Polityka i spoleczenstwo

To było do przewidzenia, abp Jędraszewski włączył się w kampanię Nawrockiego. "Albo wolna Polska albo..."

16 maja 2025, 12:35533 wyswietlen
Udostępnij:

Cóż to była za przemowa! Abp. Marek Jędraszewski wyraźnie dał do zrozumienia, że Polska stoi przed „dramatycznym wyborem”. I albo zagłosujemy na kandydata, który kieruje się zasadami dekalogu albo Polska będzie chylić się ku upadkowi. Mówią o nim „kapelan PiS” Odnosimy nieodparte wrażenie, że abp Marek Jędraszewski nosi kapłańskie szaty już tylko z przyzwyczajenia, a tak naprawdę jest rzecznikiem albo przynajmniej działaczem niskiego szczebla pewnej partii politycznej. Może metropolita krakowski powinien zastanowić się nad startem w najbliższych wyborach z ramienia PiS? Na prezydenckie już za późno, ale czemu nie parlamentarne? Nie przypominamy sobie, by Marek Jędraszewski mówił coś o – dajmy na to – o miłosierdziu czy pojednaniu. Takie tematy chyba go za bardzo nie interesują. Duchowny znacznie lepiej odnajduje się w opowieściach o „tęczowej zarazie”, „ideologii singli” czy kobietach, które są odpowiedzialne za niski przyrost naturalny. Jędraszewski chętnie tłumaczył w przeszłości, co się stało w Smoleńsku, atakował ONZ , bronił „wolnych mediów” spod znaku PiS i grzmiał po zapowiedziach Barbary Nowackiej, gdy zapowiedziała redukcję lekcji religii w szkołach. I ani trochę nie dziwi nas, że teraz włączył się w kampanię wyborczą. Wszystko przy okazji procesji ku czci św. Stanisława, która odbyła się w Krakowie. Podczas przemowy duchownego oczywiście nie

To było do przewidzenia, abp Jędraszewski włączył się w kampanię Nawrockiego. "Albo wolna Polska albo..."

Cóż to była za przemowa! Abp. Marek Jędraszewski wyraźnie dał do zrozumienia, że Polska stoi przed „dramatycznym wyborem”. I albo zagłosujemy na kandydata, który kieruje się zasadami dekalogu albo Polska będzie chylić się ku upadkowi.

Mówią o nim „kapelan PiS”

Odnosimy nieodparte wrażenie, że abp Marek Jędraszewski nosi kapłańskie szaty już tylko z przyzwyczajenia, a tak naprawdę jest rzecznikiem albo przynajmniej działaczem niskiego szczebla pewnej partii politycznej. Może metropolita krakowski powinien zastanowić się nad startem w najbliższych wyborach z ramienia PiS? Na prezydenckie już za późno, ale czemu nie parlamentarne?

Nie przypominamy sobie, by Marek Jędraszewski mówił coś o – dajmy na to – o miłosierdziu czy pojednaniu. Takie tematy chyba go za bardzo nie interesują. Duchowny znacznie lepiej odnajduje się w opowieściach o „tęczowej zarazie”, „ideologii singli” czy kobietach, które są odpowiedzialne za niski przyrost naturalny. Jędraszewski chętnie tłumaczył w przeszłości, co się stało w Smoleńsku, atakował ONZ , bronił „wolnych mediów” spod znaku PiS i grzmiał po zapowiedziach Barbary Nowackiej, gdy zapowiedziała redukcję lekcji religii w szkołach.

I ani trochę nie dziwi nas, że teraz włączył się w kampanię wyborczą. Wszystko przy okazji procesji ku czci św. Stanisława, która odbyła się w Krakowie. Podczas przemowy duchownego oczywiście nie padły żadne nazwiska kandydatów, ale jego słowa nie pozostawiają wątpliwości – Jędraszewski przebiera nogami, żeby to Karol Nawrocki został prezydentem i nie udawajmy, że jest inaczej.

Albo wolna Polska albo…

— Święty Stanisław, biskup i męczennik, uczył nas, jak Polskę należy kochać miłością ofiarną, bezkompromisową, głęboko zakorzenioną w Bożej prawdzie — zaczął swoją przemowę abp. Jędraszewski. Później płynnie przeszedł do politykowania.

– Stąd także nasza dzisiejsza, żarliwa modlitwa, zanoszona do Boga za przyczyną św. Stanisława, aby jego niezłomne życie, oparte na prawie, stało się inspiracją dla współczesnych Polaków, przed którymi w najbliższym czasie staje dramatyczny wybór: „albo, albo”. Albo wolna Polska kierująca się w swym życiu politycznym i społecznym zasadami zawartymi w dekalogu, albo Polska tracąca swoją suwerenność i tożsamość duchową – powiedział duchowny. I mówiąc o tym „albo albo” raczej nie miał na myśli sobotniego finału konkursu Eurowizji.

Szczerze? To już chyba byśmy woleli, gdyby powiedział wprost: Karol Nawrocki jest jak św. Stanisław i dlatego musicie na niego zagłosować! Po co takie gierki? I tak wszyscy wiedzą, że mamy do czynienia z „kapelanem PiS”.

Źródło: Onet

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz