Polityka i spoleczenstwo

TAK to sobie wymyślił! Ziobro stawia warunki polskim służbom. „Wniosek wpłynął”

13 listopada 2025, 10:18426 wyswietlen
Udostępnij:

Wielce łaskawy Zbigniew Ziobro zgadza się na to, by go przesłuchano, ale nie wybiera się do Polski: zaprasza polskie służby na Węgry, czyli w miejsce, gdzie teraz się znajduje. Co na to prokuratura? Ziobro stawia warunki Zbigniew Ziobro stracił immunitet i bohatersko uciekł na Węgry, wszystko z jednego powodu: prokuratura chce mu postawić 26 zarzutów w sprawie dot. Funduszu Sprawiedliwości. Były minister sprawiedliwości zgadza się na przesłuchanie, ale do Polski nie przyjedzie. — Zbigniew Ziobro podkreśla, że jest w stanie zmierzyć się z politycznymi zarzutami, ale w momencie, gdy będą zagwarantowane jego prawa jako strony postępowania. Obecnie ich nie ma. Stąd złożyliśmy wniosek o przeprowadzenie czynności w drodze pomocy prawnej — powiedział podczas konferencji prasowej mec. Bartosz Lewandowski, adwokat Ziobry. Chodzi więc o przesłuchanie zdalne albo takie, które odbędzie się przy pomocy węgierskich służb. — Wniosek wpłynął, a decyzję będzie podejmował prokurator referent i zespół prowadzący sprawę — powiedział Onetowi Dariusz Korneluk, prokurator krajowy. — Trzeba dać prokuraturze czas na przeanalizowanie tej prośby. Mogę dodać tylko, że sprawa ta liczy 5800 tomów — dodał. To tak nie może być! Inni prokuratorzy nie bawią się już w dyplomację i mówią wprost: to tak nie może być! — Ja sobie tego nie wyobrażam.

TAK to sobie wymyślił! Ziobro stawia warunki polskim służbom. „Wniosek wpłynął”

Wielce łaskawy Zbigniew Ziobro zgadza się na to, by go przesłuchano, ale nie wybiera się do Polski: zaprasza polskie służby na Węgry, czyli w miejsce, gdzie teraz się znajduje. Co na to prokuratura?

Ziobro stawia warunki

Zbigniew Ziobro stracił immunitet i bohatersko uciekł na Węgry, wszystko z jednego powodu: prokuratura chce mu postawić 26 zarzutów w sprawie dot. Funduszu Sprawiedliwości. Były minister sprawiedliwości zgadza się na przesłuchanie, ale do Polski nie przyjedzie.

— Zbigniew Ziobro podkreśla, że jest w stanie zmierzyć się z politycznymi zarzutami, ale w momencie, gdy będą zagwarantowane jego prawa jako strony postępowania. Obecnie ich nie ma. Stąd złożyliśmy wniosek o przeprowadzenie czynności w drodze pomocy prawnej — powiedział podczas konferencji prasowej mec. Bartosz Lewandowski, adwokat Ziobry.

Chodzi więc o przesłuchanie zdalne albo takie, które odbędzie się przy pomocy węgierskich służb.

Wniosek wpłynął, a decyzję będzie podejmował prokurator referent i zespół prowadzący sprawę — powiedział Onetowi Dariusz Korneluk, prokurator krajowy. — Trzeba dać prokuraturze czas na przeanalizowanie tej prośby. Mogę dodać tylko, że sprawa ta liczy 5800 tomów — dodał.

To tak nie może być!

Inni prokuratorzy nie bawią się już w dyplomację i mówią wprost: to tak nie może być! — Ja sobie tego nie wyobrażam. Takie przesłuchania to można prowadzić, jak jest sprawa prosta jak drut, gdzie materiał dowodowy jest mało obszerny, jasny i klarowny — powiedział anonimowo rozmówca Onetu z prokuratury. Rozwiązanie, które proponuje Ziobro, stosuje się, to fakt, ale tylko w „takich sytuacjach, gdy sprawa jest prosta jak drut”. A ta taka nie jest.

Inny ekspert wskazał na coś jeszcze innego: Ziobro chce być traktowany lepiej niż inni obywatele. — Równość wobec prawa polega na tym, że każdy, kto znajdzie się w podobnej sytuacji, powinien być traktowany tak samo. Co oznacza, że zwykły zjadacz chleba musiałby stawić się przed obliczem prokuratora i nie może liczyć na to, że będzie wybierał sobie, gdzie i kiedy zostanie przesłuchany — powiedział mec. Przemysław Rosati, szef Naczelnej Rady Adwokackiej.a

Źródło: Onet

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz

TAK to sobie wymyślił! Ziobro stawia warunki polskim służbom. „Wniosek wpłynął” | CrowdMedia