Polityka i spoleczenstwo

Romanowski triumfuje, ale minister Żurek nie odpuszcza. Już zapowiada kolejne kroki. „Prokuratura nie odstępuje od ścigania…”

20 grudnia 2025, 09:31580 wyswietlen
Udostępnij:

Europejski Nakaz Aresztowania dotyczący Marcina Romanowskiego został uchylony. Waldemar Żurek nie zamierza się poddać i zapowiada kolejne kroki. Romanowski może ponownie podróżować po kontynencie W piątek dowiedzieliśmy się, że Sąd Okręgowy w Warszawie uwzględnił wniosek adwokata Marcina Romanowskiego, Bartosza Lewandowskiego, i uchylił wydany wobec posła PiS Europejski Nakaz Aresztowania. Oznacza to, że polski polityk ponownie może swobodnie poruszać się po krajach Unii Europejskiej i nie jest już ścigany poza Polską. Co na to prokurator generalny Waldemar Żurek? Wiadomo, że minister sprawiedliwości nie będzie stał z założonymi rękoma. — Prokuratura złoży ponowny wniosek o udzielenie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Będzie także wnioskować o wyłączenie sędziego, który jednoosobowo, na posiedzeniu niejawnym wydał takie rozstrzygnięcie — powiedział Onetowi. — Nie zgadzamy się ani z opinią sądu, ani z jej uzasadnieniem, którego fragmenty już zostały ujawnione. Czytamy tam m.in., że zdaniem sądu w Polsce panuje „kryptodyktatura”. Powiem wprost, takie stwierdzenie zadziwia — dodał. Zauważył, że wszystko to „zadziwia zwłaszcza w świetle wczorajszego orzeczenia TSUE w sprawie polskiego Trybunału Konstytucyjnego”. – Nie wiem, co piszący miał tu na myśli: czy osiem lat rządów PiS, gdy rujnowano ważne instytucje, czy też stan obecny, gdy próbujemy praworządność przywracać. Chyba chodzi o czasy obecne, ale wobec tego dziwią te

Romanowski triumfuje, ale minister Żurek nie odpuszcza. Już zapowiada kolejne kroki. „Prokuratura nie odstępuje od ścigania…”

Europejski Nakaz Aresztowania dotyczący Marcina Romanowskiego został uchylony. Waldemar Żurek nie zamierza się poddać i zapowiada kolejne kroki.

Romanowski może ponownie podróżować po kontynencie

W piątek dowiedzieliśmy się, że Sąd Okręgowy w Warszawie uwzględnił wniosek adwokata Marcina Romanowskiego, Bartosza Lewandowskiego, i uchylił wydany wobec posła PiS Europejski Nakaz Aresztowania. Oznacza to, że polski polityk ponownie może swobodnie poruszać się po krajach Unii Europejskiej i nie jest już ścigany poza Polską. Co na to prokurator generalny Waldemar Żurek?

Wiadomo, że minister sprawiedliwości nie będzie stał z założonymi rękoma. — Prokuratura złoży ponowny wniosek o udzielenie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Będzie także wnioskować o wyłączenie sędziego, który jednoosobowo, na posiedzeniu niejawnym wydał takie rozstrzygnięcie — powiedział Onetowi. — Nie zgadzamy się ani z opinią sądu, ani z jej uzasadnieniem, którego fragmenty już zostały ujawnione. Czytamy tam m.in., że zdaniem sądu w Polsce panuje „kryptodyktatura”. Powiem wprost, takie stwierdzenie zadziwia — dodał.

Zauważył, że wszystko to „zadziwia zwłaszcza w świetle wczorajszego orzeczenia TSUE w sprawie polskiego Trybunału Konstytucyjnego”. – Nie wiem, co piszący miał tu na myśli: czy osiem lat rządów PiS, gdy rujnowano ważne instytucje, czy też stan obecny, gdy próbujemy praworządność przywracać. Chyba chodzi o czasy obecne, ale wobec tego dziwią te słowa w uzasadnieniu sądu, które powinno być czysto prawne — tłumaczył Żurek.

— Tezy w tym uzasadnieniu są wewnętrznie sprzeczne i się wykluczają. Bardzo rzuca się w oczy to, że uchylający powiedział, że nie miał informacji o tym, że Romanowskiemu udzielono azylu na Węgrzech. A w kolejnym zdaniu sąd komunikuje, że usłyszał o tym z mediów. Jeśli sąd zna kodeks postępowania karnego, to wie, że są tzw. fakty notoryjne [powszechnie znane], które sąd bierze pod uwagę z urzędu. A jeśli sędzia miał wątpliwości w tej sprawie, to mógł sam to sprawdzić — mówił minister.

W poście na portalu X zadeklarował, że służby się nie poddadzą i będą nadal dążyć do aresztowania posła.

Prokuratura nie odstępuje od ścigania Marcina Romanowskiego i złoży ponowny wniosek o zastosowanie europejskiego nakazu aresztowania – zapowiedział Żurek.

Sprawa Romanowskiego

Marcin Romanowski jest kolejnym politykiem, którego polskie służby chciałyby przesłuchać w sprawie afery dotyczącej Funduszu Sprawiedliwości. Poseł PiS nie zamierza jednak stawić się na wezwanie prokuratury i od dawna przebywa na Węgrzech. Kilka tygodni dołączył do niego Zbigniew Ziobro.

Politycy PiS histeryzują i twierdzą, że w Polsce nie mogą liczyć na sprawiedliwy proces. Ich azyl na Węgrzech może się skończyć wiosną 2026 r., gdy władzę w tym kraju może utracić Viktor Orban. Wtedy polskie służby powinny móc wkroczyć do akcji.

Źródło: Onet, X

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz