Polityka i spoleczenstwo

Przydacz odpalił się w studiu, wystarczyło pytanie o Sikorskiego. Co za słowa! „Bezczelność granicząca z...”

12 września 2025, 18:57953 wyswietlen
Udostępnij:

Oj, nie kryje Marcin Przydacz swej niechęci do Radosława Sikorskiego. Prezydencki minister odpalił się na antenie Radia ZET i krytykował szefa MSZ. – Jest już starszym panem – ironizował. Relacje między Radosławem Sikorskim a prezydenckim obozem nie są najlepsze, a dodatkowo zaogniły się po wizycie Karola Nawrockiego w USA. To wtedy Adam Bielan i Marcin Przydacz otwarcie krytykowali polski rząd, w tym przede wszystkim premiera Donalda Tuska i szefa MSZ. Kilka dni temu na antenie TVN24 Przydacz stwierdził, że Sikorski „znany jest ze swojego bezczelnego języka i obrażania ludzi”. Szef MSZ nie pozostał dłużny i, również w programie na antenie tej stacji, kąśliwie odpowiedział prezydenckiemu ministrowi. – Ja oczywiście, tak jak radził prezydent Duda, uczę się całe życie, ale chciałbym tylko wiceministrowi Przydaczowi przypomnieć, że jak ja pierwszy raz byłem wiceministrem, to on jeszcze miał mleczaki – rzucił ironicznie Sikorski. O te słowa, i ogólnie o relację z Sikorskim, Przydacz został zapytany w rozmowie z Beatą Lubecką w Radiu ZET. – Pan Sikorski jest już starszym panem. Zaczyna powoli myśleć o pisaniu pamiętników ze swojej aktywności. Musi się przyzwyczaić do tego, że wchodzi nowe pokolenie polskich polityków, polskich ekspertów – powiedział, mając zapewne na myśli, że on sam należy do tego grona ekspertów.

Przydacz odpalił się w studiu, wystarczyło pytanie o Sikorskiego. Co za słowa! „Bezczelność granicząca z...”

Oj, nie kryje Marcin Przydacz swej niechęci do Radosława Sikorskiego. Prezydencki minister odpalił się na antenie Radia ZET i krytykował szefa MSZ. – Jest już starszym panem – ironizował.

Relacje między Radosławem Sikorskim a prezydenckim obozem nie są najlepsze, a dodatkowo zaogniły się po wizycie Karola Nawrockiego w USA. To wtedy Adam Bielan i Marcin Przydacz otwarcie krytykowali polski rząd, w tym przede wszystkim premiera Donalda Tuska i szefa MSZ.

Kilka dni temu na antenie TVN24 Przydacz stwierdził, że Sikorski „znany jest ze swojego bezczelnego języka i obrażania ludzi”. Szef MSZ nie pozostał dłużny i, również w programie na antenie tej stacji, kąśliwie odpowiedział prezydenckiemu ministrowi.

Ja oczywiście, tak jak radził prezydent Duda, uczę się całe życie, ale chciałbym tylko wiceministrowi Przydaczowi przypomnieć, że jak ja pierwszy raz byłem wiceministrem, to on jeszcze miał mleczaki – rzucił ironicznie Sikorski. O te słowa, i ogólnie o relację z Sikorskim, Przydacz został zapytany w rozmowie z Beatą Lubecką w Radiu ZET.

Pan Sikorski jest już starszym panem. Zaczyna powoli myśleć o pisaniu pamiętników ze swojej aktywności. Musi się przyzwyczaić do tego, że wchodzi nowe pokolenie polskich polityków, polskich ekspertów – powiedział, mając zapewne na myśli, że on sam należy do tego grona ekspertów. Ale to nie koniec, Przydacz dalej nakręcał się w swojej krytyce.

Jest bezczelny. To jest często bezczelność granicząca z chamstwem. Moim zdaniem nie przystoi to takiej postaci – grzmiał. Mówił też, że „ego ministra Sikorskiego jest pewnym wyzwaniem”.

Nie tylko dla nas, ale także dla rządu. Te jego ambicje premierowskie są dosyć widoczne i często się przebijają. Pozwala sobie na komentarze, które są de facto wprost krytyką Donalda Tuska – nakręcał się dalej Przydacz.

Pozycja Radosława Sikorskiego mocno ostatnio wzrosła. Został wicepremierem i to on wziął na siebie ciężar politycznej walki z Karolem Nawrockim. Jarosław Kaczyński widzi w nim zagrożenie, stąd liczne ataki ze strony polityków PiS. Ale Sikorski to polski polityk najcięższej wagi, więc dla Przydacza i spółki te pojedynki mogą okazać się bardzo trudne…

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz