Polityka i spoleczenstwo

Sztabowcy Nawrockiego drżeli do końca! Nie wiedzieli, czy ich chytry plan się uda. „Baliśmy się, że się zorientują”

4 maja 2025, 07:16608 wyswietlen
Udostepnij:

Sztabowcy PiS drżeli, że wyda się ich chytry plan, by Karol Nawrocki strzelił sobie fotkę z Donaldem Trumpem. – Baliśmy się, że się to wyda – przyznają teraz. W kulminacyjnym momencie kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki poleciał do USA. 3 maja spotkał się z Polonią w Chicago, ale najważniejszym celem wyprawy za Ocean było spotkanie z Donaldem Trumpem i możliwość strzelenia sobie z nim fotki. W czwartek „obywatelski” kandydat PiS wziął udział w Narodowym Dniu Modlitwy. Był jednym z gości w Ogrodzie Różanym Białego Domu, gdzie rozmawiał z kongresmenami, sekretarzem stanu Marco Rubio i wysłuchał wystąpienia prezydenta USA. W nocy polskiego czasu Nawrocki spotkał się z Trumpem w Gabinecie Owalnym, pogadał z nim kilka minut i zrobił zdjęcie, które teraz w euforii pokazują wszyscy politycy PiS. Partia, która najgłośniej krzyczy o „wstawaniu z kolan” i suwerenności, jest w ekstazie, bo dobry pan zza Oceanu namaścił jej kandydata. Sztabowcy PiS trzymali ten chytry plan w ścisłej tajemnicy. Nie chcieli zapowiadać wcześniej spotkania z Trumpem, bo bali się, że ostatecznie do niego nie dojdzie. Wiadomo przecież, jak nieprzewidywalnym politykiem jest Donald Trump. Ważne było też założenie, by Nawrocki spotkał się z prezydentem USA w Białym Domu. Nie gdzieś w przelocie na zewnątrz, nie na

Sztabowcy Nawrockiego drżeli do końca! Nie wiedzieli, czy ich chytry plan się uda. „Baliśmy się, że się zorientują”

Sztabowcy PiS drżeli, że wyda się ich chytry plan, by Karol Nawrocki strzelił sobie fotkę z Donaldem Trumpem. – Baliśmy się, że się to wyda – przyznają teraz.

W kulminacyjnym momencie kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki poleciał do USA. 3 maja spotkał się z Polonią w Chicago, ale najważniejszym celem wyprawy za Ocean było spotkanie z Donaldem Trumpem i możliwość strzelenia sobie z nim fotki.

W czwartek „obywatelski” kandydat PiS wziął udział w Narodowym Dniu Modlitwy. Był jednym z gości w Ogrodzie Różanym Białego Domu, gdzie rozmawiał z kongresmenami, sekretarzem stanu Marco Rubio i wysłuchał wystąpienia prezydenta USA. W nocy polskiego czasu Nawrocki spotkał się z Trumpem w Gabinecie Owalnym, pogadał z nim kilka minut i zrobił zdjęcie, które teraz w euforii pokazują wszyscy politycy PiS. Partia, która najgłośniej krzyczy o „wstawaniu z kolan” i suwerenności, jest w ekstazie, bo dobry pan zza Oceanu namaścił jej kandydata.

Sztabowcy PiS trzymali ten chytry plan w ścisłej tajemnicy. Nie chcieli zapowiadać wcześniej spotkania z Trumpem, bo bali się, że ostatecznie do niego nie dojdzie. Wiadomo przecież, jak nieprzewidywalnym politykiem jest Donald Trump. Ważne było też założenie, by Nawrocki spotkał się z prezydentem USA w Białym Domu. Nie gdzieś w przelocie na zewnątrz, nie na schodach. Miał być Biały Dom, albo nic. I dlatego nic nie zapowiadali, bo bali się, że ten plan się wysypie, a to byłaby kompromitacja przebijająca Andrzeja Dudę czekającego na korytarzu.

Przylecieliśmy do Waszyngtonu w środę wieczorem. Już wtedy widzieliśmy, że Karol ma spotkać się z Donaldem Trumpem. Trochę baliśmy się, że dziennikarze się zorientują, że coś jest na rzeczy. Chcieliśmy to do końca utrzymać w tajemnicy – mówi w rozmowie z WP jeden ze sztabowców Nawrockiego.

Tak, baliśmy się, że się „wyda”. Ale byliśmy „szczelni”, a nikt się w mediach nie zorientował. Szczerze mówiąc, byłem trochę zaskoczony – dodał kolejny. Koniec końców udało się spotkać, ale cały triumf szybko popsuł… sam Donald Trump. Prezydent USA opublikował w mediach społecznościowych swoją podobiznę jako papieża. Na prawej stronie zapanowało tajemnicze milczenie – żaden z polityków PiS nie skarży się na obrazę uczuć religijnych!

Źródło: WP

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz