Sikorski usłyszał TE słowa Przydacza i… Nie odpuścił, mocny apel do prezydenta. „Proszę o przywołanie do porządku”
Mamy kolejną odsłonę sporu o ambasadorów! Radosław Sikorski zaapelował do Karola Nawrockiego o „przywołanie współpracowników do porządku”. Powód? Wypowiedź Marcina Przydacza. Spór między MSZ a Pałacem Prezydenckim trwa. Nie jest tajemnicą, że Radosław Sikorski i Karol Nawrocki i nie mają najlepszych relacji. Zarzewiem konfliktu jest spór o kompetencje w prowadzeniu polityki zagranicznej (prezydent rozpycha się, choć wg konstytucji to rząd decyduje o polityce zagranicznej) oraz spór o ambasadorów (Nawrocki, podobnie jak wcześniej Andrzej Duda, nie zgadza się na zaproponowane przez MSZ kandydatury). Ostatnio oliwy do ognia dorzucił Marcin Przydacz, który zresztą bardzo aktywnie krytykuje Radosława Sikorskiego. Szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii powiedział, że Bogdan Klich, który jest obecnie chargé d’affaires RP w Stanach Zjednoczonych, nigdy nie zostanie ambasadorem w USA. – Im szybciej szef MSZ się z tym pogodzi, tym lepiej – rzucił Przydacz. Na te słowa zareagował wywołany Sikorski. – Publiczne dezawuowanie przedstawiciela Polski w Waszyngtonie podczas podróży w USA jest nieprofesjonalne i szkodliwe. Niezależnie jak Pan zdecyduje, proszę Pana Prezydenta Karola Nawrockiego o przywoływanie swoich współpracowników do porządku – napisał dyplomatycznie, acz ostro, wicepremier. W późniejszym wpisie dodał, że „nie rozumie obsesji PiS na punkcie ministra Klicha”. Publiczne dezawuowanie przedstawiciela Polski w Waszyngtonie podczas podróży w USA jest

Mamy kolejną odsłonę sporu o ambasadorów! Radosław Sikorski zaapelował do Karola Nawrockiego o „przywołanie współpracowników do porządku”. Powód? Wypowiedź Marcina Przydacza.
Spór między MSZ a Pałacem Prezydenckim trwa. Nie jest tajemnicą, że Radosław Sikorski i Karol Nawrocki i nie mają najlepszych relacji. Zarzewiem konfliktu jest spór o kompetencje w prowadzeniu polityki zagranicznej (prezydent rozpycha się, choć wg konstytucji to rząd decyduje o polityce zagranicznej) oraz spór o ambasadorów (Nawrocki, podobnie jak wcześniej Andrzej Duda, nie zgadza się na zaproponowane przez MSZ kandydatury). Ostatnio oliwy do ognia dorzucił Marcin Przydacz, który zresztą bardzo aktywnie krytykuje Radosława Sikorskiego.
Szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii powiedział, że Bogdan Klich, który jest obecnie chargé d’affaires RP w Stanach Zjednoczonych, nigdy nie zostanie ambasadorem w USA.
– Im szybciej szef MSZ się z tym pogodzi, tym lepiej – rzucił Przydacz. Na te słowa zareagował wywołany Sikorski.
– Publiczne dezawuowanie przedstawiciela Polski w Waszyngtonie podczas podróży w USA jest nieprofesjonalne i szkodliwe. Niezależnie jak Pan zdecyduje, proszę Pana Prezydenta Karola Nawrockiego o przywoływanie swoich współpracowników do porządku – napisał dyplomatycznie, acz ostro, wicepremier. W późniejszym wpisie dodał, że „nie rozumie obsesji PiS na punkcie ministra Klicha”.
Publiczne dezawuowanie przedstawiciela Polski w Waszyngtonie podczas podróży w USA jest nieprofesjonalne i szkodliwe. Niezależnie jak Pan zdecyduje, proszę Pana Prezydenta @NawrockiKn o przywoływanie swoich współpracowników do porządku. https://t.co/QxPpwQ6kGE
— Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) September 21, 2025
– Wszak zamach smoleński był ponoć ostatecznie autorstwa Putina a nie polskiego rządu. A jeśli chodzi o stare tweety to sprawdźcie co pisał JD Vance o Prezydencie Trumpie, amb. Magierowski o prezydencie Bidenie albo amb. Kumoch o mnie. W polityce trzeba mieć dobrą pamięć ale nie być pamiętliwym – wskazał Radosław Sikorski.
PiS ma „obsesję” na punkcie Klicha, bo był ministrem obrony w czasach katastrofy smoleńskiej, więc siłą rzeczy obarczają go za odpowiedzialność za tragedię. Jak im się to klei z wersją o zamachu – tego nie wiedzą chyba nawet na Nowogrodzkiej. Klichowi wypomina się też stare tweety na temat Donalda Trumpa, w których nazywał obecnego prezydenta USA „niezrównoważonym i nieszanującym demokracji politykiem”. Oba te argumenty obalił w swoim poście Radosław Sikorski. Ale Nawrocki na pewno nie ustąpi, a konflikt będzie trwał.
Udostepnij artykul
