Kryminalne

„Taksówkarz” sieje postrach na Saskiej Kępie. O wszystkim opowiedziała. „Objął mnie ręką i zaczął…” - CrowdMedia

23 grudnia 2025, 09:50376 wyswietlen
Udostępnij:

Na Saskiej Kępie postrach sieje "Taksówkarz". Molestuje kobiety i pozostaje bezkarny. - Zaczęłam krzyczeć - wspomina jedna z jego ofiar.

„Taksówkarz” sieje postrach na Saskiej Kępie. O wszystkim opowiedziała. „Objął mnie ręką i zaczął…” - CrowdMedia

Na warszawskiej Saskiej Kępie postrach sieje „Taksówkarz”, który zaczepia kobiety i pozostaje bezkarny. – Zaczęłam krzyczeć, by się odczepił, ale on stanął tuż obok mnie, dotykał i przytulał. Objął mnie ręką i zaczął uspokajać. Zmroziło mnie – wspomina jedna z mieszkanek dzielnicy.

„Masz piękne oczy”

Portal Wyborcza.pl opisał sytuację, która miała miejsce 9 grudnia około godz. 16. Pani Agata szła na przystanek autobusowy koło Stacji Krwiodawstwa przy ulicy Saskiej w Warszawie, nagle natknęła się na mężczyznę, który ją zaczepił. – Masz piękne oczy – zagaił, a następnie zaczął za nią iść i starał nawiązać kontakt. – Mówił, że tego dnia był dwa razy u spowiedzi i że stracił dobytek życia na inwestycjach w kryptowaluty. Czułam woń alkoholu, ale zachowywał się jak po środkach odurzających – wspominała w rozmowie z mediami pani Agata.

Po jakimś czasie kobieta miała go dosyć. – Wtedy zaczęłam krzyczeć, by się odczepił, ale on stanął tuż obok mnie, dotykał i przytulał. Objął mnie ręką i zaczął uspokajać. Zmroziło mnie – powiedziała dziennikarzom. Gdy w końcu udało się jej go pozbyć, zauważyła, że zaczął napastować kolejną kobietę. Partner pani Agaty spisał jej relację i umieścił w mediach społecznościowych. I okazało się, że mężczyzna jest znany w stolicy. Zaczepiał np. młodą dziewczynę pod Galerią Handlową „Promenada”, innym razem obrał na cel 13-latkę!

Taksówkarz

Jedna z internautek przekazała, że go kojarzy. – Mieszka u mnie w bloku, co najlepsze chyba jeździ na taksówce – napisała pod postem. Ktoś inny rozpoznał „Taksówkarza” na zdjęciu i w prywatnej wiadomości wysłał panu Bartkowi jego nazwisko i dokładny adres zamieszkania. Dane otrzymała policja.

Wyborcza.pl dowiedziała się, że tajemniczy mężczyzna ma na imię Jarosław i w styczniu 2020 roku otrzymał licencję na przewóz osób samochodem osobowym, a miesiąc później uprawnienia na przewóz taksówką, które stracił 26 września 2025 roku. Licencja na przewóz osób samochodem osobowym wygasła 1 października 2025 roku. Te daty są istotne, bo okazuje się, że „Taksówkarz” nadal przewozi osoby! Skąd ta informacja? Otóż 21 października na platformie społecznościowej pojawił się wpis z opisem sytuacji, w której nikt z nas nie chciałby się znaleźć.

Jest mi dziś jako Polce ogromnie wstyd. Ukrainka, starsza kobieta, przyjechała na Dworzec Wschodni z walizką i dwoma plecaczkami. Wieczorem ma samolot, więc zaprosiliśmy ją do nas, by nie czekała cały dzień na zimnie. Na dworcu nie znalazła ani bankomatu ani kantoru. Nie miała złotówek. Wyszła poszukać taksówki. Podszedł polski mężczyzna: »Ja taxi, zawiozę panią« – czytamy.

Ukrainka chciała pojechać na ul. Szwoleżerów, kurs trwał ok. 15 minut, ale kierowca policzył za niego aż 720 zł. Wydał paragon z numerem NIP i to go zgubiło, gdyż ten jest przypisany do jednoosobowej działalności gospodarczej Jarosława. Tak, tego samego, który molestuje na ulicach Warszawy kobiety! „Taksówkarz” włączył na taksometrze taryfę nocną poza granicami miasta, choć był ranek i środek Warszawy, i stąd kwota ponad 700 zł. Nie dość więc, że przewiózł osobę bez licencji, to jeszcze oszukał przy rozliczeniu!

Sprawa trafiła na policję, ale nie udało się wiele wskórać: Jarosława nie znaleziono w miejscu zameldowania. Policja zachęca do kontaktu osoby, które byłe przez niego molestowane.

Źródło: wyborcza.pl

Jacek Walewski

Od wielu lat publikuję artykuły na różne tematy: począwszy od polityki, ekonomii i nowych technologii po popkulturę. W przeszłości współpracowałem z m.in. Magazynem Gitarzysta czy Esensja.pl Obecnie oprócz pisania dla Crowd Media, publikuję swoje artykuły na Bitcoin.com i Cryps.pl Jestem autorem tysięcy artykułów dot. wyżej wspomnianych kwestii.
Politykę poznawałem "od kuchni", współpracując z posłem Mirosławem Suchoniem (Polska 2050) i posłanką Mirosławą Nykiel (PO). Działałem także społecznie w Polskim Stowarzyszeniu Bitcoin.

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz