Polityka i spoleczenstwo

Sasin straszy powrotem PiS do władzy. Już pogroził Giertychowi! „Na pewno może się bać”

9 czerwca 2025, 12:17548 wyswietlen
Udostępnij:

Roman Giertych podtrzymuje narracje o tym, że wybory w Polsce mogły zostać sfałszowane. Jacek Sasin w odpowiedzi pogroził mecenasowi. Sasin straszy Giertycha Roman Giertych od kilku dni mówi głośno o tym, że wybory prezydenckie w Polsce mogły zostać sfałszowane. Chodzi o kilka błędów dot. liczenia głosów, do których ustosunkuje się w poniedziałek PKW. Głos w sprawie zabrał Jacek Sasin, który zamiast podejść do sprawy z pokorą… pogroził byłemu liderowi Ligi Polskich Rodzin. – Ja się nie dziwię, że Roman Giertych próbuje na głowie stawać, żeby ten wynik wyborów odwrócić. On jest człowiekiem, który – że tak powiem – na pewno może się bać powrotu PiS do władzy i tego, że ta władza [koalicja rządząca – red.] upadnie – powiedział poseł PiS. Dalej dodał, że od dawna on i inni politycy z Nowogrodzkiej „ostrzegają wszystkich, którzy poszli w drogę bardzo ostrego łamania prawa po przejęciu władzy przez ekipę Tuska”. – Myślę, że z tego się bierze ta nerwowość, bo zajrzało to w oczy – zakpił. „To wina PO” Potem zaatakował obóz antyPiS, który rzekomo łamał prawo, by wesprzeć Rafała Trzaskowskiego, to niemal cud, że Karol Nawrocki wygrał wybory. – My mieliśmy do czynienia z grubego kalibru działaniami niezgodnymi z prawem po drugiej

Sasin straszy powrotem PiS do władzy. Już pogroził Giertychowi! „Na pewno może się bać”

Roman Giertych podtrzymuje narracje o tym, że wybory w Polsce mogły zostać sfałszowane. Jacek Sasin w odpowiedzi pogroził mecenasowi.

Sasin straszy Giertycha

Roman Giertych od kilku dni mówi głośno o tym, że wybory prezydenckie w Polsce mogły zostać sfałszowane. Chodzi o kilka błędów dot. liczenia głosów, do których ustosunkuje się w poniedziałek PKW. Głos w sprawie zabrał Jacek Sasin, który zamiast podejść do sprawy z pokorą… pogroził byłemu liderowi Ligi Polskich Rodzin.

– Ja się nie dziwię, że Roman Giertych próbuje na głowie stawać, żeby ten wynik wyborów odwrócić. On jest człowiekiem, który – że tak powiem – na pewno może się bać powrotu PiS do władzy i tego, że ta władza [koalicja rządząca – red.] upadnie – powiedział poseł PiS.

Dalej dodał, że od dawna on i inni politycy z Nowogrodzkiej „ostrzegają wszystkich, którzy poszli w drogę bardzo ostrego łamania prawa po przejęciu władzy przez ekipę Tuska”.Myślę, że z tego się bierze ta nerwowość, bo zajrzało to w oczy – zakpił.

„To wina PO”

Potem zaatakował obóz antyPiS, który rzekomo łamał prawo, by wesprzeć Rafała Trzaskowskiego, to niemal cud, że Karol Nawrocki wygrał wybory. – My mieliśmy do czynienia z grubego kalibru działaniami niezgodnymi z prawem po drugiej stronie – nielegalne finansowanie ze środków zagranicznych. (…) To udowodnili niezależni dziennikarze. Mamy raport OBWE, który również zwraca na to uwagę. Więc tym się powinna PKW zająć – grzmiał Sasin.

W to wszystko wplątał narrację, w której porównał Donalda Tuska do… Aleksandra Łukaszenki i Władimira Putina. Chodzi o to, że tylko ci trzej politycy nie pogratulowali Nawrockiemu wygranej. – To pokazuje, z kim mamy do czynienia i jak oni bardzo nie przewidzieli tej wygranej – uznał Sasin.

Tusk faktycznie wprost nie pogratulował Nawrockiemu – a dokładniej: w swoim wystąpieniu w TV pogratulował tylko wyborcom tego kandydata.

Ostatnie słowa Sasina pokazują, że PiS ponownie topi się w pysze – Nowogrodzka zaczęła żyć już w przekonaniu, że wkrótce wróci do rządzenia. A jak wiadomo, pycha kroczy przed upadkiem.

Źródło: Polsat News

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz