Spór między Pałacem a MSZ trwa, Sikorski stawia prezydentowi warunek! „Konstytucja mówi, że...”
Relacje między Radosławem Sikorskim a prezydenckim obozem nie są najlepsze. Czy wreszcie dojdzie do porozumienia w sprawie ambasadorów? Szef MSZ wskazał warunek. Spór o ambasadorów Trwa spór między MSZ a Pałacem Prezydenckim. Nie jest tajemnicą, że Radosław Sikorski i Karol Nawrocki i nie mają najlepszych relacji. Zarzewiem konfliktu jest spór o kompetencje w prowadzeniu polityki zagranicznej (prezydent rozpycha się, choć wg konstytucji to rząd decyduje o polityce zagranicznej) oraz spór o ambasadorów. Nawrocki, podobnie jak wcześniej Andrzej Duda, nie zgadza się na zaproponowane przez MSZ kandydatury. Sikorski i Nawrocki spotkali się ostatnio w Nowym Jorku, gdzie obaj uczestniczyli w sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Czy mieli wówczas okazję porozmawiać na sporne tematy? – Uzgodniliśmy tryb dojścia do możliwego uzgodnienia. I oby tak się stało – przyznał w rozmowie z TVN24 Sikorski. – Im mniej o tych sprawach kadrowych będzie w mediach, tym łatwiej będzie się nam porozumieć – dodał wymownie. Podkreślił, że to w Pałacu Prezydenckim „leży decyzja, żeby Polska miała pełnoprawnych ambasadorów”. Sikorski stawia warunek Wiadomo, że Pałac chce aktywnie uczestniczyć w procesie wyboru ambasadorów. Każda kandydatura ambasadorska miałaby być wstępnie akceptowana przez prezydenta. MSZ miałoby też wycofać wszystkie wnioski o powołanie ambasadorów, które zostały skierowane jeszcze do Andrzeja Dudy, i

Relacje między Radosławem Sikorskim a prezydenckim obozem nie są najlepsze. Czy wreszcie dojdzie do porozumienia w sprawie ambasadorów? Szef MSZ wskazał warunek.
Spór o ambasadorów
Trwa spór między MSZ a Pałacem Prezydenckim. Nie jest tajemnicą, że Radosław Sikorski i Karol Nawrocki i nie mają najlepszych relacji. Zarzewiem konfliktu jest spór o kompetencje w prowadzeniu polityki zagranicznej (prezydent rozpycha się, choć wg konstytucji to rząd decyduje o polityce zagranicznej) oraz spór o ambasadorów. Nawrocki, podobnie jak wcześniej Andrzej Duda, nie zgadza się na zaproponowane przez MSZ kandydatury.
Sikorski i Nawrocki spotkali się ostatnio w Nowym Jorku, gdzie obaj uczestniczyli w sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Czy mieli wówczas okazję porozmawiać na sporne tematy?
– Uzgodniliśmy tryb dojścia do możliwego uzgodnienia. I oby tak się stało – przyznał w rozmowie z TVN24 Sikorski. – Im mniej o tych sprawach kadrowych będzie w mediach, tym łatwiej będzie się nam porozumieć – dodał wymownie. Podkreślił, że to w Pałacu Prezydenckim „leży decyzja, żeby Polska miała pełnoprawnych ambasadorów”.
Sikorski stawia warunek
Wiadomo, że Pałac chce aktywnie uczestniczyć w procesie wyboru ambasadorów. Każda kandydatura ambasadorska miałaby być wstępnie akceptowana przez prezydenta. MSZ miałoby też wycofać wszystkie wnioski o powołanie ambasadorów, które zostały skierowane jeszcze do Andrzeja Dudy, i zacząć procedurę od nowa. Ponoć w Pałacu powstał pomysł, by podzielić się ambasadami – część z nich obsadzałby prezydent, część – rząd.
Ale Sikorski też stawia warunek.
– Jestem gotów rozważyć każde rozwiązanie, pod jednym warunkiem – wskazania podstawy prawnej. Konstytucja mówi, że prezydent powołuje i odwołuje ambasadorów, ustawa mówi, że robi to na wniosek ministra spraw zagranicznych – przypomniał Pałacowi szef MSZ. – To rząd opowiada za politykę zagraniczną, konstytucja mówi, że to prezydent współpracuje z premierem i ministrem, a nie na odwrót. Ja złożyłem kilkadziesiąt wniosków (ws. ambasadorów – red.), po zasięgnięciu opinii sejmowej komisji spraw zagranicznych, po uzyskaniu zgody państwa przyjmującego, po konwencie służby zagranicznej – wskazał. Stwierdził też, że „prezydent nie powinien się łudzić, że rządzi Polską”.
Źródło: TVN24
Udostepnij artykul
