Puściły mu hamulce! Czarnek spotkał się fanami PiS i nagle zwrócił się do Czarzastego. „Komuchu, Tusk ci kazał?”
Przemysław Czarnek w czasie spotkania z wyborcami mocno się odpalił i zaczął atakować w niewybredny sposób Włodzimierza Czarzastego. – Ciebie stać, Czarzasty, stać cię, komuchu, na to wszystko, ale tych ludzi nie stać. Dlaczego trzymasz ten projekt ustawy, bo ci Tusk kazał? – darł się. Czarnek atakuje rząd za ETS Przemysław Czarnek pojawił się w środę na spotkaniu z wyborcami w Katowicach. Na miejscu pochwalił się m.in. projektem uchwały, „wzywającym Donalda Tuska i jego rząd do podjęcia wszelkich niezbędnych działań zmierzających do natychmiastowego wyjścia Polski z absurdalnego, łupiącego polskie kieszenie systemu ETS”. Jak rasowy populista dodał, że gdyby nie system ETS „nadchodzące święta wielkanocne byłyby dużo tańsze”. — Ale oni myślą o czymś jeszcze, bo oni kładą przed nami projekt ETS2, kolejnego dodatkowego podatku klimatycznego od ogrzewania i od transportu — dodał. Cały system określił jako „podły, chamski, niemiecki szwindel przyjęty przez Radę Europejską pod rządami Donalda Tuska za zgodą Ewy Kopacz”. Tłumaczył swoim fanom, jakie to wszystko jest proste i on, jako premier, rozwiąże wszelkie problemy zwykłych Polaków. — Wystarczy powiedzieć Unii Europejskiej: chcemy być w Unii, chcemy handlować, chcemy rozwoju przedsiębiorczości, chcemy dostępu do wspólnego rynku, przepływu kapitału, przepływu pracowników, osób itd., ale dla interesu państwa polskiego i

Przemysław Czarnek w czasie spotkania z wyborcami mocno się odpalił i zaczął atakować w niewybredny sposób Włodzimierza Czarzastego. – Ciebie stać, Czarzasty, stać cię, komuchu, na to wszystko, ale tych ludzi nie stać. Dlaczego trzymasz ten projekt ustawy, bo ci Tusk kazał? – darł się.
Czarnek atakuje rząd za ETS
Przemysław Czarnek pojawił się w środę na spotkaniu z wyborcami w Katowicach. Na miejscu pochwalił się m.in. projektem uchwały, „wzywającym Donalda Tuska i jego rząd do podjęcia wszelkich niezbędnych działań zmierzających do natychmiastowego wyjścia Polski z absurdalnego, łupiącego polskie kieszenie systemu ETS”.
Jak rasowy populista dodał, że gdyby nie system ETS „nadchodzące święta wielkanocne byłyby dużo tańsze”. — Ale oni myślą o czymś jeszcze, bo oni kładą przed nami projekt ETS2, kolejnego dodatkowego podatku klimatycznego od ogrzewania i od transportu — dodał. Cały system określił jako „podły, chamski, niemiecki szwindel przyjęty przez Radę Europejską pod rządami Donalda Tuska za zgodą Ewy Kopacz”.
Tłumaczył swoim fanom, jakie to wszystko jest proste i on, jako premier, rozwiąże wszelkie problemy zwykłych Polaków. — Wystarczy powiedzieć Unii Europejskiej: chcemy być w Unii, chcemy handlować, chcemy rozwoju przedsiębiorczości, chcemy dostępu do wspólnego rynku, przepływu kapitału, przepływu pracowników, osób itd., ale dla interesu państwa polskiego i narodu polskiego. Nie będziemy tolerować waszych idiotycznych głupot lewackich. Precz z ETS-em! — grzmiał.
On sam zamieni nasz kraj w raj. — To jest Polska, piękny kraj, mlekiem i miodem płynący, tylko trzeba nim zarządzać po polsku (…) z uwzględnieniem naszych złóż. I na nich będziemy bazować, wracamy do węgla —wyjaśnił.
„Stać cię, komuchu”
Na tym „przyszły premier” nie poprzestał i zaczął atakować rząd za rosnące ceny na stacjach paliw, przy którym to temacie nawiązał do ustawy zakładającej czasowe obniżenie VAT z 23 do 8 proc. i obniżkę akcyzy na paliwo 9-10 procent. Sam zapowiedział taki projekt 9 marca.
Co ciekawe, nagle zaatakował marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. I w mało wybredny sposób wypomniał mu, że był w PZPR. — Ceny paliw teraz idą w górę, teraz płacimy za nie bardzo dużo, a Czarzasty i Lewica, która podobno, troszczy się o społeczeństwo, mówi: pokonsulutujemy sobie do 8 kwietnia. Ciebie stać, Czarzasty, stać cię, komuchu, na to wszystko, ale tych ludzi nie stać. Dlaczego trzymasz ten projekt ustawy, bo ci Tusk kazał? — grzmiał w Katowicach Czarnek.
Źródło: PiS/YT
Udostepnij artykul
