Polityka i spoleczenstwo

Rzeczniczce Nawrockiego "to się pale nie mieści”. Wszystko przez dziennikarzy TVN24. „Żaden z nich…”

6 maja 2025, 07:33107 wyswietlen
Udostepnij:

No, szok! Na konferencję Karola Nawrockiego przyszli dziennikarze TVN24 i śmieli nie zadawać kandydatowi na prezydenta takich pytań, jakie ten sobie wymarzył! Na problem zwróciła uwagę rzeczniczka Nawrockiego, Emilia Wierzbicki. Wizyta w USA: miał być hit, a jest kit? Sztab kandydata PiS liczył chyba, że wizytą w USA wygra wybory: mali Polacy zobaczą, jak to Karol Nawrocki robi sobie zdjęcie z Donaldem Trumpem i potem jeszcze rozmawia z jego współpracownikami. I to wystarczy! Oczywiście wszystko miał relacjonować amerykański TVN24! No kampania, której powinien Nowogrodzkiej zazdrościć światowy Rafał Trzaskowski. I faktycznie, na papierze wszystko wyglądało bardzo dobrze: Nawrocki spotkał się z Trumpem, zrobił sobie z nim fotkę, potem rozmawiał z m.in. Marciem Rubio, sekretarzem stanu. Właściwie trzeba przyznać uczciwie, że obecne władze USA zrobiły PiS-owi sporą uprzejmość i pokazały, na którą siłę polityczną w Polsce stawiają. Bo też Ameryce przyda się w Unii Europejskiej koń trojański, który grałby do jej bramki: Nawrocki nadaje się do tej roli idealnie. Problemem okazały się szczegóły. A to media zaczęły informować, że rozmowa z Trumpem trwała sekundy, a ponoć i pogawędkę z Rubio trudno uznać za szczególnie bogatą w treść, bo i tak nie trwała podobno szczególnie długo. A teraz jeszcze zawodzą „amerykańskie” media. Jesteś

Rzeczniczce Nawrockiego "to się pale nie mieści”. Wszystko przez dziennikarzy TVN24. „Żaden z nich…”

No, szok! Na konferencję Karola Nawrockiego przyszli dziennikarze TVN24 i śmieli nie zadawać kandydatowi na prezydenta takich pytań, jakie ten sobie wymarzył! Na problem zwróciła uwagę rzeczniczka Nawrockiego, Emilia Wierzbicki.

Wizyta w USA: miał być hit, a jest kit?

Sztab kandydata PiS liczył chyba, że wizytą w USA wygra wybory: mali Polacy zobaczą, jak to Karol Nawrocki robi sobie zdjęcie z Donaldem Trumpem i potem jeszcze rozmawia z jego współpracownikami. I to wystarczy! Oczywiście wszystko miał relacjonować amerykański TVN24! No kampania, której powinien Nowogrodzkiej zazdrościć światowy Rafał Trzaskowski.

I faktycznie, na papierze wszystko wyglądało bardzo dobrze: Nawrocki spotkał się z Trumpem, zrobił sobie z nim fotkę, potem rozmawiał z m.in. Marciem Rubio, sekretarzem stanu. Właściwie trzeba przyznać uczciwie, że obecne władze USA zrobiły PiS-owi sporą uprzejmość i pokazały, na którą siłę polityczną w Polsce stawiają. Bo też Ameryce przyda się w Unii Europejskiej koń trojański, który grałby do jej bramki: Nawrocki nadaje się do tej roli idealnie.

Problemem okazały się szczegóły. A to media zaczęły informować, że rozmowa z Trumpem trwała sekundy, a ponoć i pogawędkę z Rubio trudno uznać za szczególnie bogatą w treść, bo i tak nie trwała podobno szczególnie długo. A teraz jeszcze zawodzą „amerykańskie” media.

Jesteś z TVN24? To pytaj o Amerykę, a nie o głupoty!

O tym, jak dziennikarze nie znają się na swojej pracy, przekonuje nas teraz Emilia Wierzbicki, rzeczniczka sztabu Nawrockiego. O co chodzi? Na ostatniej konferencji prasowej jej kandydata TVN24 nie zapytał o wizytę w USA!

HIT! Trzech przedstawicieli rzekomo amerykańskiej stacji TVN24 i żaden z nich nie zadał pytania Karolowi Nawrockiemu o wizytę w USA i spotkanie z prezydentem USA. To się w pale nie mieści! – przekazała za pomocą mediów społecznościowych, wyraźnie poirytowana Wierzbicki.

Do postu dodała zdjęcie, na którym stoi wśród grupy przedstawicieli mediów i próbuje zachować dobry uśmiech do złej gry.

Źródło: X

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz