TO się w Pałacu nie spodoba! Marek Sawicki ostro ocenia postawę Nawrockiego. „Na litość boską, dość...”
Marek Sawicki ostro skrytykował postawę Karola Nawrockiego. – Na litość boską, dość tej hipokryzji! – grzmiał doświadczony polityk. Marek Sawicki krytykuje Nawrockiego Marek Sawicki pojawił się w radiu RMF FM, gdzie miał okazję skomentować piątkową wizytę prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w Polsce. Nie krył, że jest zażenowany narracją o braku wdzięczności naszego wschodniego sąsiada, którą można było dostrzec w wypowiedziach prezydenta Karola Nawrockiego i jego ludzi. – Od pierwszych dni wojny udzieliliśmy wsparcia Ukrainie. Rozmawialiśmy dziś o pomocy militarnej i humanitarnej. Obaj mamy świadomość tej pomocy i dysponujemy jej wykazami. Polacy odnoszą wrażenie, co zyskuje także wyraz w badaniach sondażowych, ale też w ogólnej atmosferze, że nasz wysiłek czy wielowymiarowa pomoc Ukrainie po rozpoczęciu inwazji nie spotkały się z należytym docenianiem i zrozumieniem – tak mówił podczas wspólnej konferencji prasowej z Zełenskim Nawrocki. Polityk PSL uznał, że to krok za daleko. – Na litość boską, dość tej hipokryzji! To tak, jakby ktoś podnosił z kałuży krwi człowieka bitego przez dziesięciu zbirów i domagał się wdzięczności – powiedział. Jego zdaniem antyukraińska retoryka nie bierze się znikąd: to element cynicznej gry Nawrockiego, który „podpisał cyrograf z Mentzenem i dziś jest zakładnikiem tego środowiska”. Innymi słowy, prezydent walczy o elektorat już nie tylko PiS,

Marek Sawicki ostro skrytykował postawę Karola Nawrockiego. – Na litość boską, dość tej hipokryzji! – grzmiał doświadczony polityk.
Marek Sawicki krytykuje Nawrockiego
Marek Sawicki pojawił się w radiu RMF FM, gdzie miał okazję skomentować piątkową wizytę prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w Polsce. Nie krył, że jest zażenowany narracją o braku wdzięczności naszego wschodniego sąsiada, którą można było dostrzec w wypowiedziach prezydenta Karola Nawrockiego i jego ludzi.
– Od pierwszych dni wojny udzieliliśmy wsparcia Ukrainie. Rozmawialiśmy dziś o pomocy militarnej i humanitarnej. Obaj mamy świadomość tej pomocy i dysponujemy jej wykazami. Polacy odnoszą wrażenie, co zyskuje także wyraz w badaniach sondażowych, ale też w ogólnej atmosferze, że nasz wysiłek czy wielowymiarowa pomoc Ukrainie po rozpoczęciu inwazji nie spotkały się z należytym docenianiem i zrozumieniem – tak mówił podczas wspólnej konferencji prasowej z Zełenskim Nawrocki.
Polityk PSL uznał, że to krok za daleko. – Na litość boską, dość tej hipokryzji! To tak, jakby ktoś podnosił z kałuży krwi człowieka bitego przez dziesięciu zbirów i domagał się wdzięczności – powiedział.
Jego zdaniem antyukraińska retoryka nie bierze się znikąd: to element cynicznej gry Nawrockiego, który „podpisał cyrograf z Mentzenem i dziś jest zakładnikiem tego środowiska”.
Innymi słowy, prezydent walczy o elektorat już nie tylko PiS, ale też „Konfy”. Wie, że to głosy tego ostatniego środowiska pozwoliły mu wygrać wybory.
Prezydent Konfederacji?
Nawrocki częściowo odcina się od PiS, pokazuje, że potrafi być samodzielnym politykiem, nawet bardziej radykalnym od Nowogrodzkiej. To pcha go w ramiona Sławomira Mentzena, który w czasie wizyty Zełenskiego w Polsce zorganizował małą pikietę, w czasie której wypominał Ukrainie pomoc.
Wszystko to spłyca temat. Polska powinna pomagać Kijowowi, ale w zamian może domagać się współpracy wywiadowczej i wojskowej, np. know-how w sprawie konstrukcji dronów, czym Ukraina się wyspecjalizowała. Infantylne pohukiwanie raczej nie pomaga w tej kwestii.
Źródło: RMF24
Udostepnij artykul
