Polityka i spoleczenstwo

Suski na przesłuchaniu, dramatyczne sceny w prokuraturze! Nagle przyjechało pogotowie. „Nie chcę tu umierać”

17 marca 2026, 14:09234 wyswietlen
Udostępnij:

Sceny na przesłuchaniu Marka Suskiego! Polityk PiS zasłabł, gdy – jak relacjonuje – zobaczył prok. Ewę Wrzosek. – Nie chcę umierać jak śp. Basia Skrzypek – mówił Suski. Marek Suski przybył we wtorek do prokuratury na przesłuchanie. Chodzi o sprawę, jaką wytoczyła europosłowi PiS Jackowi Ozdobie prokurator Ewa Wrzosek. W marcu 2025 podczas protestu przed Prokuraturą Okręgową w Warszawie, Ozdoba powiedział, że popchnie Wrzosek. Suski odparł, żeby kolega zrobił to „delikatnie”. Ten skandaliczny dialog został nagrany. Suski przybył więc do prokuratury, ale przesłuchanie zostało odwołane, bo polityk PiS nagle źle się poczuł. Trzeba było wezwać pogotowie. Co tak negatywnie wpłynęło na posła? – Gdy zobaczyłem panią Wrzosek, doznałem bólu i skoku ciśnienia. Poprosiłem o karetkę, nie nadawałem się do przesłuchiwania. Powiedziałem pani Wrzosek, że nie chcę tu umierać, jak nasza koleżanka, śp. Basia Skrzypek – relacjonował w rozmowie z WP Suski. – Poczułem się źle, jak zobaczyłem tę panią, która przyszła ku mojemu zaskoczeniu na przesłuchanie. Nie byłem w stanie uczestniczyć w przesłuchaniu w obecności pani Wrzosek. Przyjechała karetka, zbadali mnie, termin przesłuchania został przesunięty – mówił poseł. Jak twierdzi, poczuł ból i skoczyło mu ciśnienie. Dodatkowo niedawno polityk PiS przeszedł zawał serca. – Lekarz powiedział mi, żebym uważał – wskazał

Suski na przesłuchaniu, dramatyczne sceny w prokuraturze! Nagle przyjechało pogotowie. „Nie chcę tu umierać”

Sceny na przesłuchaniu Marka Suskiego! Polityk PiS zasłabł, gdy – jak relacjonuje – zobaczył prok. Ewę Wrzosek. – Nie chcę umierać jak śp. Basia Skrzypek – mówił Suski.

Marek Suski przybył we wtorek do prokuratury na przesłuchanie. Chodzi o sprawę, jaką wytoczyła europosłowi PiS Jackowi Ozdobie prokurator Ewa Wrzosek. W marcu 2025 podczas protestu przed Prokuraturą Okręgową w Warszawie, Ozdoba powiedział, że popchnie Wrzosek. Suski odparł, żeby kolega zrobił to „delikatnie”. Ten skandaliczny dialog został nagrany.

Suski przybył więc do prokuratury, ale przesłuchanie zostało odwołane, bo polityk PiS nagle źle się poczuł. Trzeba było wezwać pogotowie. Co tak negatywnie wpłynęło na posła?

Gdy zobaczyłem panią Wrzosek, doznałem bólu i skoku ciśnienia. Poprosiłem o karetkę, nie nadawałem się do przesłuchiwania. Powiedziałem pani Wrzosek, że nie chcę tu umierać, jak nasza koleżanka, śp. Basia Skrzypek – relacjonował w rozmowie z WP Suski. – Poczułem się źle, jak zobaczyłem tę panią, która przyszła ku mojemu zaskoczeniu na przesłuchanie. Nie byłem w stanie uczestniczyć w przesłuchaniu w obecności pani Wrzosek. Przyjechała karetka, zbadali mnie, termin przesłuchania został przesunięty – mówił poseł. Jak twierdzi, poczuł ból i skoczyło mu ciśnienie. Dodatkowo niedawno polityk PiS przeszedł zawał serca.

Lekarz powiedział mi, żebym uważał – wskazał Suski.

Samo przesłuchanie odbiera jako „szykanę polityczną”.

Pani Wrzosek wykorzystuje prokuraturę do ścigania tych, o których mówiła, że „zemsta na zimno smakuje najlepiej”. Stosuje walkę polityczną z opozycją, jak cała ta władza, która nas prześladuje i gnębi. Taka to demokracja walcząca – oburzał się polityk PiS. – Nikt mnie nie ostrzegał, że będzie tam pani Wrzosek. Oni działają z zaskoczenia – dodał. Nowy termin przesłuchania to 1 kwietnia, Suski ma więc czas na przygotowanie.

Polityk PiS wspominał o śmierci Barbary Wrzosek, współpracownicy Jarosława Kaczyńskiego. Zmarła ona trzy dni po tym, jak była przesłuchiwana w charakterze świadka w sprawie „dwóch wież”. Politycy PiS wykorzystali tę tragedię politycznie i przekonywali, że Skrzypek zmarła w wyniku przesłuchania. Kaczyński i spółka zbudowali obrzydliwy przekaz o „pierwszej ofierze reżimu Donalda Tuska”. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci Barbary Skrzypek. Ustalono, że zgon nastąpił w wyniku zawału, bez udziału osób trzecich.

Źródło: WP

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz