Po godzinach

Republika domaga się kasy od widzów, wkurzony Kłeczek aż chwycił za telefon! "Do końca miesiąca tak nie dociągniemy" [WIDEO] - CrowdMedia

16 kwietnia 2026, 11:30908 wyswietlen
Udostępnij:

- Proszę wspierać naszą telewizję, bo chciałbym się mieć z kim kłócić i o co kłócić - mówił zdenerwowany Miłosz Kłeczek i pokazywał na telefonie finansowy wykres. Pracownik Telewizji Republika był wręcz zły na widzów, którzy mają czelność nie przelewać na wskazane konto.

Republika domaga się kasy od widzów, wkurzony Kłeczek aż chwycił za telefon! "Do końca miesiąca tak nie dociągniemy" [WIDEO] - CrowdMedia

– Proszę wspierać naszą telewizję, bo chciałbym się mieć z kim kłócić i o co kłócić – mówił zdenerwowany Miłosz Kłeczek i pokazywał na telefonie finansowy wykres. Pracownik Telewizji Republika był wręcz zły na widzów, którzy mają czelność nie przelewać na wskazane konto.

TVPiS przeniosło się do Republiki

O Telewizji Republika mamy jak najgorsze zdanie. To spadkobierczyni TVPiS, która osiągnęła już podobny poziom jeśli chodzi o absurdalne „paski grozy”, a jej pracownicy znakomicie odnajdują się w przekazie płynącym z Nowogrodzkiej. W sumie nie ma się co dziwić, bo stacja dowodzona przez Tomasza Sakiewicza przyjęła na swój pokład ludzi, którzy dawali swoją twarz i nazwisko ściekowi, który stworzył przy Woronicza Jacek Kurski. Danuta Holecka, Edyta Lewandowska, Michał Rachoń czy Adrian Klarenbach mają więc doświadczenie w udawaniu niezależnych mediów.

Telewizja Republika dzień po dniu i godzina po godzinie ładuje swoim widzom w głowy pis-owską propagandę: straszy Niemcami, imigrantami, Tuskiem, jak trzeba to Unią Europejską i środowiskiem LGBT. A ponieważ zbliża się kolejny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, to za chwilę pewnie na ekranie pojawi się Sakiewicz i znowu będzie ostrzegał przed Jerzym Owsiakiem i przekonywał, że zamiast na fundację, lepiej wpłacić na wóz transmisyjny albo oświetlenie studia. I jeszcze to nazywanie siebie „Domem Wolnego Słowa”. Śmiech przez łzy.

I choć Tomasz Sakiewicz na każdym kroku przekonuje, że jego stacja ma się świetnie, życie weryfikuje te opowieści. Telewizja Republika przez cały czas apeluje do widzów o finansowe wsparcie. O ile nas pamięć nie myli, zbierano już na wóz transmisyjny, na oświetlenie, na studio. Ostatnio do widzów zaapelował też z anteny Miłosz Kłeczek i był wyraźnie zły na biernych widzów. No, bo skoro oglądają jego starania, to w końcu powinni wpłacać!

Oglądacie, a nie wpłacacie!

– Szanowni państwo, wykresy oglądalności nam rosną. Tylko jeden wykres nam nie rośnie. Przed chwilą dostałem taki wykres, który mnie bardzo martwi – powiedział Miłosz Kłeczek, po czym pokazał widzom ekran swojego telefonu, na którym miał być pewien niepokojący wykres.

– Słabo, fatalnie. Ta fioletowa kreska, czyli wsparcie dla telewizji Republika, jak tak dalej pójdzie, to do końca miesiąca nie dociągniemy. Wczoraj apelowaliśmy z prezesem i ta przerywana linia to za wczoraj wynik, państwo zareagowali. A dzisiaj bez naszych apeli znowu jest lipa. Więc teraz prosiłbym uprzejmie tych z państwa, którzy mogą, dla których to nie będzie zbyt duży ciężar finansowy, aby wziąć telefony w dłoń. Zeskanujcie QR kod. Proszę wspierać naszą telewizję, bo chciałbym się mieć z kim kłócić i o co kłócić – podsumował.

Źródło: Telewizja Republika

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz