Tego jeszcze nie grali! Bielan przeszedł do radia i wypalił o Hołowni. "Ja bym wolał, żeby został"
A to ci niespodzianka! Adam Bielan najwyraźniej darzy sympatią Szymona Hołownię. W RMF FM zdecydował się na wyznanie, które może zszokować wieli sympatyków PiS. Bielan chce Hołowni w polskiej polityce Adam Bielan z PiS nie jest zadowolony z decyzji Szymona Hołowni, który zapowiedział, że planuje odejść z polskiej polityki i będzie starał się o stanowisko wysokiego komisarza ONZ ds. uchodźców. Polityk PiS przyznał, że nie chce, by były kandydat na prezydenta sobie poszedł. — Ja akurat bym wolał, żeby został w polskiej polityce — powiedział na antenie RMF FM. Mało tego, Bielan okrasił to wszystko teorią spiskową, wedle której twórca Polski 2050 „poddawany był naciskom”, by opóźnić albo wręcz uniemożliwić zaprzysiężenie Karola Nawrockiego na prezydenta, a tym samym dokonać „zamachu stanu”. Oczywiście za „naciskami” stać miał nie kto inny jak sam Donald Tusk, główny złol w uniwersum Nowogrodzkiej. – To jest poważne przestępstwo, zamach stanu to jest poważne przestępstwo — zapewnił europoseł PiS. Nocne schadzki Wiele wskazuje na to, że punktem przełomowym w politycznej karierze byłego showmana TVN była jego „tajna” kolacja z Bielanem, Jarosławem Kaczyńskim i Michałem Kamińskim. Wszyscy mieli rozmawiać o koalicji. Europoseł PiS bagatelizuje oskarżenia i powiedział, że każdy ma „swoje teorie” dot. tego, jak sprawa w ogóle

A to ci niespodzianka! Adam Bielan najwyraźniej darzy sympatią Szymona Hołownię. W RMF FM zdecydował się na wyznanie, które może zszokować wieli sympatyków PiS.
Bielan chce Hołowni w polskiej polityce
Adam Bielan z PiS nie jest zadowolony z decyzji Szymona Hołowni, który zapowiedział, że planuje odejść z polskiej polityki i będzie starał się o stanowisko wysokiego komisarza ONZ ds. uchodźców. Polityk PiS przyznał, że nie chce, by były kandydat na prezydenta sobie poszedł. — Ja akurat bym wolał, żeby został w polskiej polityce — powiedział na antenie RMF FM.
Mało tego, Bielan okrasił to wszystko teorią spiskową, wedle której twórca Polski 2050 „poddawany był naciskom”, by opóźnić albo wręcz uniemożliwić zaprzysiężenie Karola Nawrockiego na prezydenta, a tym samym dokonać „zamachu stanu”. Oczywiście za „naciskami” stać miał nie kto inny jak sam Donald Tusk, główny złol w uniwersum Nowogrodzkiej. – To jest poważne przestępstwo, zamach stanu to jest poważne przestępstwo — zapewnił europoseł PiS.
Nocne schadzki
Wiele wskazuje na to, że punktem przełomowym w politycznej karierze byłego showmana TVN była jego „tajna” kolacja z Bielanem, Jarosławem Kaczyńskim i Michałem Kamińskim. Wszyscy mieli rozmawiać o koalicji. Europoseł PiS bagatelizuje oskarżenia i powiedział, że każdy ma „swoje teorie” dot. tego, jak sprawa w ogóle wypłynęła i od kogo paparazzi dowiedzieli się o nocnych rozmowach. Wyjaśnił, że za wszystkim miały stać Tuskowe służby.
— Myślę, że to sam Tusk podejmował decyzję, wiedział o poprzednim spotkaniu, mówił o tym koalicjantom i jak się dowiedział o kolejnym spotkaniu w formie kolacji, to myślę, że postanowił to przeciąć — powiedział.
Prawda jest zapewne o wiele bardziej prozaiczna: Hołownia miał wielkie ambicje i ma chyba przerośnięte ego – starał się wejść do dużej polityki bez doświadczenia w mniejszej. Dlatego przegrał i wybory prezydenckie, i stracił potencjalny pakiet kontrolny, który pozwalałby mu de facto rządzić (Polska 2050 mogłaby śmiało szachować KO w Sejmie). W efekcie załamany chce uciec do ONZ i chociaż odkuć się finansowo.
Źródło: RMF FM/YouTube
Udostepnij artykul
