Polityka i spoleczenstwo

Tarczyński marzy o ministerstwie deportacji. Wtedy wróci do Polski. „Jak Bóg da”

3 lutego 2026, 08:47658 wyswietlen
Udostępnij:

– Nie wycofam się z żadnego swojego słowa. Uważam, że wykonali dobrą robotę – przekonuje Dominik Tarczyński. Strzelanie do ludzi jak do kaczek przez ICE najwyraźniej kręci polityka PiS. Do tego stopnia, że chciałby w Polsce stanąć na czele ministerstwa deportacji. Tarczyński jest za państwem totalitarnym? Agenci ICE zastrzelili Alexa Prettiego, który brał udział w protestach, które dot. polityki imigracyjnej Białego Domu. Wszystko wskazuje na to, że doszło do fatalnej pomyłki: funkcjonariusze myśleli, że działacz ma ze sobą broń, którą jednak jeden z nich sam mu odebrał. W efekcie zabili bezbronnego człowieka! Wszystko to pochwalił Dominik Tarczyński. Były minister edukacji na antenie Telewizji Republika powrócił do swojego wpisu, w którym napisał „Dobra robota, ICE! FAFO”. „FAFO” to akronim wulgarnego zwrotu „F**k Around and Find Out”. – Napisałem, że ICE zrobił dobrą robotę w Stanach Zjednoczonych, niestety zakończoną tragicznie, bo ten terrorysta wewnętrzny, jak został nazwany przez wiceprezydenta, stracił życie, to nadal to podtrzymuję. Kto o zdrowych zmysłach przychodzi z bronią, z dwoma magazynkami, z 50 nabojami, amunicją na ulicę, aby powstrzymywać agentów ICE w trakcie ich pracy? – pytał. – Zgodnie z amerykańskim prawem możesz mieć broń, ale nie możesz jej nosić na zgromadzenia i podczas interwencji służb. On wiedział,

Tarczyński marzy o ministerstwie deportacji. Wtedy wróci do Polski. „Jak Bóg da”

– Nie wycofam się z żadnego swojego słowa. Uważam, że wykonali dobrą robotę – przekonuje Dominik Tarczyński. Strzelanie do ludzi jak do kaczek przez ICE najwyraźniej kręci polityka PiS. Do tego stopnia, że chciałby w Polsce stanąć na czele ministerstwa deportacji.

Tarczyński jest za państwem totalitarnym?

Agenci ICE zastrzelili Alexa Prettiego, który brał udział w protestach, które dot. polityki imigracyjnej Białego Domu. Wszystko wskazuje na to, że doszło do fatalnej pomyłki: funkcjonariusze myśleli, że działacz ma ze sobą broń, którą jednak jeden z nich sam mu odebrał. W efekcie zabili bezbronnego człowieka! Wszystko to pochwalił Dominik Tarczyński.

Były minister edukacji na antenie Telewizji Republika powrócił do swojego wpisu, w którym napisał „Dobra robota, ICE! FAFO”. „FAFO” to akronim wulgarnego zwrotu „F**k Around and Find Out”.

Napisałem, że ICE zrobił dobrą robotę w Stanach Zjednoczonych, niestety zakończoną tragicznie, bo ten terrorysta wewnętrzny, jak został nazwany przez wiceprezydenta, stracił życie, to nadal to podtrzymuję. Kto o zdrowych zmysłach przychodzi z bronią, z dwoma magazynkami, z 50 nabojami, amunicją na ulicę, aby powstrzymywać agentów ICE w trakcie ich pracy? – pytał. – Zgodnie z amerykańskim prawem możesz mieć broń, ale nie możesz jej nosić na zgromadzenia i podczas interwencji służb. On wiedział, że służby interweniują, zaatakował je (…) i wszyscy się oburzają, lewactwo się oburza, że Tarczyński powiedział „good job” – dodał.

Przyznał, że „chce silnego państwa, silnych granic, zdecydowanych działań”. W Polsce chciałby tego samego. – To, co dzieje się w Ameryce, zaraz pojawi się w Europie. (…) Ja nie namawiam do tego, aby mordować ludzi, bo takie były sugestie, że ja się cieszę z czyjejś śmierci. Nie, nie cieszę się z niczyjej śmierci, nie namawiam do niczego, ale chcę silnego państwa, ludzi, którzy nie boją się nas bronić – tłumaczył.\

Chciałbym, aby w Polsce było tak samo, aby państwo było silne. Aby nie płaciło, aby żołnierze nie musieli płacić odszkodowań i aby nie bali się używać broni – nie pozostawił złudzeń.

Następnie uchylił przyznał, że PiS może, jeżeli wróci do władzy, stworzyć specjalne ministerstwo. – Jak Bóg da i będzie wola, wrócę do Polski pracować w ministerstwie deportacji, bo to jest teraz moim zdaniem najważniejsze. Jeżeli nie dokonamy masowej deportacji nielegalnych, nie będzie inwestycji w Polsce. Polska jest perłą Europy przez to, jak my przez osiem lat traktowaliśmy migrantów i migrację. To dzięki nam jest stosunkowo bezpieczna – powiedział.

ICE w USA – aparat strachu, a nie sprawiedliwości

ICE miało tylko „egzekwować prawo”, a stało się symbolem polowania na najsłabszych. Zamiast skupiać się na realnych zagrożeniach, agencja terroryzuje imigrantów. To nie jest już „ochrona granic”, to odczłowieczanie obywateli, którzy nierzadko żyją w USA od dekad, uciekli przed wojną, przemocą lub skrajną biedą.

ICE działa jak narzędzie polityczne, coś dla elektoratu, który potrzebuje wroga. Imigrant staje się kozłem ofiarnym dla problemów, których prawdziwe przyczyny leżą w nierównościach, chciwości korporacji i nieskutecznej polityce państwa.

Źródło:

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz