Polityka i spoleczenstwo

To już nie plotki, Andrzej Duda chce być premierem. O wszystkim opowiedział. "Nie wahałbym się"

3 lipca 2025, 07:31363 wyswietlen
Udostępnij:

To jest prawdziwa sensacja! Andrzej Duda zdradził, że nie chce odejść z polityki – ma plan na swoją rolę po zakończeniu kadencji. Prezydent przyznaje, że może zostać szefem rządu, który połączy „nowe porozumienie koalicyjne”. Andrzej Duda chce być premierem Niektórzy odliczają dni do końca kadencji prezydenta, ale Andrzej Duda wcale nie ma w planach emerytury. I do tego nie chce zapełnić swojego grafiku np. zagranicznymi wykładami – nie, chce zostać czynnym politykiem. W rozmowie z „Gościem Niedzielnym” powiedział, że choć „uczestnictwo w wyborach parlamentarnych jest wykluczone”, jeżeli Polacy będą go błagać o zostanie premierem, nie odmówi! — Natomiast gdyby były jakieś inne wyzwania. Mogłoby się na przykład zdarzyć, że byłaby potrzeba znalezienia premiera łączącego nowe porozumienie koalicyjne. Gdyby mi taką propozycję złożono, tobym się nie wahał — powiedział, a dopytany przyznał, że jak na razie nikt nie prosi go o stanięcie na czele rządu. Zresztą sytuacja zawodowa Dudy nie wygląda dobrze, bo, jak przyznał w czasie tego samego wywiadu, obecnie nie biją się o niego także międzynarodowe instytucje, choć tłumaczy sobie to tym, że „nie ma dziś na świecie, przynajmniej na razie, klimatu politycznego sprzyjającego temu, żeby politycy o profilu konserwatywnym zajmowali miejsca w ważnych instytucjach międzynarodowych”. Los byłych prezydentów

To już nie plotki, Andrzej Duda chce być premierem. O wszystkim opowiedział. "Nie wahałbym się"

To jest prawdziwa sensacja! Andrzej Duda zdradził, że nie chce odejść z polityki – ma plan na swoją rolę po zakończeniu kadencji. Prezydent przyznaje, że może zostać szefem rządu, który połączy „nowe porozumienie koalicyjne”.

Andrzej Duda chce być premierem

Niektórzy odliczają dni do końca kadencji prezydenta, ale Andrzej Duda wcale nie ma w planach emerytury. I do tego nie chce zapełnić swojego grafiku np. zagranicznymi wykładami – nie, chce zostać czynnym politykiem. W rozmowie z „Gościem Niedzielnym” powiedział, że choć „uczestnictwo w wyborach parlamentarnych jest wykluczone”, jeżeli Polacy będą go błagać o zostanie premierem, nie odmówi!

Natomiast gdyby były jakieś inne wyzwania. Mogłoby się na przykład zdarzyć, że byłaby potrzeba znalezienia premiera łączącego nowe porozumienie koalicyjne. Gdyby mi taką propozycję złożono, tobym się nie wahał — powiedział, a dopytany przyznał, że jak na razie nikt nie prosi go o stanięcie na czele rządu.

Zresztą sytuacja zawodowa Dudy nie wygląda dobrze, bo, jak przyznał w czasie tego samego wywiadu, obecnie nie biją się o niego także międzynarodowe instytucje, choć tłumaczy sobie to tym, że „nie ma dziś na świecie, przynajmniej na razie, klimatu politycznego sprzyjającego temu, żeby politycy o profilu konserwatywnym zajmowali miejsca w ważnych instytucjach międzynarodowych”.

Los byłych prezydentów bywa przykry

Jak pokazuje historia najnowsza, los byłych głów państwa bywa przykry. Lech Wałęsa w 2000 r. przegrał wybory prezydenckie i to w kompromitującym stylu – zdobył 1,01% głosów, czyli siódme miejsce spośród 12 kandydatów. Od tego czasu tylko mówi o polityce.

Rywal Wałęsy z 1995 r., Aleksander Kwaśniewski, próbował po 2005 r. wrócić do polityki i w 2007 r. stanął na czele Lewicy i Demokratów. Nieszczególnie dobry wynik formacji w wyborach do Sejmu i Senatu (13,15% poparcia) sprawił, że ogłosił, że wycofuje się z walki o władzę. W 2013 r. założył jeszcze z posłem Januszem Palikotem i eurodeputowanym Markiem Siwcem ruch Europa Plus, który także nie odegrał żadnej roli w życiu publicznym.

Z kolei Bronisław Komorowski po przegranej w 2015 r. kompletnie przestał liczyć się w polityce. Podobnie jak jego poprzednicy, koncentruje się tylko na komentowaniu życia publicznego. I chyba taki los czeka też Dudę. Zakładając, że dziennikarze i widzowie będą chcieli słuchać jego wywodów.

Źródło: Gość Niedzielny

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz