Polityka i spoleczenstwo

To się Nawrocki zdziwi! Minister Sikorski złożył mu interesującą ofertę, ale jest haczyk. „Rolą prezydenta...”

27 czerwca 2025, 19:2450 wyswietlen
Udostępnij:

Karol Nawrocki chciałby rozdawać karty przy wszystkich stołach, ale jego kompetencje jako prezydenta mu na to nie pozwalają. Przypomniał mu o tym minister Radosław Sikorski. Nawrocki dostał propozycję Karol Nawrocki już wielokrotnie udowodnił, że nie ma pojęcia co tak naprawdę należy do kompetencji prezydenta Polski, a co nie. Wspierany przez PiS polityk składał między innymi deklaracje zmian, na które tak naprawdę nie ma żadnego wpływu. Tę kwestię poruszył między innymi minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, który w rozmowie z dziennikarzami przedstawił swoją wizję współpracy z nową głową państwa.  Sikorski przyznał, że wyszedł do prezydenta elekta z ofertą dotyczącą współpracy w sprawie polityki zagranicznej. Chodzi o wdrożenie Nawrockiego w bieżące tematy. – Zaoferowaliśmy prezydentowi elektowi możliwość zbriefowania go przez odpowiednich wiceministrów, tak, by w swoich wypowiedziach publicznych mógł już się wdrażać i poznawać stanowisko rządu, bo – przypomnę – konstytucyjną rolą prezydenta jest reprezentowanie polityki zagranicznej stanowionej przez rząd – wyjaśnił szef MSZ. Nie da nie zauważyć pewnej szpilki posłanej przez Sikorskiego w stronę prezydenta elekta. Nawrocki, podobnie jak Andrzej Duda, chciałby kreować polską politykę zagraniczną. Prawda jest taka, że pierwsze skrzypce na tym polu odgrywa w pierwszej kolejności Rada Ministrów. Artykuł. 146 ust. 1 Konstytucji mówi, że to rząd „prowadzi politykę

To się Nawrocki zdziwi! Minister Sikorski złożył mu interesującą ofertę, ale jest haczyk. „Rolą prezydenta...”

Karol Nawrocki chciałby rozdawać karty przy wszystkich stołach, ale jego kompetencje jako prezydenta mu na to nie pozwalają. Przypomniał mu o tym minister Radosław Sikorski.

Nawrocki dostał propozycję

Karol Nawrocki już wielokrotnie udowodnił, że nie ma pojęcia co tak naprawdę należy do kompetencji prezydenta Polski, a co nie. Wspierany przez PiS polityk składał między innymi deklaracje zmian, na które tak naprawdę nie ma żadnego wpływu. Tę kwestię poruszył między innymi minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, który w rozmowie z dziennikarzami przedstawił swoją wizję współpracy z nową głową państwa. 

Sikorski przyznał, że wyszedł do prezydenta elekta z ofertą dotyczącą współpracy w sprawie polityki zagranicznej. Chodzi o wdrożenie Nawrockiego w bieżące tematy.

Zaoferowaliśmy prezydentowi elektowi możliwość zbriefowania go przez odpowiednich wiceministrów, tak, by w swoich wypowiedziach publicznych mógł już się wdrażać i poznawać stanowisko rządu, bo – przypomnę – konstytucyjną rolą prezydenta jest reprezentowanie polityki zagranicznej stanowionej przez rząd – wyjaśnił szef MSZ.

Nie da nie zauważyć pewnej szpilki posłanej przez Sikorskiego w stronę prezydenta elekta. Nawrocki, podobnie jak Andrzej Duda, chciałby kreować polską politykę zagraniczną. Prawda jest taka, że pierwsze skrzypce na tym polu odgrywa w pierwszej kolejności Rada Ministrów. Artykuł. 146 ust. 1 Konstytucji mówi, że to rząd „prowadzi politykę wewnętrzną i zagraniczną Rzeczypospolitej Polskiej”. 

Dyplomacja Sikorskiego

Sikorski odniósł się również do słów Andrzeja Dudy, który podczas swojego przemówienia w Hadze stwierdził, że Nawrocki będzie kontynuował dotychczasową politykę wobec Ukrainy. Przypomnijmy, że ten drugi zapewniał niejednokrotnie, że będzie stać w opozycji do akcesji Ukrainy do NATO i nie dopuści do tego, aby wysłano polskie wojsko na tereny, na których są toczone walki z Rosją. Co o tym wszystkim sądzi Sikorski?

W sprawach Ukrainy, polityki wschodniej i obronności mamy de facto zgodę głównych sił politycznych, także między rządem a prezydentem. Tu dziękuję prezydentowi Dudzie, że przedstawia elektowi, że sytuacja międzynarodowa i polskie interesy są trochę inne, niż to się wydaje w kampanii wyborczej – ocenił szef MSZ.

Podsumowując, Sikorski zaprezentował swoje stanowisko wobec nowego rezydenta Pałacu Prezydenckiego jak rasowy dyplomata. Ministerstwo Spraw Zagranicznych chętnie wyjaśni Nawrockiemu na czym polega prowadzona przez niego polityka i wyciąga rękę do współpracy, ale pokazuje też miejsce w szeregu – Nawrocki musi pamiętać, że jego rola jako prezydenta również ma pewne granice.

Źródło: Radio ZET

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz