Sceny na wiecu Nawrockiego! Usłyszał TE słowa, fani kandydata PiS od razu zareagowali. "Spadaj, śmieciu!"
Na ostatniej prostej kampanii wyborczej emocje sięgają zenitu, a niektórym puszczają nerwy: Karol Nawrocki pojawił się na Dolnym Śląsku, a na jego wiecu doszło do przepychanek. Karol Nawrocki na Dolnym Śląsku Za nami ostatnia debata z kandydatami na prezydenta i już w niedzielę 18 maja odbędzie się I tura wyborów. Ostatnie dni politycy wykorzystują na walkę o głosy niezdecydowanych. I tak np. Karol Nawrocki pojawił się na Dolnym Śląsku, w Bolesławcu, gdzie starał się skłonić wyborców do oddania na niego głosu. Tyle że na miejscu został niezbyt grzecznie przywitany przez mężczyznę, który zaczął krzyczeć w jego stronę, że nie nadaje się na głowę państwa. — Chłopie, gdzie ty się, k…, nadajesz, taki, k…, amator — rzucił w stronę Nawrockiego jego polityczny przeciwnik, co nie spodobało się innym zgromadzonym, którzy starali się zabuczeć malkontenta. Gdyby skończyło się tylko na wydawaniu dźwięków, nic złego by się nie stało, ale problem w tym, że nagle zaczęła się szarpanina i przepychanka. — Spadaj stąd, śmieciu! — ktoś zasugerował mężczyźnie, by ten rozważył oddalenie się z miejsca wiecu. Wątpiący w kompetencje Karola Nawrockiego posłuchał rady i zdecydował się opuścić zgromadzenie. Emocje sięgają zenitu! Ostatnie dni kampanii będą zapewne stały pod znakiem tego typu incydentów,

Na ostatniej prostej kampanii wyborczej emocje sięgają zenitu, a niektórym puszczają nerwy: Karol Nawrocki pojawił się na Dolnym Śląsku, a na jego wiecu doszło do przepychanek.
Karol Nawrocki na Dolnym Śląsku
Za nami ostatnia debata z kandydatami na prezydenta i już w niedzielę 18 maja odbędzie się I tura wyborów. Ostatnie dni politycy wykorzystują na walkę o głosy niezdecydowanych. I tak np. Karol Nawrocki pojawił się na Dolnym Śląsku, w Bolesławcu, gdzie starał się skłonić wyborców do oddania na niego głosu. Tyle że na miejscu został niezbyt grzecznie przywitany przez mężczyznę, który zaczął krzyczeć w jego stronę, że nie nadaje się na głowę państwa.
— Chłopie, gdzie ty się, k…, nadajesz, taki, k…, amator — rzucił w stronę Nawrockiego jego polityczny przeciwnik, co nie spodobało się innym zgromadzonym, którzy starali się zabuczeć malkontenta.
Gdyby skończyło się tylko na wydawaniu dźwięków, nic złego by się nie stało, ale problem w tym, że nagle zaczęła się szarpanina i przepychanka. — Spadaj stąd, śmieciu! — ktoś zasugerował mężczyźnie, by ten rozważył oddalenie się z miejsca wiecu.
Wątpiący w kompetencje Karola Nawrockiego posłuchał rady i zdecydował się opuścić zgromadzenie.
Emocje sięgają zenitu!
Ostatnie dni kampanii będą zapewne stały pod znakiem tego typu incydentów, bo mamy za sobą chyba jedną z najbrutalniejszych kampanii w historii III RP: Nawrockiemu zarzucono wyłudzenie mieszkania po znanym już na całą Polskę panu Jerzym, z Rafała Trzaskowskiego starano się kpić z powodu tego, co napisał sam o sobie w swojej książce „Rafał”. Inni kandydaci byli dla tej dwójki tłem, ale zdecydowanie mało poważnym: Joanna Senyszyn traktowała swoją kampanię jako żart, Maciej Maciak jako publiczne wyznanie miłości do Rosji, a Szymon Hołownia – nieudaną próbę ratowania swojej kariery w polityce. I jeszcze Krzysztof Stanowski, który starał się obnażyć niektóre absurdy polskiego życia politycznego.
Wiele wskazuje na to, że kampania nie zakończy się 18 maja i prezydenta wybierzemy dopiero 1 czerwca w ramach II tury.
Źródło: Youtube/Istotne.pl
Udostepnij artykul
