Prezesowi zrzedła mina! Sikorski przypomniał coś, o czym Kaczyński wolałby zapomnieć. „Pan to powiedział!”
W Sejmie toczy się burzliwa dyskusja na temat SAFE i prezydenckiego weta. Radosław Sikorski wygłosił przemówienie, którego pointa nie spodobała się Jarosławowi Kaczyńskiemu. Podczas piątkowego posiedzenia Sejmu nie brakuje emocji. Dyskusję zdominował temat SAFE i prezydenckiego weta. Nie brakowało mocnych i emocjonalnych wystąpień. Jedno z nich wygłosił wicepremier Radosław Sikorski, a pointa tego przemówienia mogła zaskoczyć Jarosława Kaczyńskiego. Sikorski zaczął od zarysowania niepokojącej sytuacji na świecie. – Ledwie dwa tygodnie temu stałem przy tej mównicy, wygłaszając doroczne exposé ministra spraw zagranicznych. Już wtedy opisywałem sytuację wokół naszych granic na świecie jako poważną. Sytuacja stała się już nie poważna, a krytyczna – zaczął szef MSZ. – Co to oznacza? To oznacza, że nie możemy stracić ani jednego dnia na dozbrajanie Wojska Polskiego. Nie zaczynać od przyszłego roku, tylko już dzisiaj. Od tego, co zrobimy, zależą przyszłe losy naszego kraju – powiedział stanowczo wicepremier. Jego wystąpienie było przerywane przez polityków PiS. Ci coś krzyczeli, dogadywali. Jarosław Kaczyński słuchał tego z kpiącym uśmieszkiem, ale ta mina wkrótce mu zrzedła. W pewnym momencie Sikorski poprosił o interwencję marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, ale ten uznał, że w przypadku posłów PiS i tak to nie ma sensu. Wtedy Sikorski ostro zwrócił się do byłego szefa MON, Antoniego

W Sejmie toczy się burzliwa dyskusja na temat SAFE i prezydenckiego weta. Radosław Sikorski wygłosił przemówienie, którego pointa nie spodobała się Jarosławowi Kaczyńskiemu.
Podczas piątkowego posiedzenia Sejmu nie brakuje emocji. Dyskusję zdominował temat SAFE i prezydenckiego weta. Nie brakowało mocnych i emocjonalnych wystąpień. Jedno z nich wygłosił wicepremier Radosław Sikorski, a pointa tego przemówienia mogła zaskoczyć Jarosława Kaczyńskiego.
Sikorski zaczął od zarysowania niepokojącej sytuacji na świecie.
– Ledwie dwa tygodnie temu stałem przy tej mównicy, wygłaszając doroczne exposé ministra spraw zagranicznych. Już wtedy opisywałem sytuację wokół naszych granic na świecie jako poważną. Sytuacja stała się już nie poważna, a krytyczna – zaczął szef MSZ. – Co to oznacza? To oznacza, że nie możemy stracić ani jednego dnia na dozbrajanie Wojska Polskiego. Nie zaczynać od przyszłego roku, tylko już dzisiaj. Od tego, co zrobimy, zależą przyszłe losy naszego kraju – powiedział stanowczo wicepremier. Jego wystąpienie było przerywane przez polityków PiS. Ci coś krzyczeli, dogadywali. Jarosław Kaczyński słuchał tego z kpiącym uśmieszkiem, ale ta mina wkrótce mu zrzedła.
W pewnym momencie Sikorski poprosił o interwencję marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, ale ten uznał, że w przypadku posłów PiS i tak to nie ma sensu. Wtedy Sikorski ostro zwrócił się do byłego szefa MON, Antoniego Macierewicza.
– Antek, świrze. Gdzie są Caracale? Gdzie są dowody na zamach smoleński? – pytał Macierewicza, a ten krzyczał coś ze swojego miejsca.
Na zakończenie Sikorski przypomniał debatę z czerwca 2022 roku na temat ustawy o obronie ojczyzny, którą wprowadzał PiS. I tu znokautował Jarosława Kaczyńskiego.
– Wtedy była też mowa o tym, czy aby pożyczka w obcej walucie na kupno koreańskich czołgów nie jest za droga. I padła odpowiedź. Ważny polityk mądrze – zgadzam się z nim – powiedział, cytuję: lepiej być zadłużonym niż okupowanym. Kto to powiedział? Pan to powiedział, panie prezesie Kaczyński. Ale patriotą trzeba być nie tylko jak się jest u władzy – powiedział w stronę zaskoczonego prezesa PiS Radosław Sikorski i zakończył przemówienie.
Udostepnij artykul
