Polityka i spoleczenstwo

Sąd rozpatruje protesty wyborcze, jest pierwsze orzeczenie! „Zarzuty są zasadne, ale...”

27 czerwca 2025, 09:09627 wyswietlen
Udostępnij:

W Sądzie Najwyższym odbywają się trzy rozprawy w sprawie protestów wyborczych. Jest już pierwsze rozstrzygnięcie. Sąd rozpatruje protesty Piątek to emocjonujący dzień na politycznym poletku. Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego rozpoznaje na posiedzeniach jawnych trzy protesty dotyczące wyborów prezydenckich. Protest rozpoznawali sędziowie Adam Redzik, Aleksander Stępkowski i Paweł Wojciechowski. Pierwsze posiedzenie rozpoczęło się o godzinie 9 rano. Chodziło o nieprawidłowości dot. protokołów głosowania i liczenia głosów w komisjach w Krakowie, Oleśnie, Mińsku Mazowieckim, Strzelcach Opolskich, Grudziądzu, Gdańsku, Bielsku-Białej, Tarnowie, Katowicach, Tychach i Brześciu Kujawskim. Po godzinie 10:20 sędzia Adam Redzik odczytał postanowienie ws. protestu wyborczego. Sąd uznał zarzuty protestu za zasadne, poza zarzutem dotyczącym komisji nr 10 w Tarnowie. – Zarzuty protestu, co do nieprawidłowości w liczeniu głosów przez obwodowe komisje wyborcze są zasadne, ale stwierdzone naruszenia nie miały wpływu na wynik wyborów – przedstawił orzeczenie SN sędzia Redzik. – Czy były to omyłki, Czy to było celowe działanie? To już jest kwestia postępowania niezwiązanego z samym postępowaniem wyborczym, które realizuje Sąd Najwyższy, Ale postępowanie, które prowadzi prokuratura – wskazał Adam Redzik. Kolejne posiedzenie zaczęło się o godz. 11. Emocje pod budynkiem sądu Pod budynkiem Sądu Najwyższego na warszawskim placu Krasińskich buzuje od emocji. Na miejscu są protestujący i politycy

Sąd rozpatruje protesty wyborcze, jest pierwsze orzeczenie! „Zarzuty są zasadne, ale...”

W Sądzie Najwyższym odbywają się trzy rozprawy w sprawie protestów wyborczych. Jest już pierwsze rozstrzygnięcie.

Sąd rozpatruje protesty

Piątek to emocjonujący dzień na politycznym poletku. Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego rozpoznaje na posiedzeniach jawnych trzy protesty dotyczące wyborów prezydenckich. Protest rozpoznawali sędziowie Adam Redzik, Aleksander Stępkowski i Paweł Wojciechowski. Pierwsze posiedzenie rozpoczęło się o godzinie 9 rano. Chodziło o nieprawidłowości dot. protokołów głosowania i liczenia głosów w komisjach w Krakowie, Oleśnie, Mińsku Mazowieckim, Strzelcach Opolskich, Grudziądzu, Gdańsku, Bielsku-Białej, Tarnowie, Katowicach, Tychach i Brześciu Kujawskim.

Po godzinie 10:20 sędzia Adam Redzik odczytał postanowienie ws. protestu wyborczego. Sąd uznał zarzuty protestu za zasadne, poza zarzutem dotyczącym komisji nr 10 w Tarnowie.

Zarzuty protestu, co do nieprawidłowości w liczeniu głosów przez obwodowe komisje wyborcze są zasadne, ale stwierdzone naruszenia nie miały wpływu na wynik wyborów – przedstawił orzeczenie SN sędzia Redzik. – Czy były to omyłki, Czy to było celowe działanie? To już jest kwestia postępowania niezwiązanego z samym postępowaniem wyborczym, które realizuje Sąd Najwyższy, Ale postępowanie, które prowadzi prokuratura – wskazał Adam Redzik. Kolejne posiedzenie zaczęło się o godz. 11.

Emocje pod budynkiem sądu

Pod budynkiem Sądu Najwyższego na warszawskim placu Krasińskich buzuje od emocji. Na miejscu są protestujący i politycy PiS. Prawicowe media od wczoraj kolportowały narrację, jakoby „bojówki Tuska, Bodnara i Giertycha” planowały siłą wedrzeć się do budynku.

Donald Tusk wczoraj zapowiadał łamanie prawa. Dlatego pod Sądem Najwyższym spontanicznie zgromadził się tłum Polaków, którzy chcą pokazać, że próby zamachu na kolejne instytucje w Polsce nie powiodą mu się. Pilnujmy Polski, pilnujmy prezydenta elekta Karola Nawrockiego! – grzmiał rozemocjonowany Sebastian Kaleta. Na miejscu jest też Mateusz Morawiecki.

Trzeba wyeliminować jakiekolwiek prawdopodobieństwo, że Karol Nawrocki mógłby nie odebrać przysięgi prezydenckiej 6 sierpnia. To wybór Polaków i trzeba go bronić – mówił były premier.

Głos w sprawie zabrał też Roman Giertych, który najgłośniej domaga się przeliczenia głosów i mówi o fałszerstwach wyborczych. Mecenas podkreśla, że Izba Kontroli Nadzwyczajnej nie jest legalnym sądem.

Jeżeli gdzieś szukacie działań wprost i bezczelnie naruszających Konstytucję, to właśnie tam się one odbywają – napisał Giertych. – Obrady te i decyzje nie mają żadnej mocy prawnej, a objęte tymi obradami protesty wyborcze pozostają bez rozpoznania – dodał mecenas.

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz