Polityka i spoleczenstwo

Szydło wspomina dzień, gdy stanęła na czele rządu PiS. Kempa od razu zareagowała. „Czas potrzebnych zmian”

17 listopada 2025, 14:56658 wyswietlen
Udostępnij:

Beata Szydło przypomniała swój wieki dzień w karierze, gdy została premierką. Na archiwalne zdjęcie europosłanki PiS entuzjastycznie zareagowała Beata Kempa. Pozostało tylko powspominać… Wybór Beaty Szydło na stanowisko szefowej rządu za czasów, gdy PiS w 2015 roku powrócił do władzy, był jedną z najbardziej niezrozumiałych decyzji Jarosława Kaczyńskiego. Polityczka do dziś uważana jest za jedną z najbardziej pozbawionych charyzmy osób na tym poletku i utrzymała się na tym stanowisku naprawdę krótko, bo jedynie dwa lata. W grudniu 2017 zastąpił ją Mateusz Morawiecki. Europosłanka PiS była w swoim rządzie odzwierciedleniem Andrzeja Dudy w Pałacu Prezydenckim, czyli zwykłą marionetką szefa PiS, która posłusznie wykonywała otrzymywane polecenia. Najwięcej słyszało się w tamtym czasie o licznych stłuczkach samochodów z jej udziałem i ściganiu kierowców, którzy brali w nich udział, chociaż nie zawsze wina leżała po ich stronie. Gdy również wybuchła głośna afera z premiami, jakie sobie przyznali działacze Nowogrodzkiej, to oficjalne stanowisko ówczesnej premier bylo takie, że „im się te premie po prostu należały”. Od dłuższego czasu członkini PiS pozostaje w cieniu, chociaż udało jej się uzyskać mandat europosłanki. Niewiele jednak udaje jej się załatwiać w Brukseli i nawet nie ma tam za wielu „przyjaciół” poza osobami z Nowogrodzkiej. Żeby móc się jakoś dogadywać

Szydło wspomina dzień, gdy stanęła na czele rządu PiS. Kempa od razu zareagowała. „Czas potrzebnych zmian”

Beata Szydło przypomniała swój wieki dzień w karierze, gdy została premierką. Na archiwalne zdjęcie europosłanki PiS entuzjastycznie zareagowała Beata Kempa.

Pozostało tylko powspominać…

Wybór Beaty Szydło na stanowisko szefowej rządu za czasów, gdy PiS w 2015 roku powrócił do władzy, był jedną z najbardziej niezrozumiałych decyzji Jarosława Kaczyńskiego. Polityczka do dziś uważana jest za jedną z najbardziej pozbawionych charyzmy osób na tym poletku i utrzymała się na tym stanowisku naprawdę krótko, bo jedynie dwa lata. W grudniu 2017 zastąpił ją Mateusz Morawiecki.

Europosłanka PiS była w swoim rządzie odzwierciedleniem Andrzeja Dudy w Pałacu Prezydenckim, czyli zwykłą marionetką szefa PiS, która posłusznie wykonywała otrzymywane polecenia. Najwięcej słyszało się w tamtym czasie o licznych stłuczkach samochodów z jej udziałem i ściganiu kierowców, którzy brali w nich udział, chociaż nie zawsze wina leżała po ich stronie. Gdy również wybuchła głośna afera z premiami, jakie sobie przyznali działacze Nowogrodzkiej, to oficjalne stanowisko ówczesnej premier bylo takie, że „im się te premie po prostu należały”.

Od dłuższego czasu członkini PiS pozostaje w cieniu, chociaż udało jej się uzyskać mandat europosłanki. Niewiele jednak udaje jej się załatwiać w Brukseli i nawet nie ma tam za wielu „przyjaciół” poza osobami z Nowogrodzkiej. Żeby móc się jakoś dogadywać z przedstawicielami innych państw, trzeba chociażby znać język angielski na jakimś poziomie, a tej umiejętności była premier również nie przyswoiła.

W niedzielę jednak opublikowała na X wpis, w którym podkreślała, że równo 10 lat temu (16 listopada 2015 roku) ówczesny prezydent Duda dokonał zaprzysiężenia jej rządu. – Rozpoczęło to czas bardzo potrzebnych Polsce i Polakom zmian. Rozwój, stabilizacja, bezpieczeństwo – wszystko, czego teraz zaczyna brakować – napisała Szydło. Wspomniany przez nią „rozwój” doprowadził do absolutnego chaosu w polskich sądach, gdzie zaczęto obsadzać neosędziów, którzy orzekali wyroki na korzyść ludzi PiS.

Wpis Szydło skomentowała jej partyjna koleżanka Beata Kempa, która napisała, że „praca w rządzie Szydło  była dla niej osobiście ogromnym zaszczytem i wielkim doświadczeniem”. Polityczka pełniła wtedy rolę szefowej Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz