Polityka i spoleczenstwo

TO byłoby polityczne trzęsienie ziemi! Kwaśniewski mówi o... rezygnacji Nawrockiego. „Dla dobra ojczyzny”

7 maja 2026, 19:1572 wyswietlen
Udostępnij:

Karol Nawrocki narzeka na konflikt z rządem. Aleksander Kwaśniewski przedstawił rozwiązanie z tej sytuacji, które prezydent mógłby wziąć pod uwagę. Karol Nawrocki już w swoim pierwszym orędziu, tuż po zaprzysiężeniu, oświadczył, że Polska potrzebuje nowej konstytucji i on doprowadzi do jej stworzenia. 3 maja przeszedł od słów do czynów – podczas uroczystości na Zamku Królewskim powołano pierwszych członków Rady Nowej Konstytucji. Zespół, do którego należą m.in. Marek Jurek czy Julia Przyłębska, ma zająć się stworzeniem – jak nazwał to sam prezydent – konstytucji nowej generacji 2030 roku. – Polska jest dziś w momencie konstytucyjnym. Konstytucja z roku 1997 – szanuję i dziękuję jej twórcom – była potrzebna, niezbędna. Będę jej strażnikiem do samego końca, mojego albo jej. Ale my potrzebujemy konstytucji nowej generacji roku 2030. Musimy zmodernizować konstytucję z 1997 roku, albo ją zmienić! – mówił Nawrocki w przemówieniu podczas uroczystości upamiętniających uchwalenie Konstytucji Trzeciego Maja. – Nie odpowiem dzisiaj narodowi, jaki system powinniśmy wybrać, premierowski czy prezydencki. Ale tak dalej być nie może, że władza w Polsce rozkłada się na dwa ośrodki – dodał. Kwaśniewski o… rezygnacji Nawrockiego Były prezydent Aleksander Kwaśniewski nie zgadza się z Nawrockim, że jesteśmy w „momencie konsytutocyjnym”. – W Polsce moment konstytucyjny był wtedy, kiedy tę konstytucję

TO byłoby polityczne trzęsienie ziemi! Kwaśniewski mówi o... rezygnacji Nawrockiego. „Dla dobra ojczyzny”

Karol Nawrocki narzeka na konflikt z rządem. Aleksander Kwaśniewski przedstawił rozwiązanie z tej sytuacji, które prezydent mógłby wziąć pod uwagę.

Karol Nawrocki już w swoim pierwszym orędziu, tuż po zaprzysiężeniu, oświadczył, że Polska potrzebuje nowej konstytucji i on doprowadzi do jej stworzenia. 3 maja przeszedł od słów do czynów – podczas uroczystości na Zamku Królewskim powołano pierwszych członków Rady Nowej Konstytucji. Zespół, do którego należą m.in. Marek Jurek czy Julia Przyłębska, ma zająć się stworzeniem – jak nazwał to sam prezydent – konstytucji nowej generacji 2030 roku.

Polska jest dziś w momencie konstytucyjnym. Konstytucja z roku 1997 – szanuję i dziękuję jej twórcom – była potrzebna, niezbędna. Będę jej strażnikiem do samego końca, mojego albo jej. Ale my potrzebujemy konstytucji nowej generacji roku 2030. Musimy zmodernizować konstytucję z 1997 roku, albo ją zmienić! mówił Nawrocki w przemówieniu podczas uroczystości upamiętniających uchwalenie Konstytucji Trzeciego Maja. – Nie odpowiem dzisiaj narodowi, jaki system powinniśmy wybrać, premierowski czy prezydencki. Ale tak dalej być nie może, że władza w Polsce rozkłada się na dwa ośrodki – dodał.

Kwaśniewski o… rezygnacji Nawrockiego

Były prezydent Aleksander Kwaśniewski nie zgadza się z Nawrockim, że jesteśmy w „momencie konsytutocyjnym”.

W Polsce moment konstytucyjny był wtedy, kiedy tę konstytucję uchwaliliśmy, czyli między 1993 a 1997 rokiem, później już takiego momentu w rozumieniu uzyskania większości, która wymaga porozumienia ponad podziałami, nie było i nie ma. Prezydent niesłusznie mówi o momencie konstytucyjnym, bo go nie ma – ocenił w rozmowie z „Rzeczpospolitą”. Kwaśniewski ma dla prezydenta dobrą radę: po prostu powinien „wrócić do ducha konstytucji” i sprawić, by sytuacja między Pałacem a rządem była mniej konfliktowa. Były prezydent sugeruje, że należałoby zmienić sposób komunikacji na mniej agresywny oraz wyłączyć takie sfery jak bezpieczeństwo z konfliktu politycznego.

Na koniec Kwaśniewski przedstawił też pewien scenariusz, który rozwiązałby problem konfliktu rządu i prezydenta.

– No i jest jeszcze też takie rozwiązanie, które prezydent w ostateczności mógłby zaproponować, że ponieważ w Polsce jest konflikt między prezydentem a rządem i sytuacja wymaga naprawy, to on dla dobra ojczyzny rezygnuje ze swojego stanowiska i pozwala, żeby w Polsce wybrano prezydenta, który będzie bardziej gotowy do współpracy z rządem – wskazał Kwaśniewski. – Oczywiście teraz trochę sprowadzam rzecz do absurdu, ale leczenie z konfliktu trzeba zacząć od siebie, bo w tym konflikcie nie ma jednej strony, są dwie – dodał były prezydent.

Oczywiście scenariusz z dobrowolną rezygnacją Nawrockiego się nie ziści. Wręcz przeciwnie – wiadomo, że akurat on ma chrapkę na system prezydencki. Już teraz chętnie uzurpuje sobie kompetencje, których konstytucja mu nie przyznaje, więc przy odpowiednich zapisach dopiero puściłyby mu hamulce.

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz