Szydło wspomina dzień, gdy stanęła na czele rządu PiS. Kempa od razu zareagowała. „Czas potrzebnych zmian”
Beata Szydło przypomniała swój wieki dzień w karierze, gdy została premierką. Na archiwalne zdjęcie europosłanki PiS entuzjastycznie zareagowała Beata Kempa. Pozostało tylko powspominać… Wybór Beaty Szydło na stanowisko szefowej rządu za czasów, gdy PiS w 2015 roku powrócił do władzy, był jedną z najbardziej niezrozumiałych decyzji Jarosława Kaczyńskiego. Polityczka do dziś uważana jest za jedną z najbardziej pozbawionych charyzmy osób na tym poletku i utrzymała się na tym stanowisku naprawdę krótko, bo jedynie dwa lata. W grudniu 2017 zastąpił ją Mateusz Morawiecki. Europosłanka PiS była w swoim rządzie odzwierciedleniem Andrzeja Dudy w Pałacu Prezydenckim, czyli zwykłą marionetką szefa PiS, która posłusznie wykonywała otrzymywane polecenia. Najwięcej słyszało się w tamtym czasie o licznych stłuczkach samochodów z jej udziałem i ściganiu kierowców, którzy brali w nich udział, chociaż nie zawsze wina leżała po ich stronie. Gdy również wybuchła głośna afera z premiami, jakie sobie przyznali działacze Nowogrodzkiej, to oficjalne stanowisko ówczesnej premier bylo takie, że „im się te premie po prostu należały”. Od dłuższego czasu członkini PiS pozostaje w cieniu, chociaż udało jej się uzyskać mandat europosłanki. Niewiele jednak udaje jej się załatwiać w Brukseli i nawet nie ma tam za wielu „przyjaciół” poza osobami z Nowogrodzkiej. Żeby móc się jakoś dogadywać

Beata Szydło przypomniała swój wieki dzień w karierze, gdy została premierką. Na archiwalne zdjęcie europosłanki PiS entuzjastycznie zareagowała Beata Kempa.
Pozostało tylko powspominać…
Wybór Beaty Szydło na stanowisko szefowej rządu za czasów, gdy PiS w 2015 roku powrócił do władzy, był jedną z najbardziej niezrozumiałych decyzji Jarosława Kaczyńskiego. Polityczka do dziś uważana jest za jedną z najbardziej pozbawionych charyzmy osób na tym poletku i utrzymała się na tym stanowisku naprawdę krótko, bo jedynie dwa lata. W grudniu 2017 zastąpił ją Mateusz Morawiecki.
Europosłanka PiS była w swoim rządzie odzwierciedleniem Andrzeja Dudy w Pałacu Prezydenckim, czyli zwykłą marionetką szefa PiS, która posłusznie wykonywała otrzymywane polecenia. Najwięcej słyszało się w tamtym czasie o licznych stłuczkach samochodów z jej udziałem i ściganiu kierowców, którzy brali w nich udział, chociaż nie zawsze wina leżała po ich stronie. Gdy również wybuchła głośna afera z premiami, jakie sobie przyznali działacze Nowogrodzkiej, to oficjalne stanowisko ówczesnej premier bylo takie, że „im się te premie po prostu należały”.
Od dłuższego czasu członkini PiS pozostaje w cieniu, chociaż udało jej się uzyskać mandat europosłanki. Niewiele jednak udaje jej się załatwiać w Brukseli i nawet nie ma tam za wielu „przyjaciół” poza osobami z Nowogrodzkiej. Żeby móc się jakoś dogadywać z przedstawicielami innych państw, trzeba chociażby znać język angielski na jakimś poziomie, a tej umiejętności była premier również nie przyswoiła.
W niedzielę jednak opublikowała na X wpis, w którym podkreślała, że równo 10 lat temu (16 listopada 2015 roku) ówczesny prezydent Duda dokonał zaprzysiężenia jej rządu. – Rozpoczęło to czas bardzo potrzebnych Polsce i Polakom zmian. Rozwój, stabilizacja, bezpieczeństwo – wszystko, czego teraz zaczyna brakować – napisała Szydło. Wspomniany przez nią „rozwój” doprowadził do absolutnego chaosu w polskich sądach, gdzie zaczęto obsadzać neosędziów, którzy orzekali wyroki na korzyść ludzi PiS.
Wpis Szydło skomentowała jej partyjna koleżanka Beata Kempa, która napisała, że „praca w rządzie Szydło była dla niej osobiście ogromnym zaszczytem i wielkim doświadczeniem”. Polityczka pełniła wtedy rolę szefowej Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
10 lat temu, 16 listopada 2015, prezydent RP Andrzej Duda dokonał zaprzysiężenia mojego rządu. Rozpoczęło to czas bardzo potrzebnych Polsce i Polakom zmian. Rozwój, stabilizacja, bezpieczeństwo – wszystko, czego teraz zaczyna brakować. pic.twitter.com/WvStuVsvzd
— Beata Szydło (@BeataSzydlo) November 16, 2025
Udostepnij artykul
