Polityka i spoleczenstwo

To się musiało tak skończyć, minister Sikorski zakpił ze słów Merkel. "Chyba zapomniała"

7 października 2025, 07:47459 wyswietlen
Udostępnij:

Radosław Sikorski skomentował kontrowersyjne słowa Angeli Merkel – była kanclerz Niemiec zasugerowała, że to z powodu polityki Polski doszło do ataku Rosji na Ukrainę! Co to za sugestia?! Radosław Sikorski musiał skomentować tę wypowiedź: Angela Merkel powiedziała w wywiadzie dla węgierskiego Partizana, że Rosja zaatakowała w 2022 r. Ukrainę przez to, co zrobiła Polska i kraje bałtyckie. Chodziło o to, że w czerwcu 2021 r. miała ona odnosić wrażenie, że Władimir Putin „nie traktuje już porozumienia mińskiego [które zawiesiło konflikt w Donbasie] poważnie”, w efekcie chciała rozpocząć nowe negocjacje z Moskwą. — Ale nie wszyscy to poparli. Przede wszystkim państwa bałtyckie i Polska były przeciwne, bo obawiały się, że nie ma wspólnej polityki wobec Rosji. Moim zdaniem powinniśmy właśnie nad taką wspólną polityką pracować. (…). Potem ustąpiłam ze stanowiska, a następnie rozpoczęła się agresja Putina — odsłoniła kulisy polityki europejskiej Merkel. Sikorski nie ma dla Merkel litości Na to wszystko odpowiedział w czasie poniedziałkowej konferencji prasowej Sikorski. — Interpretuję te słowa tak samo, jak wypowiedź pani kanclerz, że nikt nie protestował z Europy Środkowej przeciwko Nord Streamowi. Przypomnę, że ja wtedy mówiłem, że nie lubimy porozumień ponad naszymi głowami. Pani kanclerz zapomniała chyba, jak to wtedy wyglądało i co robił

To się musiało tak skończyć, minister Sikorski zakpił ze słów Merkel. "Chyba zapomniała"

Radosław Sikorski skomentował kontrowersyjne słowa Angeli Merkel – była kanclerz Niemiec zasugerowała, że to z powodu polityki Polski doszło do ataku Rosji na Ukrainę!

Co to za sugestia?!

Radosław Sikorski musiał skomentować tę wypowiedź: Angela Merkel powiedziała w wywiadzie dla węgierskiego Partizana, że Rosja zaatakowała w 2022 r. Ukrainę przez to, co zrobiła Polska i kraje bałtyckie. Chodziło o to, że w czerwcu 2021 r. miała ona odnosić wrażenie, że Władimir Putin „nie traktuje już porozumienia mińskiego [które zawiesiło konflikt w Donbasie] poważnie”, w efekcie chciała rozpocząć nowe negocjacje z Moskwą.

Ale nie wszyscy to poparli. Przede wszystkim państwa bałtyckie i Polska były przeciwne, bo obawiały się, że nie ma wspólnej polityki wobec Rosji. Moim zdaniem powinniśmy właśnie nad taką wspólną polityką pracować. (…). Potem ustąpiłam ze stanowiska, a następnie rozpoczęła się agresja Putina — odsłoniła kulisy polityki europejskiej Merkel.

Sikorski nie ma dla Merkel litości

Na to wszystko odpowiedział w czasie poniedziałkowej konferencji prasowej Sikorski. Interpretuję te słowa tak samo, jak wypowiedź pani kanclerz, że nikt nie protestował z Europy Środkowej przeciwko Nord Streamowi. Przypomnę, że ja wtedy mówiłem, że nie lubimy porozumień ponad naszymi głowami. Pani kanclerz zapomniała chyba, jak to wtedy wyglądało i co robił jej rząd — powiedział szef polskiej dyplomacji.

I faktycznie, gdy zaczęto rozmowy nt. Nord Stream szef polskiej dyplomacji, wtedy w rządzie PiS, zasłynął słynną wypowiedzią, w której porównał politykę Rosji i Niemiec do Paktu Ribbentrop-Mołotow: Berlin ponownie dogadywał się z Moskwą w kwestii dot. bezpieczeństwa (tym razem energetycznego) Europy Wschodniej i Środkowej.

I to właśnie polityka Niemiec z tamtego okresu ośmieliła Rosjan, którzy zakładali zapewne, że system gazociągów sprawi, że Europejczycy nie sprzeciwią się inwazji rosyjskiej na Ukrainę w 2022 r. Dziś wiemy, że się pomylili, choć Niemcy początkowo zachowywali względem konfliktu dystans i nawet nie pomagali Kijowowi.

Źródło: Onet

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz