Polityka i spoleczenstwo

Puściły hamulce! Posłanka PiS przyszła do TVN24 i się zaczęło. „Dziwadła”

26 sierpnia 2025, 08:01934 wyswietlen
Udostępnij:

Agnieszka Wojciechowska van Heukelom z PiS w programie „Tak jest” w TVN24 wypowiedziała szokujące słowa. Poszło o nowy przedmiot w szkołach, którego boi się jej partia i kler. Posłanka PiS szokuje Posłanka Agnieszka Wojciechowska van Heukelom z PiS pojawiła się w TVN24, by wypowiedzieć się na temat nauczania edukacji zdrowotnej w szkołach. I zaczęła dyskusję od mocnych słów – powiedziała, że osoby, które mają prowadzić zajęcia, „nie są specjalistami”. Nie przedstawiła na to dowodów, ale niczego innego byśmy się nie spodziewali. Posłanka PiS po chwili wypowiedziała słowa, przez które jest o niej dziś głośno. – To rodzice powinni decydować, a nie jakieś drag queen, nie jakieś coraz częściej pojawiające się w przestrzeni publicznej dziwadła – stwierdziła. Prowadzący program Rafał Wojda szybko zareagował. — Słucham? Pani naprawdę to powiedziała? — dopytał zaskoczony. — Naprawdę powiedziałam, że to są dziwadła. Słowo „dziwadło” w języku polskim oznacza kogoś, kto jakoś odbiega od normy — posłanka szła w zaparte, twierdziła, że ma rację. — Proszę sobie zajrzeć do słownika języka polskiego — dodała. Wojda uznał, że nie ma sensu dalej kontynuować tego wątku. – Nie będę akceptował w moim programie takich określeń dotyczących osób, które chcą żyć tak, jak chcą żyć – podsumował. Jeśli

Puściły hamulce! Posłanka PiS przyszła do TVN24 i się zaczęło. „Dziwadła”

Agnieszka Wojciechowska van Heukelom z PiS w programie „Tak jest” w TVN24 wypowiedziała szokujące słowa. Poszło o nowy przedmiot w szkołach, którego boi się jej partia i kler.

Posłanka PiS szokuje

Posłanka Agnieszka Wojciechowska van Heukelom z PiS pojawiła się w TVN24, by wypowiedzieć się na temat nauczania edukacji zdrowotnej w szkołach. I zaczęła dyskusję od mocnych słów – powiedziała, że osoby, które mają prowadzić zajęcia, „nie są specjalistami”. Nie przedstawiła na to dowodów, ale niczego innego byśmy się nie spodziewali.

Posłanka PiS po chwili wypowiedziała słowa, przez które jest o niej dziś głośno. – To rodzice powinni decydować, a nie jakieś drag queen, nie jakieś coraz częściej pojawiające się w przestrzeni publicznej dziwadła – stwierdziła.

Prowadzący program Rafał Wojda szybko zareagował. — Słucham? Pani naprawdę to powiedziała? — dopytał zaskoczony. — Naprawdę powiedziałam, że to są dziwadła. Słowo „dziwadło” w języku polskim oznacza kogoś, kto jakoś odbiega od normy — posłanka szła w zaparte, twierdziła, że ma rację. — Proszę sobie zajrzeć do słownika języka polskiego — dodała.

Wojda uznał, że nie ma sensu dalej kontynuować tego wątku. – Nie będę akceptował w moim programie takich określeń dotyczących osób, które chcą żyć tak, jak chcą żyć – podsumował.

Edukacja zdrowotna w polskiej szkole

Od 1 września edukacja zdrowotna pojawi się w polskich szkołach i będzie to przedmiot, który zastąpi wychowanie do życia w rodzinie – nie będzie przedmiotem obowiązkowym, więc – mimo gróźb posłanki z PiS – to rodzice będą nadal decydować, czy ich dziecko ma brać udział w zajęciach, czy też nie.

Edukacja zdrowotna stała się przedmiotem politycznej naparzanki, choć tak naprawdę, jak wynika z jego opisu, ma być przedmiotem holistycznym, który połączy elementy nauki społeczne, o zdrowiu, medycyny, wiedzę o przyrodzie, ma dotyczyć zdrowia w wymiarze fizycznym, psychicznym, seksualnym, społecznym i środowiskowym na wszystkich etapach życia. Trzeba naprawdę dużo złej woli, by uznać, że to przedmiot niebezpieczny dla dzieci i młodzieży.

Źródło: TVN24, Fakt

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz