Spięcie na konferencji! TO pytanie nie spodobało się Kaczyńskiemu, poszło o Mateckiego. „Pan jest z miejsca...”
Jarosław Kaczyński wyszedł do dziennikarzy. W pewnym momencie usłyszał niewygodne pytanie o Dariusza Mateckiego. Chodzi o dezinformację, jaką sieje poseł PiS. PiS ogłasza marsz We wtorek 29 lipca Jarosław Kaczyński wyszedł do dziennikarzy i ogłosił nową inicjatywę PiS. 11 października w Warszawie odbędzie się manifestacja przeciw nielegalnej migracji. Prezes PiS przekonywał, że obecna władza nie jest w stanie przeciwstawiać się polityce UE dotyczącej migracji. – Chcemy podjąć działania, które będą zmierzały do przekonania władzy, albo nawet przymuszenia, by zamiast ośrodków dla migrantów zaczęła się temu przeciwstawiać – ogłosił prezes. – Takim przedsięwzięciem jest taka manifestacja, którą planujemy na 11 października. Manifestacja dla wszystkich przeciwko nielegalnej migracji, paktowi migracyjnemu i tym wszystkim działaniom, które mają przynieść Polsce nieszczęście – dodał i wezwał do udziału „wszystkie środowiska patriotyczne”. PiS w sprawie migracji znalazł sobie polityczne złoto. Nasilając antyimigranckie nastroje, chce zbić polityczny kapitał. I jedzie po bandzie, stosując dezinformację. Przoduje w tym Dariusz Matecki, który wrzucał na media społecznościowe zdjęcia przypadkowych ludzi i sugerował, że to nielegalni migranci. – Pod dworcem PKS w Szczecinie powstała wioska inżynierów. Godz. 5:40, 26 lipca 2025 – tak opisał zdjęcie przedstawiające kilka osób siedzących na trawie obok przystanku. Komenda Wojewódzka Policji w Szczecinie sprostowała, że wskazane

Jarosław Kaczyński wyszedł do dziennikarzy. W pewnym momencie usłyszał niewygodne pytanie o Dariusza Mateckiego. Chodzi o dezinformację, jaką sieje poseł PiS.
PiS ogłasza marsz
We wtorek 29 lipca Jarosław Kaczyński wyszedł do dziennikarzy i ogłosił nową inicjatywę PiS. 11 października w Warszawie odbędzie się manifestacja przeciw nielegalnej migracji. Prezes PiS przekonywał, że obecna władza nie jest w stanie przeciwstawiać się polityce UE dotyczącej migracji.
– Chcemy podjąć działania, które będą zmierzały do przekonania władzy, albo nawet przymuszenia, by zamiast ośrodków dla migrantów zaczęła się temu przeciwstawiać – ogłosił prezes. – Takim przedsięwzięciem jest taka manifestacja, którą planujemy na 11 października. Manifestacja dla wszystkich przeciwko nielegalnej migracji, paktowi migracyjnemu i tym wszystkim działaniom, które mają przynieść Polsce nieszczęście – dodał i wezwał do udziału „wszystkie środowiska patriotyczne”.
PiS w sprawie migracji znalazł sobie polityczne złoto. Nasilając antyimigranckie nastroje, chce zbić polityczny kapitał. I jedzie po bandzie, stosując dezinformację. Przoduje w tym Dariusz Matecki, który wrzucał na media społecznościowe zdjęcia przypadkowych ludzi i sugerował, że to nielegalni migranci.
– Pod dworcem PKS w Szczecinie powstała wioska inżynierów. Godz. 5:40, 26 lipca 2025 – tak opisał zdjęcie przedstawiające kilka osób siedzących na trawie obok przystanku. Komenda Wojewódzka Policji w Szczecinie sprostowała, że wskazane osoby zostały wylegitymowane przez funkcjonariuszy. Okazało się, że to… obywatele Polski.
Osoby, które znajdowały się we wskazanym miejscu i czasie zostały wylegitymowane przez policjantów @KMPSzczecin
Są to Obywatele Rzeczypospolitej Polskiej.@PolskaPolicja— KWP w Szczecinie (@KWPwSzczecinie) July 26, 2025
Kaczyński broni Mateckiego
– Poseł Matecki pokazuje zdjęcia ludzi siedzących na trawniku w Szczecinie. Napisał, że „powstała wioska inżynierów”. Okazało się, że to Polacy. Pokazał ludzi na poboczu autostrady i napisał: „mamy nowy szlak przerzutowy migrantów do Polski”. Okazało się, że to Słowacy legalnie przebywający w Polsce. […] Czy to odbywa się za pańską zgodą? Czy zamierza pan wyciągnąć wobec posła konsekwencje? – zapytał więc Kaczyńskiego dziennikarz TVN24. Prezesowi nie spodobało się to pytanie.
– Ja bym chciał, aby partia była, tak jak określił Tusk, wojskiem, ale nie jest. Z której strony jest manipulacja, to ja nie wiem. Pan przyjmuje jako zasadę wiarygodność służb. Ja takiej zasady nie mogę przyjąć, bo mamy do czynienia z taką władzą, że nie możemy mówić o wiarygodności. Jeśli chodzi o spontaniczne reakcje na te zagrożenia, to zawsze będą towarzyszyć temu, co aktualnie w Polsce się dzieje – powiedział prezes. Dodał, że sprawa powinna być „przeanalizowania przez psychologów społecznych i socjologów”. Jak stwierdził, takie sytuacje „mogą się cofnąć”, kiedy inna władza wycofa się z obecnej polityki, a „Polska odzyska godność i Niemcy nie będą nam wrzucać ludzi”.
– To jest szczucie na ludzi – nie ustępował dziennikarz TVN24.
– To pan tak twierdzi, a pan jest z miejsca, któremu ja całkowicie nie wierzę – odparł Kaczyński.
Udostepnij artykul
