Polityka i spoleczenstwo

TO byłoby polityczne trzęsienie ziemi! TAKIEGO planu Dudy się nie spodziewaliście. „Premierami zostają...”

10 maja 2025, 15:22820 wyswietlen
Udostępnij:

Andrzej Duda wkrótce zakończy swoją przygodę w Pałacu Prezydenckim. I co dalej? Czy będzie kontynuował polityczną karierę w roli… premiera? Andrzej Duda powoli pakuje walizki – już tylko trzy miesiące zostały do zakończenia jego drugiej kadencji i tym samym dziesięcioletniej przygody w Pałacu Prezydenckim. Ale co dalej? Duda będzie ma przecież zaledwie 53 lata, to za mało na emeryturę. Trudno sobie wyobrazić, że ograniczy swoją działalność do udziału w programach publicystycznych. Wiele mówiło się, że marzeniem Andrzeja Dudy jest jakaś miła zagraniczna posadka. Mówiło się o MKOl albo o jakiejś funkcji przy ONZ. Wygląda jednak na to, że z tym może być problem. Nie pomoże nawet „przyjaciel” zza Oceanu, czyli Donald Trump. Może trzeba będzie mocniej odznaczyć się na polskim politycznym podwórku. Po wyborach prezydenckich zapewne dojdzie do jakiejś zmiany na scenie politycznej w naszym kraju. Porażka Karola Nawrockiego zapewne oznaczać będzie podział Prawa i Sprawiedliwości. Bardzo możliwe, że powstanie nowa prawicowa partia dla wyborców zmęczonych „starym PiS-em”. Z kolei wygrana kandydata PiS może doprowadzić do rozpisania przedterminowych wyborów i stworzenia nowej prawicowej koalicji. W obu tych scenariuszach jest miejsce dla Andrzeja Dudy. Mógłby być liderem nowej prawicowej partii, albo koalicji PiS-Konfederacja. Ale Duda nie chciałby być po prostu posłem, który

TO byłoby polityczne trzęsienie ziemi! TAKIEGO planu Dudy się nie spodziewaliście. „Premierami zostają...”

Andrzej Duda wkrótce zakończy swoją przygodę w Pałacu Prezydenckim. I co dalej? Czy będzie kontynuował polityczną karierę w roli… premiera?

Andrzej Duda powoli pakuje walizki – już tylko trzy miesiące zostały do zakończenia jego drugiej kadencji i tym samym dziesięcioletniej przygody w Pałacu Prezydenckim. Ale co dalej? Duda będzie ma przecież zaledwie 53 lata, to za mało na emeryturę. Trudno sobie wyobrazić, że ograniczy swoją działalność do udziału w programach publicystycznych.

Wiele mówiło się, że marzeniem Andrzeja Dudy jest jakaś miła zagraniczna posadka. Mówiło się o MKOl albo o jakiejś funkcji przy ONZ. Wygląda jednak na to, że z tym może być problem. Nie pomoże nawet „przyjaciel” zza Oceanu, czyli Donald Trump.

Może trzeba będzie mocniej odznaczyć się na polskim politycznym podwórku. Po wyborach prezydenckich zapewne dojdzie do jakiejś zmiany na scenie politycznej w naszym kraju. Porażka Karola Nawrockiego zapewne oznaczać będzie podział Prawa i Sprawiedliwości. Bardzo możliwe, że powstanie nowa prawicowa partia dla wyborców zmęczonych „starym PiS-em”. Z kolei wygrana kandydata PiS może doprowadzić do rozpisania przedterminowych wyborów i stworzenia nowej prawicowej koalicji.

W obu tych scenariuszach jest miejsce dla Andrzeja Dudy. Mógłby być liderem nowej prawicowej partii, albo koalicji PiS-Konfederacja. Ale Duda nie chciałby być po prostu posłem, który startuje w wyborach parlamentarnych. Dziennikarz Marcin Fijołek ujawnił jakiś czas temu w podcaście „Polityczny WF”, że Duda byłby zainteresowany… rolą premiera w tym nowym, prawicowym rządzie.

O ten sensacyjny scenariusz Interia zapytała prof. Rafała Chwedoruka. Politolog przyznał, że faktycznie polska polityka nie ma pomysłu na zagospodarowanie prezydentów.

Niezbyt wiadomo, co mają robić, a często kończą swoje prezydentury, będąc jeszcze relatywnie młodymi – wskazał. – Natomiast myślę, że nie ma żadnych przesłanek, żeby ktokolwiek widział Andrzeja Dudę w roli premiera. Premierami zostają albo liderzy partyjni, albo osoby wskazane przez silnych liderów partyjnych – ocenił prof. Chwedoruk. Jak zauważył, Andrzej Duda przez 10 lat nie zbudował „żadnego poważnego zaplecza wykraczającego poza swoją kancelarię”. Czyżby Duda musiał szukać innego pomysłu na polityczną przyszłość?

Źródło: Interia

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz