Senyszyn zobaczyła, co napisał Nawrocki. Ależ go podsumowała! "Pewnie nie chcą, żeby w szkole się dowiedział..."
Joanna Senyszyn wbiła szpilkę Karolowi Nawrockiemu w związku z jego deklaracją dot. nowego przedmiotu w szkołach. Jego niedawna rywalka o fotel prezydencki nie miała litości komentując jego bojkot edukacji zdrowotnej. Te słowa z pewnością zabolały Joanna Senyszyn należy do tej grupy polityków, którzy nie kryją się ze swoimi opiniami na dany temat i potrafią w inteligentny sposób operować szyderczym tonem oraz ironią. Polityczka dołączyła do grona osób, które krytycznie odniosły się do niedawnej deklaracji prezydenta Karola Nawrockiego odnośnie nowego przedmiotu w polskich szkołach, jakim jest Edukacja Zdrowotna. Były szef IPN w minioną sobotę oznajmił publicznie, że postanowił wypisać swoje dziecko z tych zajęć, ponieważ obawia się tego, że w ich trakcie dzieciom będą wpajane różne treści na tle politycznym oraz „niezdrowe ideologie”. Jest to oczywiście powielanie narracji obozu prawicy, który nie chce, aby młodzież uczyła się rzeczy praktycznych o naszym codziennym funkcjonowaniu i żeby nauczyciele poruszali sprawy, które do dziś w wielu domach pozostają tematem tabu. Jakimś dziwnym trafem nie przeszkadza im, gdy księża z ambony i w szkołach wypowiadają się na tematy społeczne i polityczne. – Pod niewinnie brzmiącą nazwą tego przedmiotu próbuje się przemycać do polskich szkół ideologię i politykę, a na to nie może być zgody. Szkoła

Joanna Senyszyn wbiła szpilkę Karolowi Nawrockiemu w związku z jego deklaracją dot. nowego przedmiotu w szkołach. Jego niedawna rywalka o fotel prezydencki nie miała litości komentując jego bojkot edukacji zdrowotnej.
Te słowa z pewnością zabolały
Joanna Senyszyn należy do tej grupy polityków, którzy nie kryją się ze swoimi opiniami na dany temat i potrafią w inteligentny sposób operować szyderczym tonem oraz ironią. Polityczka dołączyła do grona osób, które krytycznie odniosły się do niedawnej deklaracji prezydenta Karola Nawrockiego odnośnie nowego przedmiotu w polskich szkołach, jakim jest Edukacja Zdrowotna.
Były szef IPN w minioną sobotę oznajmił publicznie, że postanowił wypisać swoje dziecko z tych zajęć, ponieważ obawia się tego, że w ich trakcie dzieciom będą wpajane różne treści na tle politycznym oraz „niezdrowe ideologie”. Jest to oczywiście powielanie narracji obozu prawicy, który nie chce, aby młodzież uczyła się rzeczy praktycznych o naszym codziennym funkcjonowaniu i żeby nauczyciele poruszali sprawy, które do dziś w wielu domach pozostają tematem tabu. Jakimś dziwnym trafem nie przeszkadza im, gdy księża z ambony i w szkołach wypowiadają się na tematy społeczne i polityczne.
– Pod niewinnie brzmiącą nazwą tego przedmiotu próbuje się przemycać do polskich szkół ideologię i politykę, a na to nie może być zgody. Szkoła to przede wszystkim miejsce nauki, ale także przestrzeń budowania szacunku do kultury, tradycji i wartości chrześcijańskich, z których wyrasta nasza cywilizacja/ W pierwszej kolejności to my, rodzice, mamy prawo do decyzji w sprawie edukacji naszych dzieci i to jest ten moment, kiedy z tego prawa warto skorzystać – napisał w sobotę Nawrocki.
Podjęliśmy decyzję o wypisaniu naszego syna z zajęć „Edukacji Zdrowotnej”.
Pod niewinnie brzmiącą nazwą tego przedmiotu próbuje się przemycać do polskich szkół ideologię i politykę, a na to nie może być zgody.
Szkoła to przede wszystkim miejsce nauki, ale także przestrzeń…— Karol Nawrocki (@NawrockiKn) September 20, 2025
Prezydent nie musiał długo czekać na odpowiedź ze strony przedstawicieli resortu oświaty. Ministra edukacji – Barbara Nowacka – zasugerowała mu, aby najpierw zapoznał się z programem nowego przedmiotu, a dopiero potem wydawał opinię na jego temat. Trzeba przyznać, że to była bardzo celna uwaga. Znacznie ostrzej sprawę skomentowała wspomniana Senyszyn, która stwierdziła, że najwyraźniej Nawrocki ma osobisty powód w tym, by jego syn nie uczęszczał na zajęcia z Edukacji Zdrowotnej.
Z kolei w rozmowie z serwisem Plejada Joanna Senyszyn nie pozostawiła również suchej nitki na kościele katolickim, który jest zawsze pierwszy do tego, aby mieszać się w sprawy edukacji w szkołach. – Do wszystkiego w Polsce miesza się Kościół katolicki. On chce rządzić, chce wpływać na edukację w szkole (…). Z kolei religia przestała być misją Kościoła. Duchowni zaczęli na niej zarabiać i bardzo się teraz bronią, nie chcą, żeby to była tylko godzina. Być może trzeba było zrobić godzinę miesięcznie – i tak jest wojna – z tym może już trzeba było pójść bardziej radykalnie. Teraz edukacja zdrowotna została zakwestionowana ze względu na… drobny wycinek edukacji seksualnej – powiedziała.
Natomiast jeżeli chodzi o Nawrockiego, to w opublikowanym na Instagramie wpisie nawiązała do kontrowersji związanych z jego silnym uzależnieniem od zażywania snusów nikotynowych. – Nawroccy poinformowali, że wypisują swojego syna z edukacji zdrowotnej. Pewnie nie chcą, żeby się w szkole dowiedział, że uzależnienie się od snusów powinno się leczyć – stwierdziła.
Wyświetl ten post na Instagramie
Źródło: Plotek
Udostepnij artykul
