Polityka i spoleczenstwo

Prezydencki fotograf wszystko ujawnił! TEGO zdjęcia Duda nie chciał pokazywać. „Wizerunkowa katastrofa”

13 września 2025, 11:06526 wyswietlen
Udostępnij:

Andrzej Duda przez lata miał swojego osobistego fotografa, który swoim aparatem uwiecznił wiele ciekawych momentów w trakcie jego prezydentury. Teraz ten ujawnił, jakie zdjęcia nigdy nie ujrzały światła dziennego. Fotki, które mogłyby sporo namieszać Nie będzie niczym obraźliwym, jeżeli napiszemy, że Andrzej Duda to jeden z najbardziej memicznych polskich polityków XXI wieku. Były prezydent po prostu ma talent do wykonywania takich gestów oraz robienia min, które stają się inspiracją dla twórców internetowych obrazków o humorystycznym charakterze. Wiele zdjęć byłego już prezydenta było w przeszłości wykorzystywane do ukazywania go w negatywnym świetle.  Polityk przez lata miał do dyspozycji swojego osobistego fotografa – Jakuba Szymczuka – który postanowił spisać swoje doświadczenia na tym polu w formie książki zatytułowanej „Fotograf prezydenta”. W rozmowie z „Super Expressem” opowiedział o kilku sytuacjach, które uwiecznił swoim obiektywem, ale świat nigdy nie miał okazji poznać tych efektów w postaci fotografii. Jak wyjaśniał, niektóre sytuacje na obrazku wyglądały naprawdę dobrze i znając kontekst z pewnością budziłyby podziw wielu, ale ze względu na obawy przed negatywnymi interpretacjami oponentów Dudy nigdy nie ujrzały światła dziennego.  – Chodzi między innymi o uwiecznienie momentu, kiedy całował w rękę szefową niemieckiego rządu. To byłaby wizerunkowa katastrofa. Kontekst zostałby natychmiast wypaczony, przerobiony na setki

Prezydencki fotograf wszystko ujawnił! TEGO zdjęcia Duda nie chciał pokazywać. „Wizerunkowa katastrofa”

Andrzej Duda przez lata miał swojego osobistego fotografa, który swoim aparatem uwiecznił wiele ciekawych momentów w trakcie jego prezydentury. Teraz ten ujawnił, jakie zdjęcia nigdy nie ujrzały światła dziennego.

Fotki, które mogłyby sporo namieszać

Nie będzie niczym obraźliwym, jeżeli napiszemy, że Andrzej Duda to jeden z najbardziej memicznych polskich polityków XXI wieku. Były prezydent po prostu ma talent do wykonywania takich gestów oraz robienia min, które stają się inspiracją dla twórców internetowych obrazków o humorystycznym charakterze. Wiele zdjęć byłego już prezydenta było w przeszłości wykorzystywane do ukazywania go w negatywnym świetle. 

Polityk przez lata miał do dyspozycji swojego osobistego fotografa – Jakuba Szymczuka – który postanowił spisać swoje doświadczenia na tym polu w formie książki zatytułowanej „Fotograf prezydenta”. W rozmowie z „Super Expressem” opowiedział o kilku sytuacjach, które uwiecznił swoim obiektywem, ale świat nigdy nie miał okazji poznać tych efektów w postaci fotografii. Jak wyjaśniał, niektóre sytuacje na obrazku wyglądały naprawdę dobrze i znając kontekst z pewnością budziłyby podziw wielu, ale ze względu na obawy przed negatywnymi interpretacjami oponentów Dudy nigdy nie ujrzały światła dziennego. 

Chodzi między innymi o uwiecznienie momentu, kiedy całował w rękę szefową niemieckiego rządu. To byłaby wizerunkowa katastrofa. Kontekst zostałby natychmiast wypaczony, przerobiony na setki memów – pisał Szymczuk w swojej książce. Coś w tym jest, ponieważ przykładowo do dziś wytyka się Donaldowi Tuskowi jego zdjęcie z Izraela, na którym nosi jarmułkę czy fotografie ze spotkania z Władimirem Putinem, które miało miejsce w 2009 roku.

Tych zdjęć też nie chciał pokazać

Fotograf w rozmowie z dziennikarzem „Super Expressu” opowiedział także o sytuacji, która miała dość poważny charakter, ale opinia publiczna mogłaby odebrać to jako przejaw żartu ze strony ówczesnego prezydenta. Chodziło o ćwiczenia SOP, w których Duda brał czynny udział. – Zaraz pojawiłyby się zarzuty, że urządza sobie jakieś zabawy. Tymczasem to było zupełnie na serio – z pirotechniką, z granatem gazowym wrzucanym do budynku, ewakuacją prezydenta i jego rodziny, strzelaniem ślepą amunicją do napastników – opowiadał.

W swojej książce wspominał również pewne zdarzenie, które miało miejsce na ulicy, zdążyła je uwiecznić Eliza Radzikowska-Białobrzewska.Przy wejściu do biblioteki Rolniczej w Warszawie Andrzeja Dudę zaczepił bezdomny, który chciał mu opowiedzieć swoją historię. Później się okazało, że chorował na gruźlicę. SOP był tym przerażony. Zdejmowali próbkę z ubrania prezydenta, żeby sprawdzić, czy mogło dojść do zakażenia. Prezydent przytulił tego mężczyznę w takim serdecznym geście. Zdjęcie z tej chwili jest niezwykłe. To jedno z moich ulubionych. Szef prosił, żeby tego zdjęcia nie publikować przynajmniej na stronie i tym bardziej w social mediach. Nie chciał na tym budować swojego wizerunku, bo fotografia była tak poetycka, że mogłaby zostać odebrana jako pretensjonalna gra na emocjach – pisał fotograf.

Źródło: Super Express

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz