Polityka i spoleczenstwo

To dlatego Nawrocki nie poleci do Trumpa? Ekspert nie ma wątpliwości. "Zdali sobie sprawę, że..."

18 lutego 2026, 09:08953 wyswietlen
Udostępnij:

Na spotkaniu inaugurującym Radę Pokoju nie pojawi się Karol Nawrocki – zastąpi go Marcin Przydacz. Skąd taki unik? „Głowa państwa polskiego nie może narażać siebie i kraju na śmieszność, uczestnicząc w tym Muppet Show organizowanym przez Trumpa — tłumaczy prof. Roman Kuźniar. Karol Nawrocki nie pojawi się na spotkaniu z Trumpem Karol Nawrocki nie pojawi się na czwartkowym spotkaniu, inaugurującym Radę Pokoju w Waszyngtonie, zastąpi go Szef Biura Polityki Międzynarodowej Minister Marcin Przydacz – podał rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Okazuje się, że decyzję prezydenta chwalą eksperci. — Gdy nie było jeszcze decyzji, kto i w jakim charakterze na inaugurację tego tworu pojedzie, apelowałem do pana Przydacza, żeby się Rejtanem przed prezydentem kładł, byle go na to wydarzenie nie puścić. Bo głowa państwa polskiego nie może narażać siebie i kraju na śmieszność, uczestnicząc w tym Muppet Show organizowanym przez Trumpa — powiedział Onetowi prof. Roman Kuźniar, politolog i dyplomata, ekspert od stosunków międzynarodowych. Dalej podkreślił, że obóz prezydencki widocznie przejrzał na oczy i zrozumiał, co się święci. — Sposób działania, który wybrali tak prezydent, jak jego ludzie, czyli wysłanie do Waszyngtonu pana Przydacza, jest najlepszym rozwiązaniem w najgorszej sytuacji. Oni najwyraźniej resztkami rozsądku zdali sobie sprawę ze śmieszności i niezręczności tej

To dlatego Nawrocki nie poleci do Trumpa? Ekspert nie ma wątpliwości. "Zdali sobie sprawę, że..."

Na spotkaniu inaugurującym Radę Pokoju nie pojawi się Karol Nawrocki – zastąpi go Marcin Przydacz. Skąd taki unik? „Głowa państwa polskiego nie może narażać siebie i kraju na śmieszność, uczestnicząc w tym Muppet Show organizowanym przez Trumpa — tłumaczy prof. Roman Kuźniar.

Karol Nawrocki nie pojawi się na spotkaniu z Trumpem

Karol Nawrocki nie pojawi się na czwartkowym spotkaniu, inaugurującym Radę Pokoju w Waszyngtonie, zastąpi go Szef Biura Polityki Międzynarodowej Minister Marcin Przydacz – podał rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Okazuje się, że decyzję prezydenta chwalą eksperci.

Gdy nie było jeszcze decyzji, kto i w jakim charakterze na inaugurację tego tworu pojedzie, apelowałem do pana Przydacza, żeby się Rejtanem przed prezydentem kładł, byle go na to wydarzenie nie puścić. Bo głowa państwa polskiego nie może narażać siebie i kraju na śmieszność, uczestnicząc w tym Muppet Show organizowanym przez Trumpa — powiedział Onetowi prof. Roman Kuźniar, politolog i dyplomata, ekspert od stosunków międzynarodowych.

Dalej podkreślił, że obóz prezydencki widocznie przejrzał na oczy i zrozumiał, co się święci. — Sposób działania, który wybrali tak prezydent, jak jego ludzie, czyli wysłanie do Waszyngtonu pana Przydacza, jest najlepszym rozwiązaniem w najgorszej sytuacji. Oni najwyraźniej resztkami rozsądku zdali sobie sprawę ze śmieszności i niezręczności tej sytuacji i tego tworu, jakim jest Rada Pokoju — dodał Kuźniar.

Tyle że sytuacja Nawrockiego nie jest prosta – musi być naciskany przez stronę amerykańską – zresztą Trump go zaprosił, więc niejako wyróżnił. Inna sprawa, że owe wyróżnienie oznaczało wpłatę na rzecz Rady miliarda dolarów, „żeby nie pojechać jak golec”.

Żądanie od polskich władz, od rządu, by ten koniecznie dał prezydentowi jednoznaczne, oficjalne stanowisko odnośnie do Rady, było próbą przerzucenia odpowiedzialności na rządzących. A przecież to Nawrocki, jako osobiście wskazany przez Trumpa, powinien był się zachować jak dorosły i samodzielnie podjąć decyzję w tej sprawie, oczywiście z pominięciem skutków finansowych — dodał prof. Kuźniar.

Rada Pokoju umrze śmiercią naturalną

Jego zdaniem Rada Pokoju „umrze rychłą, naturalną śmiercią, bo nie ma żadnych podstaw ani żadnego umocowania”.

Pisaliśmy już na Crowd Media, że Rada w założeniu ma być chyba alternatywą dla ONZ, a tym samym umożliwić Trumpowi wpływanie na politykę światową nawet po zakończeniu jego kadencji. Na razie miałaby zajmować się sytuacją w Strefie Gazy.

źródło: Onet

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz