Polityka i spoleczenstwo

"Szlag mnie trafia". Tusk walnął pięścią w stół, chodzi o spór z Zełenskim - CrowdMedia

9 czerwca 2026, 19:480 wyswietlen
Udostępnij:

Donald Tusk przestaje gryźć się w język ws. napięcia na linii Polska-Ukraina. - Nie wytrzemy z pamięci zbrodni, jakiej UPA dokonała na Polakach - powiedział.

"Szlag mnie trafia". Tusk walnął pięścią w stół, chodzi o spór z Zełenskim - CrowdMedia

Donald Tusk przestaje gryźć się w język ws. napięcia na linii Polska-Ukraina. – Nie wytrzemy z pamięci zbrodni, jakiej UPA dokonała na Polakach – powiedział premier.

Jedność pałaców po decyzji Zełenskiego

Źle się dzieje w stosunkach dyplomatycznych na linii Polska – Ukraina. Wszystko przez decyzję Wołodymyra Zełenskiego, który nadał ukraińskiej jednostce wojskowej imię „Bohaterów UPA”. Jak tłumaczył, zrobił to „w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska”. W Polsce reakcje były jednoznaczne. A właściwie jednoznacznie wrogie albo przynajmniej pełne oburzenia. Powód? To Ukraińska Powstańcza Armia jest odpowiedzialna za eksterminację polskiej ludności na Wołyniu w lipcu 1943 r.

– Prezydent Zełenski udowodnił, że Ukraina pod względem mentalnym, gloryfikowania bandytów, morderców z UPA, nie jest gotowa, aby być częścią rodziny europejskiej – zagrzmiał Karol Nawrocki i zapowiedział odebranie Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy. Odznaczeniem uhonorował go w 2023 r. Andrzej Duda, który dziś nie byłby już skory do tego typu odznaczeń. Sprawę komentował też premier Donald Tusk: przyznał, że rozumie reakcję Nawrockiego i zapewnił, że w tej sytuacji nie będzie podziału między pałacami.

Premier wciąż przekonuje, że w tej sytuacji potrzebna jest mądrość Nawrockiego i Zełenskiego, którzy dla dobra wspólnej sprawy (zagrożenia ze strony Rosji), powinni znaleźć jakiś kompromis i wykonać krok w tył. Szef rządu wyraźnie zaczyna jednak wywierać presję na stronie ukraińskiej, czego wyrazem była wtorkowa konferencja prasowa, na której wystąpił razem z Moniką Piątkowską, która została kandydatką KO-PSL na prezydenta Krakowa i Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem.

Też mamy swoją wrażliwość

— Zwróciłem się do obu prezydentów, aby znaleźli sposób na deeskalację emocji. Zwróciłem się do strony ukraińskiej, aby podjęła potrzebne inicjatywy oraz wykazała się dobrą wolą, ponieważ to decyzja prezydenta Zełenskiego doprowadziła do tego kryzysu — mówił Donald Tusk i dodawał, że „w interesie Polski jest deeskalacja emocji i skuteczne wsparcie Ukrainy, ponieważ jeśli przegra, Polska znajdzie się w drastycznie trudniejszej sytuacji. — Mam nadzieję, że strona ukraińska zrozumie, że nikt nie może lekceważyć naszej wrażliwości — zaznaczył premier.

— Mnie też czasami szlag trafia, kiedy słyszę niemądre wypowiedzi po tamtej stronie granicy. Tłumaczyłem długo prezydentowi Zełenskiemu: pamiętaj, wy macie swoją wrażliwość, my mamy swoją. Dbajcie o nas, tak jak my dbamy o was. Te relacje muszą być równoprawne — powiedział szef rządu. — Rolą prezydentów jest znalezienie dobrego rozwiązania, nie idealnego, bo takiego nie będzie. Nie wytrzemy z pamięci zbrodni, jakiej UPA dokonała na Polakach — podsumował Tusk.

Źródło: Onet

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz