpaść swojemu idolowi zza Oceanu.

Generał zawiedziony Nawrockim

Przykład Nawrockiemu dał premier Wielkiej Brytanii Keir Streamer, który domagał się od Trumpa przeprosin. I prezydent USA faktycznie opublikował post, w którym chwalił brytyjskich weteranów.

Oczekiwałem podobnej reakcji ze strony polskiego prezydenta, który jest zwierzchnikiem sił zbrojnych. Cóż, tego nie było – mówi gorzko gen. Roman Polko, który sam brał udział w misji w Afganistanie. –  Dopiero pod presją mediów i weteranów prezydent wysila się na słowa, że polscy żołnierze zasługują na szacunek. Nie odniósł się w ogóle do Trumpa. Nic tak naprawdę nie powiedział, on nie sprawuje swojej funkcji. Bo jego obowiązkiem jako zwierzchnika sił zbrojnych jest ochrona czci i honoru polskich żołnierzy. A nawet weterani amerykańscy mówią mocniejszym głosem – podkreśla były szef GROM w rozmowie z Onetem.

Generał Polko bardzo ostro ocenia słowa Trumpa. Stwierdził wprost, że przywódca USA „napluł nam w twarz”.

To jest policzek dla wszystkich weteranów i dla rodzin tych, którzy w Afganistanie polegli i nie mogą się już sami bronić. Słowa oburzające, obrażające i kompromitujące amerykańskiego prezydenta – skomentował gen. Polko.

Źródło: Onet

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz