Polityka i spoleczenstwo

Przepychanka ws. rozmów z Trumpem! Nawrocki nie leci do USA, ostry głos z Kancelarii Premiera. „Gdybym był złośliwy...”

18 sierpnia 2025, 09:05828 wyswietlen
Udostępnij:

W poniedziałek w Waszyngtonie pojawi się Wołodymir Zełenski i grupa europejskich przywódców. Nie będzie delegacji z Polski. – Gdybym był złośliwy, już bym krzyczał, jaka to porażka prezydenta – komentuje Jakub Stefaniak, zastępca szefa kancelarii premiera. Bez polskiej delegacji w USA W piątek 15 sierpnia na Alasce miało miejsce spotkanie Donalda Trumpa z Władimirem Putinem. W sobotę prezydent USA zreferował przebieg rozmów Wołodymirowi Zełenskiemu i europejskim przywódcom, w tym prezydentowi Karolowi Nawrockiemu. Już w poniedziałek w Waszyngtonie pojawi się prezydent Ukrainy w gronie europejskich liderów. Obecni będą: prezydent Francji Emmanuel Macron, premier Włoch Giorgia Meloni, kanclerz Niemiec Friedrich Merz, przewodnicząca KE Ursula von der Leyen, fiński prezydent Alexander Stubb, premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer oraz sekretarz generalny NATO Mark Rutte. Wygląda na to, że zabraknie przedstawiciela Polski. No i ruszyła polityczna przepychanka. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz opowiada, że Nawrocki jest skupiony na swojej wizycie w USA, która odbędzie się 3 września. Twierdzi też, że poniedziałkowe spotkanie w Waszyngtonie jest efektem ustaleń, które zapadły podczas rozmów z przedstawicielami rządu. Przekaz jest jasny – Trump nie chce rozmawiać z Donaldem Tuskiem, a pan prezydent ma swoje własne spotkanie. Jest super, więc o co wam chodzi? „Porażka prezydenta” Ale strona rządowa odbija piłeczkę i słusznie

Przepychanka ws. rozmów z Trumpem! Nawrocki nie leci do USA, ostry głos z Kancelarii Premiera. „Gdybym był złośliwy...”

W poniedziałek w Waszyngtonie pojawi się Wołodymir Zełenski i grupa europejskich przywódców. Nie będzie delegacji z Polski. – Gdybym był złośliwy, już bym krzyczał, jaka to porażka prezydenta – komentuje Jakub Stefaniak, zastępca szefa kancelarii premiera.

Bez polskiej delegacji w USA

W piątek 15 sierpnia na Alasce miało miejsce spotkanie Donalda Trumpa z Władimirem Putinem. W sobotę prezydent USA zreferował przebieg rozmów Wołodymirowi Zełenskiemu i europejskim przywódcom, w tym prezydentowi Karolowi Nawrockiemu. Już w poniedziałek w Waszyngtonie pojawi się prezydent Ukrainy w gronie europejskich liderów. Obecni będą: prezydent Francji Emmanuel Macron, premier Włoch Giorgia Meloni, kanclerz Niemiec Friedrich Merz, przewodnicząca KE Ursula von der Leyen, fiński prezydent Alexander Stubb, premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer oraz sekretarz generalny NATO Mark Rutte. Wygląda na to, że zabraknie przedstawiciela Polski.

No i ruszyła polityczna przepychanka. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz opowiada, że Nawrocki jest skupiony na swojej wizycie w USA, która odbędzie się 3 września. Twierdzi też, że poniedziałkowe spotkanie w Waszyngtonie jest efektem ustaleń, które zapadły podczas rozmów z przedstawicielami rządu. Przekaz jest jasny – Trump nie chce rozmawiać z Donaldem Tuskiem, a pan prezydent ma swoje własne spotkanie. Jest super, więc o co wam chodzi?

„Porażka prezydenta”

Ale strona rządowa odbija piłeczkę i słusznie zauważa, że Nawrocki sam ustawił się w roli reprezentanta kraju w kontaktach z USA. To przecież jego otoczenie piało z zachwytu, gdy nowy prezydent na prośbę Amerykanów reprezentował Polskę podczas wideokonferencji po rozmowach Trumpa z Putinem. Skoro Nawrocki przekonuje, że ma znakomite relacje z Amerykanami, to dlaczego miałby nie jechać do Waszyngtonu?

Gdybym ja dzisiaj był złośliwy, a nie jestem (…), to już bym wył do Księżyca i krzyczał, jaka to porażka prezydenta – skomentował na antenie TVN24 Jakub Stefaniak, zastępca szefa kancelarii premiera. – Wielokrotnie mówili o tym, że mają dobre relacje z Białym Domem, więc dzisiaj trochę nie rozumiem tego stanowiska – dodał. Jak słusznie zauważył, sytuacja jest zbyt poważna, by bawić się w przepychanki i licytować się, kto jest ważniejszy.

Wydaje mi się, że jednak trzeba patrzeć nie pod kątem swoich planów przyszłościowych, mimo że ten początek września już może nie jest odległym terminem, ale też trzeba reagować na bieżąco – ocenił Stefaniak. – Jeżeli został przyjęty format, że prezydent Trump zapraszał już wcześniej prezydenta [Nawrockiego], to my możemy powiedzieć, że szanujemy to – dodał.

Źródło: TVN24

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz