Polityka i spoleczenstwo

To dlatego Nawrocki zaatakował Czarzastego?! Były minister ma zaskakującą teorię. "To jest takie małe"

5 lutego 2026, 13:26400 wyswietlen
Udostępnij:

Dlaczego Karol Nawrocki tak mocno atakuje Włodzimierza Czarzastego? Były szef MSWiA ma na ten temat swoją teorię. – To jest bardziej epatowanie tym atakiem na marszałka Czarzastego niż realna chęć otrzymania jakiejś wiedzy w tej sprawie – przekonuje Grzegorz Schetyna. Akcja i reakcja marszałka Karol Nawrocki zwołał na przyszły tydzień Radę Bezpieczeństwa Narodowego (już drogą podczas swojej krótkiej kadencji), a jednym z poruszanych tematów mają być domniemane wschodnie „kontakty towarzysko-biznesowe” Włodzimierza Czarzastego. Szybko rozpętała się w związku z tym polityczna burza, a oliwy do ognia dolał sam marszałek, który postanowił się bronić. W środę odczytał więc oświadczenie i zadał kilka niewygodnych pytań związanych z przeszłością Karola Nawrockiego. – Ja nie mam sobie nic do zarzucenia w żadnej sprawie. (…) W związku z otrzymanym zaproszenie na posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego zwracam się z wnioskiem o rozszerzenie porządku obrad posiedzenia o dodatkowy punkt w brzmieniu: wyjaśnienie charakteru kontaktów prezydenta Karola Nawrockiego ze środowiskami pseudokibiców oraz osobami powiązanymi z przestępczością zorganizowaną, wyjaśnienie przeszłej pracy prezydenta w charakterze ochrony w Grand Hotel w Sopocie, który był miejsce spotkań przedstawicieli świata przestępczego – mówił Czarzasty, a w Pałacu skakało ciśnienie. – Panie prezydencie, ja jestem czysty. A pan? Porozmawiajmy o tym na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego.

To dlatego Nawrocki zaatakował Czarzastego?! Były minister ma zaskakującą teorię. "To jest takie małe"

Dlaczego Karol Nawrocki tak mocno atakuje Włodzimierza Czarzastego? Były szef MSWiA ma na ten temat swoją teorię. – To jest bardziej epatowanie tym atakiem na marszałka Czarzastego niż realna chęć otrzymania jakiejś wiedzy w tej sprawie – przekonuje Grzegorz Schetyna.

Akcja i reakcja marszałka

Karol Nawrocki zwołał na przyszły tydzień Radę Bezpieczeństwa Narodowego (już drogą podczas swojej krótkiej kadencji), a jednym z poruszanych tematów mają być domniemane wschodnie „kontakty towarzysko-biznesowe” Włodzimierza Czarzastego. Szybko rozpętała się w związku z tym polityczna burza, a oliwy do ognia dolał sam marszałek, który postanowił się bronić. W środę odczytał więc oświadczenie i zadał kilka niewygodnych pytań związanych z przeszłością Karola Nawrockiego.

– Ja nie mam sobie nic do zarzucenia w żadnej sprawie. (…) W związku z otrzymanym zaproszenie na posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego zwracam się z wnioskiem o rozszerzenie porządku obrad posiedzenia o dodatkowy punkt w brzmieniu: wyjaśnienie charakteru kontaktów prezydenta Karola Nawrockiego ze środowiskami pseudokibiców oraz osobami powiązanymi z przestępczością zorganizowaną, wyjaśnienie przeszłej pracy prezydenta w charakterze ochrony w Grand Hotel w Sopocie, który był miejsce spotkań przedstawicieli świata przestępczego – mówił Czarzasty, a w Pałacu skakało ciśnienie.

– Panie prezydencie, ja jestem czysty. A pan? Porozmawiajmy o tym na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego. Chciałem panu powiedzieć, że po pierwsze nie dam się zastraszyć. Po drugie czekam na oświadczenie ws. pana przeszłości. Po trzecie nie zmienię linii postępowania w stosunku do pana. Po czwarte mam prośbę: może zajmie się pan rozwiązywaniem problemów, a nie szczuciem ludzi. Polska czeka na skutecznego prezydenta, a nie uzależnionego od pana Cenckiewicza i podobnych osób – punktował Włodzimierz Czarzasty.

Nawrockiego atak dla ataku?

O całą sprawę został zapytany Grzegorz Schetyna, który był gościem Karoliny Lewickiej w Radiu TOK FM. Zdaniem polityka KO, prezydent zaatakował Czarzastego dla… samego ataku, by pokazać, że jest mocny i ważny. – To jest bardziej epatowanie tym atakiem na marszałka Czarzastego niż realna chęć otrzymania jakiejś wiedzy w tej sprawie – powiedział Schetyna. – Sondaże ostatnich dni nie są dobre dla pana prezydenta, Polacy nie rozumieją, nie akceptują jego polityki – dodał.

Zdaniem byłego szefa MSWiA wojna Nawrockiego z Czarzastym dopiero się rozkręca., a środowa odpowiedz marszałka jest dla niego „jest dosyć charakterystyczna”. – Z kolei jego kontrkandydata, który miał lepszy wynik od niego, zaprasza się wcześniej do Kancelarii Prezydenta. To jest takie małe, wydaje mi się, że nie wypada. A przypomnę, że to jest pierwsza i druga osoba w państwie według konstytucji. Więc jeżeli oni się spotykają, to powinni rozmawiać tylko o sprawach ważnych i bardzo ważnych. Bo tego wymaga polska racja stanu – podsumował senator KO.

Źródło: TOK FM

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz