Tak imprezują, że minister nie wytrzymał. Po prostu się spakował i wyprowadził. "Podlaski chłop"
Minister Stefan Krajewski nie chce mieszkać w hotelu sejmowym. Polityk ma dość kłótni i pijaństwa, do których tam ma nieustannie dochodzić. Minister ma dość! Minister Stefan Krajewski nie chce już mieszkać w hotelu poselskim. Dlaczego? Chodzi o to, co wyprawiają niektórzy posłowie! Ci nie mają już hamulców, szczególnie jeżeli chodzi o imprezowanie w czasie parlamentarnych zjazdów. Niedawno media informowały o głośnej awanturze w restauracji sejmowej, w której wzięli udział posłowie PiS i senator KO. W relacjach przewijają się takie postaci jak: Dariusz Matecki, Łukasz Mejza i Tomasz Grodzki z KO. Były marszałek senatu reagował na prowokacje PiS-owców, którzy śpiewali przy nim piosenkę o jego potencjalnym wyroku więzienia. — Staszek piątka, Tomek dycha, a dwudziestka dla Giertycha —śpiewali. Chodziło o senatora KO Stanisława Gawłowskiego, Grodzkiego i posła KO Romana Giertycha. O sprawę ministra, który ma tego wszystkiego dosyć, został zapytany Szymon Hołownia, którzy przyznał, że dziwi go reakcja ministra. – Tylko się dziwię, że to minister Krajewski, bo jest kawał chłopa, bardzo asertywny, więc nie wyobrażam sobie, że ktoś w ogóle nawet mógłby do niego podejść i nie mieć potem straty, uszczerbku na zdrowiu, bo to naprawdę solidny, podlaski chłop – opisał kolegę z rządu. – Mam nadzieję, że pan minister

Minister Stefan Krajewski nie chce mieszkać w hotelu sejmowym. Polityk ma dość kłótni i pijaństwa, do których tam ma nieustannie dochodzić.
Minister ma dość!
Minister Stefan Krajewski nie chce już mieszkać w hotelu poselskim. Dlaczego? Chodzi o to, co wyprawiają niektórzy posłowie! Ci nie mają już hamulców, szczególnie jeżeli chodzi o imprezowanie w czasie parlamentarnych zjazdów.
Niedawno media informowały o głośnej awanturze w restauracji sejmowej, w której wzięli udział posłowie PiS i senator KO. W relacjach przewijają się takie postaci jak: Dariusz Matecki, Łukasz Mejza i Tomasz Grodzki z KO. Były marszałek senatu reagował na prowokacje PiS-owców, którzy śpiewali przy nim piosenkę o jego potencjalnym wyroku więzienia. — Staszek piątka, Tomek dycha, a dwudziestka dla Giertycha —śpiewali. Chodziło o senatora KO Stanisława Gawłowskiego, Grodzkiego i posła KO Romana Giertycha.
O sprawę ministra, który ma tego wszystkiego dosyć, został zapytany Szymon Hołownia, którzy przyznał, że dziwi go reakcja ministra. – Tylko się dziwię, że to minister Krajewski, bo jest kawał chłopa, bardzo asertywny, więc nie wyobrażam sobie, że ktoś w ogóle nawet mógłby do niego podejść i nie mieć potem straty, uszczerbku na zdrowiu, bo to naprawdę solidny, podlaski chłop – opisał kolegę z rządu. – Mam nadzieję, że pan minister Krajewski skieruje do mnie pismo w tej sprawie i opisze, kto go nękał, kto sprawił mu dyskomfort – dodał.
Krajewski ma dość patoposłów
Krajewski swoje plany przeprowadzki ogłosił w rozmowie w Radiu Zet. Opisał, jaka atmosfera panuje w parlamencie: w poprzedniej kadencji posłowie z różnych partii mieli spotykać się w restauracji czy hotelu, ale na spokojne rozmowy przy herbacie czy winie. Ta kadencja jest ponoć inna i stoi pod znakiem głośnych imprez i nadużywania mocnego alkoholu.
Jak opisał, mieszkanie w hotelu sejmowym stało się uciążliwe: jest po prostu głośno, niektórzy nie szanują tych parlamentarzystów, którzy przyjechali na obrady Sejmu, by – niespodzianka! – pracować, mylą chyba takie wyjazdy z wycieczką szkolną!
Źródło: wp.pl
Udostepnij artykul
