To jego pytanie rozwścieczyło Trumpa. Teraz polski dziennikarz przerywa milczenie! „To nie jest przyjemny moment”
Pytanie zadane przez polskiego dziennikarza najwidoczniej wyprowadziło z równowagi Donalda Trumpa. Prezydent USA ma czuły punkt, którego jak widać nie należy ruszać. Co tak bardzo rozjuszyło polityka? Drażliwe pytanie o pewną znajomość Gdy w zeszłym tygodniu doszło do spotkania Donalda Trumpa z Karolem Nawrockim w Waszyngtonie, prezydent USA odpowiadał również na pytania zadawane mu przez zgromadzonych na miejscu dziennikarzy. Polski korespondent Marek Wałkuski poruszył dość delikatny temat, w następstwie czego Republikanin nie pozwolił mu nawet dokończyć swojego pytania i dał mu do zrozumienia, że nie cieszy się jego szacunkiem. O co dokładnie chodziło? Wałkuski nawiązał do relacji Trumpa z prezydentem Rosji Władimirem Putinem i wytknął mu gołosłowność w wielokrotnie składanych deklaracjach dotyczących zakończenia wojny w Ukrainie. Amerykanina bardzo rozjuszyło to, że ktoś mu zarzucił brak konsekwencji i od razu przystąpił do kontrataku. Trump zasugerował dziennikarzowi, że ten powinien zmienić zawód. – Mówił Pan tyle razy o frustracji i żalu, jaką Pan czuje do Putina, ale nie ma żadnych działań… – zaczął swoją wypowiedź Wałkuski, ale Trump nie pozwolił mu jej dokończyć. W odpowiedzi dziennikarz usłyszał od prezydenta USA następujące słowa: – Nie zrealizowaliśmy jeszcze fazy drugiej ani trzeciej, ale jak mówisz, że nie ma działań, no to chyba powinieneś znaleźć

Pytanie zadane przez polskiego dziennikarza najwidoczniej wyprowadziło z równowagi Donalda Trumpa. Prezydent USA ma czuły punkt, którego jak widać nie należy ruszać. Co tak bardzo rozjuszyło polityka?
Drażliwe pytanie o pewną znajomość
Gdy w zeszłym tygodniu doszło do spotkania Donalda Trumpa z Karolem Nawrockim w Waszyngtonie, prezydent USA odpowiadał również na pytania zadawane mu przez zgromadzonych na miejscu dziennikarzy. Polski korespondent Marek Wałkuski poruszył dość delikatny temat, w następstwie czego Republikanin nie pozwolił mu nawet dokończyć swojego pytania i dał mu do zrozumienia, że nie cieszy się jego szacunkiem. O co dokładnie chodziło?
Wałkuski nawiązał do relacji Trumpa z prezydentem Rosji Władimirem Putinem i wytknął mu gołosłowność w wielokrotnie składanych deklaracjach dotyczących zakończenia wojny w Ukrainie. Amerykanina bardzo rozjuszyło to, że ktoś mu zarzucił brak konsekwencji i od razu przystąpił do kontrataku. Trump zasugerował dziennikarzowi, że ten powinien zmienić zawód.
– Mówił Pan tyle razy o frustracji i żalu, jaką Pan czuje do Putina, ale nie ma żadnych działań… – zaczął swoją wypowiedź Wałkuski, ale Trump nie pozwolił mu jej dokończyć. W odpowiedzi dziennikarz usłyszał od prezydenta USA następujące słowa: – Nie zrealizowaliśmy jeszcze fazy drugiej ani trzeciej, ale jak mówisz, że nie ma działań, no to chyba powinieneś znaleźć sobie inną pracę – rzucił Trump.
🚨 HOLY SMACKDOWN!
REPORTER: You expressed frustration with Putin, but there’s no action from you!
TRUMP: How do you know there’s no action? Wait a minute, who are you with?
REPORTER: Polish media.
TRUMP: When you say there’s no action, you ought to get a NEW JOB! Secondary… pic.twitter.com/gTkAJ3GpmX
— Eric Daugherty (@EricLDaugh) September 3, 2025
Dziennikarz przerywa milczenie
W rozmowie z Gazetą Wyborczą opowiedział o szczegółach całego zajścia i swoich motywacjach, które skłoniły go do zadania głowie państwa USA kontrowersyjnego pytania.
– To coś, co obserwuję, odkąd Trump został prezydentem, czyli jego słabość wobec Putina. Brak zdecydowanych działań wobec niego i wobec Rosji, ustawianie się w pozycji… no, co najmniej pośrodku, między Ukrainą a Rosją. A nawet wykonywanie gestów przyjaznych Putinowi, jak rozkładanie czerwonego dywanu na Alasce, co było przywróceniem Putina na światowe salony dyplomatyczne. […] To coś, o czym po prostu myślę, co mi nie daje spokoju, co mnie determinuje jako dziennikarza. Chcę konfrontować Trumpa w sytuacjach, w których tylko mam okazję. To mój zawód – wyjaśnił Wałkuski.
Jak dodał, postrzega Trumpa również w kategoriach osoby kreujące pewnego rodzaju show wokół siebie, a tego typu sytuacje są tego nieodłącznym elementem. Wałkuski jest zdania, że polityk odczuwa tak naprawdę swego rodzaju przyjemność z takich sytuacji. Przywołał także analogiczne sytuacje, gdy Republikanin atakował nie do końca przychylnych mu dziennikarzy oraz ekspertów.
– Obrażanie innych, bo to nie dotyczy tylko dziennikarzy, atakowanie jest jego sposobem uprawiania prezydentury. Jeżeli czuje się przyciśnięty do ściany albo nawet ma poczucie, że ktoś go w jego mniemaniu niesprawiedliwie potraktował lub postawił w trudnej sytuacji, to uderza – przekonywał. Wałkuski został też zapytany o reakcję polskiej delegacji. Jak powiedział dziennikarz, była ona „neutralna”.
– Nie widziałem ani dezaprobaty dla mnie, ani solidarności ze mną. Może przyjęli metodę: nie wtrącamy się i tyle – relacjonował. Inaczej zareagowali inni dziennikarze, którzy tego dnia byli w Gabinecie Owalnym.
– Wiesz, to zawsze jest… zawsze jest trudne… to nie jest przyjemny moment znaleźć się w sytuacji, w której prezydent USA cię obraża. (…) Dziennikarze podeszli po tym do mnie, pytali, czy wszystko OK. Powiedziałem, że tak, że to nasza robota i tyle – powiedział reporter.
Źródło: Gazeta Wyborcza
Udostepnij artykul
