Terlecki został zapytany o zachowanie partyjnego kolegi. Nagle padło: Gów****eria. „Ale co zrobić?”
Ryszard Terlecki usłyszał pytanie o Zbigniewa Ziobrę. Nie zdążył odpowiedzieć, bo…uciszył go młodszy kolega, Sebastian Kaleta. – Gówn****ria – skomentował teraz sprawę Terlecki. Spięcie na sejmowym korytarzu Ryszard Terlecki usłyszał kilka dni temu na sejmowym korytarzu pytanie, czy zabrałby Zbigniewowi Ziobrze uposażenie za to, że ten nie przychodzi do Sejmu. – No, jak nie przychodzi to trudno – odparł wymijająco poseł PiS. – Czyli powinno być ucięte uposażenie i dieta? – dopytywała dziennikarka. – Właśnie nie wiem, jak to jest w przepisach – powiedział Terlecki, co sugerowało, że wcale nie zamierza za wszelką cenę bronić Ziobry. Zapewne zauważył to Sebastian Kaleta i błyskawicznie wkroczył do akcji, uciszył starszego kolegę i przerwał rozmowę. — Może pan się w tej sprawie nie wypowiada – rzucił bezczelnie. Reporterka powiedziała posłowi, że rozmawia z Terleckim, a nie z nim. Ta scenka momentalnie rozeszła się nie tylko po sieci, ale też po grupach w mediach społecznościowych, których używają politycy PiS. – Ten filmik krąży po naszych grupkach. Mega zabawne, komiczne wręcz – powiedział jeden z polityków PiS w rozmowie z Wirtualną Polską. Są jednak też inne opinie. – „Pies” (pseudonim R. Terleckiego w PiS – red.) jest, jaki jest, raczej mało kto go lubi. Ale wtrącanie mu się

Ryszard Terlecki usłyszał pytanie o Zbigniewa Ziobrę. Nie zdążył odpowiedzieć, bo…uciszył go młodszy kolega, Sebastian Kaleta. – Gówn****ria – skomentował teraz sprawę Terlecki.
Spięcie na sejmowym korytarzu
Ryszard Terlecki usłyszał kilka dni temu na sejmowym korytarzu pytanie, czy zabrałby Zbigniewowi Ziobrze uposażenie za to, że ten nie przychodzi do Sejmu.
– No, jak nie przychodzi to trudno – odparł wymijająco poseł PiS.
– Czyli powinno być ucięte uposażenie i dieta? – dopytywała dziennikarka.
– Właśnie nie wiem, jak to jest w przepisach – powiedział Terlecki, co sugerowało, że wcale nie zamierza za wszelką cenę bronić Ziobry. Zapewne zauważył to Sebastian Kaleta i błyskawicznie wkroczył do akcji, uciszył starszego kolegę i przerwał rozmowę.
— Może pan się w tej sprawie nie wypowiada – rzucił bezczelnie. Reporterka powiedziała posłowi, że rozmawia z Terleckim, a nie z nim.
Ta scenka momentalnie rozeszła się nie tylko po sieci, ale też po grupach w mediach społecznościowych, których używają politycy PiS. – Ten filmik krąży po naszych grupkach. Mega zabawne, komiczne wręcz – powiedział jeden z polityków PiS w rozmowie z Wirtualną Polską. Są jednak też inne opinie.
– „Pies” (pseudonim R. Terleckiego w PiS – red.) jest, jaki jest, raczej mało kto go lubi. Ale wtrącanie mu się w słowo przez młodocianego bulteriera to było czyste chamstwo. Ten filmik krąży już po całej partii. Chyba jedyne, co Seba osiągnął to szeroka sympatia dla Terleckiego. I odwrotne uczucia do Ziobry – powiedział rozmówca Wp.pl.
Terlecki wybacza
W piątek dziennikarz TVN24 Radomir Wit zapytał o sprawę samego zainteresowanego, czyli Ryszarda Terleckiego.
– Gówn****ria – odparł krótko doświadczony poseł PiS, czym zaskoczył reportera. Radomir Wit upewnił się, że faktycznie padło to słowo, a Terlecki potwierdził. Polityk przyznał, że nie podobało mu się zachowanie młodszego kolegi.
– Gów******ria – tak Ryszard Terlecki skomentował swoją niedawną rozmowę z posłem PiS Sebastianem Kaletą. Kaleta uciszał podczas niej partyjnego kolegę. – Nie każdy jest dobrze wychowany – ocenił Terlecki pytany przez @RadomirWit.
🔗https://t.co/av8sYL2BDl pic.twitter.com/Kr6WE9XZd0
— tvn24 (@tvn24) February 13, 2026
– Ale co zrobić? Nie każdy jest dobrze wychowany – ocenił. Na pytanie, czy Kaleta powinien go przeprosić, Terlecki tylko machnął ręką. Rozmowę skwitował stwierdzeniem, że wybacza młodszemu koledze.
Pod koniec zeszłego roku Ryszard Terlecki powiedział, że ucieczka Ziobry „topi” PiS w sondażach. Kaleta, jako ziobrysta, zapewne obawiał się, że doświadczony polityk znów powie coś niekorzystnego o byłym ministrze.
Źródło: TVN24
Udostepnij artykul
