To się Nawrockiemu nie spodoba! Sikorski przyszedł do TVN24 i mówił o prezydencie. Nagle padło: „Hańba”. „Ma do wyboru...”
Radosław Sikorski nie gryzł się w język, komentując postawę Karola Nawrockiego w sprawie SAFE. – Ma do wyboru SAFE na rzecz wojska i obronności albo hańbę – powiedział szef MSZ. Sikorski: „SAFE albo hańba” We wtorek po południu do Pałacu Prezydenckiego przyjechali premier Donald Tusk, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz i minister finansów Andrzej Domański. Spotkali się z Karolem Nawrockim i prezesem NBP Adamem Glapińskim, by przedyskutować prezydencką propozycję tzw. „SAFE 0 proc.” Ma być to alternatywa do unijnego programu SAFE, ale wygląda na to, że jest przede wszystkim podkładką pod prezydenckie weto. Nie jest bez znaczenia, że z unijnym SAFE zaciekle walczy PiS. Nawrocki ewidentnie skłania się, by zadziałać zgodnie z wolą Nowogrodzkiej, wbrew woli większości rządowej i – przede wszystkim – polskich dowódców. – Wydaje mi się, że czuje powagę chwili, bo wie, że wojsko, policja, Straż Graniczna, Służba Ochrony Państwa chcą tego programu – powiedział w programie „Fakty po Faktach” na antenie TVN24 Radosław Sikorski. – Wie, że czeka na niego wiele miejscowości, gdzie odtworzy się, odrodzi się przemysł i wie, że on jest po prostu dobry dla bezpieczeństwa Polski, a jednocześnie ma szantaż ze strony Nowogrodzkiej – ocenił sytuację szef MSZ. Sikorski nie ma wątpliwości – jak stwierdził, Nawrocki

Radosław Sikorski nie gryzł się w język, komentując postawę Karola Nawrockiego w sprawie SAFE. – Ma do wyboru SAFE na rzecz wojska i obronności albo hańbę – powiedział szef MSZ.
Sikorski: „SAFE albo hańba”
We wtorek po południu do Pałacu Prezydenckiego przyjechali premier Donald Tusk, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz i minister finansów Andrzej Domański. Spotkali się z Karolem Nawrockim i prezesem NBP Adamem Glapińskim, by przedyskutować prezydencką propozycję tzw. „SAFE 0 proc.” Ma być to alternatywa do unijnego programu SAFE, ale wygląda na to, że jest przede wszystkim podkładką pod prezydenckie weto. Nie jest bez znaczenia, że z unijnym SAFE zaciekle walczy PiS. Nawrocki ewidentnie skłania się, by zadziałać zgodnie z wolą Nowogrodzkiej, wbrew woli większości rządowej i – przede wszystkim – polskich dowódców.
– Wydaje mi się, że czuje powagę chwili, bo wie, że wojsko, policja, Straż Graniczna, Służba Ochrony Państwa chcą tego programu – powiedział w programie „Fakty po Faktach” na antenie TVN24 Radosław Sikorski. – Wie, że czeka na niego wiele miejscowości, gdzie odtworzy się, odrodzi się przemysł i wie, że on jest po prostu dobry dla bezpieczeństwa Polski, a jednocześnie ma szantaż ze strony Nowogrodzkiej – ocenił sytuację szef MSZ.
Sikorski nie ma wątpliwości – jak stwierdził, Nawrocki musi dokonać wyboru, czy zrobi coś, co jest zgodne z jego misją zwierzchnika sił zbrojnych, czy posłucha się Kaczyńskiego”. Wicepremier uważa, że „powinien być to łatwy wybór”.
– Prezydent Nawrocki ma dziś do wyboru SAFE na rzecz wojska i obronności albo hańbę – ocenił dosadnie Sikorski. – Jeżeli wybierze hańbę, to my SAFE i tak zrobimy, bo mamy plan B – skwitował wicepremier w churchillowskim stylu.
Tusk: Liczymy na szybką decyzję
Po spotkaniu w Pałacu Prezydenckim odbyła się konferencja z udziałem Donalda Tuska. Szef rządu mówił o szczegółach rozmowy z prezydentem.
– Liczymy na szybką decyzję dotyczącą unijnego programu SAFE, bo każda godzina ma znaczenie, bo od czasu zależy, na ile efektywnie wykorzystamy te pieniądze, bo kryzysy narastają – przyznał premier.
– Mówię o tym z przejęciem, bo Polska włożyła dużo pracy i nie było to łatwe, by przekonać wszystkich partnerów w Europie, że muszą zrzucić się na obronę granicy wschodniej. Że Europa musi to współfinansować. To są te 180 mld złotych. Spytałem pana prezydenta wprost, czy to podpisze, bo szkoda każdego dnia, każdej godziny ale on powiedział, że on ma jeszcze dużo czasu, 10 dni i że się zastanawia, że mu się to nie podoba – relacjonował Tusk.
Źródło: TVN24
Udostepnij artykul
