Polityka i spoleczenstwo

TEN ruch rządu Tuska nie spodobał się prezydentowi. Duda aż poskarżył się na konferencji. „Stawia pod ścianą”

26 czerwca 2025, 14:51383 wyswietlen
Udostępnij:

Andrzej Duda na sam koniec kadencji już otwarcie przyznaje, że nie zamierza wspierać działań rządu Donalda Tuska. Prezydent najwyraźniej poczuł się urażony tym, że jako głowa państwa ma jakieś obowiązki. Prezydent strzela fochy Andrzejowi Dudzie nie zależy na tym, aby Polska zapamiętała go jako prezydenta dbającego o poprawę jakości życia obywateli. Jego misja to wypełnianie woli PiS i utrudnianie na każdym kroku działań rządu Donalda Tuska. Przykładów na to ostatnie nie brakuje. Teraz podczas szczytu NATO w Hadze Duda został zapytany, czy byłby skłonny podpisać nowelizację ustawy wiatrakowej, w której miałaby zostać zawarta poprawka ws. dalszego mrożenia cen energii w 2025 roku. Jej złożenie zapowiedziała w tym tygodniu minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kolska podczas konferencji, którą wspólnie organizowała z rzecznikiem rządu Adamem Szłapką. Duda oczywiście uważa, że jest to zły pomysł, a argumentował to w następujący sposób. – Rozumiem, że niestety pan premier i jego współpracownicy, wrzucając taką poprawkę, która ma zabezpieczyć Polaków przed wzrostami cen energii, po prostu próbuje wymusić na mnie podpis na tej ustawie stawiając mnie pod ścianą, ale musi pamiętać, że ja już kończę moją drugą kadencję – powiedział prezydent podczas konferencji w Hadze. Jak dodał, nie uważa tego typu rozwiązań za coś pożytecznego, ponieważ

TEN ruch rządu Tuska nie spodobał się prezydentowi. Duda aż poskarżył się na konferencji. „Stawia pod ścianą”

Andrzej Duda na sam koniec kadencji już otwarcie przyznaje, że nie zamierza wspierać działań rządu Donalda Tuska. Prezydent najwyraźniej poczuł się urażony tym, że jako głowa państwa ma jakieś obowiązki.

Prezydent strzela fochy

Andrzejowi Dudzie nie zależy na tym, aby Polska zapamiętała go jako prezydenta dbającego o poprawę jakości życia obywateli. Jego misja to wypełnianie woli PiS i utrudnianie na każdym kroku działań rządu Donalda Tuska. Przykładów na to ostatnie nie brakuje. Teraz podczas szczytu NATO w Hadze Duda został zapytany, czy byłby skłonny podpisać nowelizację ustawy wiatrakowej, w której miałaby zostać zawarta poprawka ws. dalszego mrożenia cen energii w 2025 roku.

Jej złożenie zapowiedziała w tym tygodniu minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kolska podczas konferencji, którą wspólnie organizowała z rzecznikiem rządu Adamem Szłapką. Duda oczywiście uważa, że jest to zły pomysł, a argumentował to w następujący sposób.

Rozumiem, że niestety pan premier i jego współpracownicy, wrzucając taką poprawkę, która ma zabezpieczyć Polaków przed wzrostami cen energii, po prostu próbuje wymusić na mnie podpis na tej ustawie stawiając mnie pod ścianą, ale musi pamiętać, że ja już kończę moją drugą kadencję – powiedział prezydent podczas konferencji w Hadze. Jak dodał, nie uważa tego typu rozwiązań za coś pożytecznego, ponieważ „wiatraki będą dokuczały ludziom, bo będzie psuty w Polsce krajobraz”. No Panie Andrzeju, myślimy, że nominacja do naukowej bzdury roku niedługo zawita na Pańskim biurku, proszę tylko jej nie podpisywać.

Nie jestem osobiście zwolennikiem wiatraków. Jestem zwolennikiem innych rodzajów energii odnawialnej. Ja nie jestem zwolennikiem wiatraków na lądzie. Bardziej się liczy dla mnie krajobraz niż obserwowanie wszędzie stojących wiatraków. Można się ze mną zgadzać, można się ze mną nie zgadzać. Powiedziałem to równie głośno podczas RBN – wyjaśnił.

O co chodzi z energią z wiatraków?

Na dany moment osoby pobierające energię elektryczną w swoich domostwach do 30 września mają możliwość skorzystania z „zamrożonej” ceny oscylującej w okolicach 500 zł za MWh netto. Natomiast, co jest dość istotne, do końca lipca podmioty kwalifikujące się jako sprzedawcy z urzędu mają obowiązek wysłania do Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki wniosku z propozycjami taryf, które miałyby obowiązywać po 30 września.

Wspomniany projekt energii wiatrakowej miałby zliberalizować zasady stawiania wiatraków na lądzie. Między innymi zniesiono by zasadę 10H z 2016 roku, a co więcej, pojawia się w niej zapis przewidujący 500 metrów jako minimalną odległość wiatraków od zabudowań. Obecnie jest to 700 metrów. Wydaje nam się, że Duda nie zapoznał się nawet z tym projektem, ale oczywiście nie miał problemu, aby go skrytykować.

Źródło: TVN24

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz