Puściły hamulce! Posłanka PiS przyszła do TVN24 i się zaczęło. „Dziwadła”
Agnieszka Wojciechowska van Heukelom z PiS w programie „Tak jest” w TVN24 wypowiedziała szokujące słowa. Poszło o nowy przedmiot w szkołach, którego boi się jej partia i kler. Posłanka PiS szokuje Posłanka Agnieszka Wojciechowska van Heukelom z PiS pojawiła się w TVN24, by wypowiedzieć się na temat nauczania edukacji zdrowotnej w szkołach. I zaczęła dyskusję od mocnych słów – powiedziała, że osoby, które mają prowadzić zajęcia, „nie są specjalistami”. Nie przedstawiła na to dowodów, ale niczego innego byśmy się nie spodziewali. Posłanka PiS po chwili wypowiedziała słowa, przez które jest o niej dziś głośno. – To rodzice powinni decydować, a nie jakieś drag queen, nie jakieś coraz częściej pojawiające się w przestrzeni publicznej dziwadła – stwierdziła. Prowadzący program Rafał Wojda szybko zareagował. — Słucham? Pani naprawdę to powiedziała? — dopytał zaskoczony. — Naprawdę powiedziałam, że to są dziwadła. Słowo „dziwadło” w języku polskim oznacza kogoś, kto jakoś odbiega od normy — posłanka szła w zaparte, twierdziła, że ma rację. — Proszę sobie zajrzeć do słownika języka polskiego — dodała. Wojda uznał, że nie ma sensu dalej kontynuować tego wątku. – Nie będę akceptował w moim programie takich określeń dotyczących osób, które chcą żyć tak, jak chcą żyć – podsumował. Jeśli

Agnieszka Wojciechowska van Heukelom z PiS w programie „Tak jest” w TVN24 wypowiedziała szokujące słowa. Poszło o nowy przedmiot w szkołach, którego boi się jej partia i kler.
Posłanka PiS szokuje
Posłanka Agnieszka Wojciechowska van Heukelom z PiS pojawiła się w TVN24, by wypowiedzieć się na temat nauczania edukacji zdrowotnej w szkołach. I zaczęła dyskusję od mocnych słów – powiedziała, że osoby, które mają prowadzić zajęcia, „nie są specjalistami”. Nie przedstawiła na to dowodów, ale niczego innego byśmy się nie spodziewali.
Posłanka PiS po chwili wypowiedziała słowa, przez które jest o niej dziś głośno. – To rodzice powinni decydować, a nie jakieś drag queen, nie jakieś coraz częściej pojawiające się w przestrzeni publicznej dziwadła – stwierdziła.
Prowadzący program Rafał Wojda szybko zareagował. — Słucham? Pani naprawdę to powiedziała? — dopytał zaskoczony. — Naprawdę powiedziałam, że to są dziwadła. Słowo „dziwadło” w języku polskim oznacza kogoś, kto jakoś odbiega od normy — posłanka szła w zaparte, twierdziła, że ma rację. — Proszę sobie zajrzeć do słownika języka polskiego — dodała.
Wojda uznał, że nie ma sensu dalej kontynuować tego wątku. – Nie będę akceptował w moim programie takich określeń dotyczących osób, które chcą żyć tak, jak chcą żyć – podsumował.
Jeśli nie wiesz czym jest edukacja zdrowotna, nie przejmuj się, @WojciechowskavH też nie wie. Nie bądź jednak tak głupi jak ona. Posłuchaj podstawy programowej, którą czyta @rafal_wojda i w odróżnieniu od posłanki PiS wyciągnij wnioski. pic.twitter.com/XyQw2Q1sWI
— Grzegorz Kot (@gfkot) August 25, 2025
Edukacja zdrowotna w polskiej szkole
Od 1 września edukacja zdrowotna pojawi się w polskich szkołach i będzie to przedmiot, który zastąpi wychowanie do życia w rodzinie – nie będzie przedmiotem obowiązkowym, więc – mimo gróźb posłanki z PiS – to rodzice będą nadal decydować, czy ich dziecko ma brać udział w zajęciach, czy też nie.
Edukacja zdrowotna stała się przedmiotem politycznej naparzanki, choć tak naprawdę, jak wynika z jego opisu, ma być przedmiotem holistycznym, który połączy elementy nauki społeczne, o zdrowiu, medycyny, wiedzę o przyrodzie, ma dotyczyć zdrowia w wymiarze fizycznym, psychicznym, seksualnym, społecznym i środowiskowym na wszystkich etapach życia. Trzeba naprawdę dużo złej woli, by uznać, że to przedmiot niebezpieczny dla dzieci i młodzieży.
Źródło: TVN24, Fakt
Udostepnij artykul
