Polityka i spoleczenstwo

Tak ostro jeszcze nie było! Sawicki ma TAKĄ radę dla Nawrockiego. „Niech nie jątrzy”

1 grudnia 2025, 19:08798 wyswietlen
Udostępnij:

Karol Nawrocki nie zamierza ułatwiać rządowi pracy i wetuje kolejne ustawy. Marek Sawicki ma dla prezydenta pewną cenną radę. Nawrocki wetuje Niespodzianek nie ma. Można było się spodziewać, że Karol Nawrocki nie będzie ułatwiał rządowi pracy. Ostatnio ogłosił kolejne weta i przy okazji zaapelował do rządu, by ten „konsultował projekty ustaw już na wczesnym etapie”. To kolejna próba dodawania sobie kompetencji. W jego wizji rząd musi konsultować z nim ustawy, a najlepiej tworzyć pod dyktando Pałacu, bo tylko wtedy jest gwarancja uniknięcia weta. Wygląda jednak na to, że na politycznym podwórku czeka nas „wojna na weta”. Gdy urząd marszałka Sejmu objął Włodzimierz Czarzasty, zapowiedział stosowanie „marszałkowskiego weta”. Coś takiego oczywiście nie istnieje, lider Lewicy miał na myśli blokadę projektów, które – jego zdaniem – są tylko populistyczną zagrywką. Nawrocki już skarżył się, że kilkanaście jego projektów trafiło do „sejmowej zamrażarki”. – Może niech pan, panie prezydencie, konsultuje własne projekty z Sejmem już na wczesnym etapie prac. Takie działania usprawniłyby proces legislacyjny, a przede wszystkim służyłyby obywatelom – mówił Włodzimierz Czarzasty, przewrotnie używając słów Nawrockiego. – Łatwo było to powiedzieć dwa dni temu, panie prezydencie, do rządu – mówiąc, żeby rząd z panem wcześniej konsultował. Chciałem panu powiedzieć, że równie łatwo jest

Tak ostro jeszcze nie było! Sawicki ma TAKĄ radę dla Nawrockiego. „Niech nie jątrzy”

Karol Nawrocki nie zamierza ułatwiać rządowi pracy i wetuje kolejne ustawy. Marek Sawicki ma dla prezydenta pewną cenną radę.

Nawrocki wetuje

Niespodzianek nie ma. Można było się spodziewać, że Karol Nawrocki nie będzie ułatwiał rządowi pracy. Ostatnio ogłosił kolejne weta i przy okazji zaapelował do rządu, by ten „konsultował projekty ustaw już na wczesnym etapie”. To kolejna próba dodawania sobie kompetencji. W jego wizji rząd musi konsultować z nim ustawy, a najlepiej tworzyć pod dyktando Pałacu, bo tylko wtedy jest gwarancja uniknięcia weta.

Wygląda jednak na to, że na politycznym podwórku czeka nas „wojna na weta”. Gdy urząd marszałka Sejmu objął Włodzimierz Czarzasty, zapowiedział stosowanie „marszałkowskiego weta”. Coś takiego oczywiście nie istnieje, lider Lewicy miał na myśli blokadę projektów, które – jego zdaniem – są tylko populistyczną zagrywką. Nawrocki już skarżył się, że kilkanaście jego projektów trafiło do „sejmowej zamrażarki”.

Może niech pan, panie prezydencie, konsultuje własne projekty z Sejmem już na wczesnym etapie prac. Takie działania usprawniłyby proces legislacyjny, a przede wszystkim służyłyby obywatelom – mówił Włodzimierz Czarzasty, przewrotnie używając słów Nawrockiego. – Łatwo było to powiedzieć dwa dni temu, panie prezydencie, do rządu – mówiąc, żeby rząd z panem wcześniej konsultował. Chciałem panu powiedzieć, że równie łatwo jest mi powiedzieć te słowa do pana – dodał.

Rada od Sawickiego

Sprawę skomentował też Marek Sawicki, doświadczony poseł PSL.

Konsultowanie projektów ustaw z prezydentem? Nie ma on takich służb prawnych, żeby w całości ogarnęły konsultacje, a potem uchwalanie ustaw. Nie ma aparatu administracyjnego, aby to opanować – powiedział w rozmowie z „Faktem”. Przypomniał prezydentowi, że konstytucja faktycznie zobowiązuje organy państwa do współpracy, a nie „napuszczania na siebie”.

Dobra rada od starszego polityka dla młodego prezydenta: niech nie jątrzy, bo zagrożeń jest zbyt wiele i niech w końcu wydobędzie się na prezydenta – zaapelował do Nawrockiego Sawicki. – Ślubował zgodnie z konstytucją, że będzie prezydentem wszystkich Polaków, a nie prezydentem jednej partii – skwitował doświadczony poseł.

Źródło: Fakt

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz