Polityka i spoleczenstwo

Prezes sam to opowiedział! Nie uwierzycie, co wyczyniali w młodości bracia Kaczyńscy. „Ja byłem bardziej nielubiany”

17 października 2025, 07:20490 wyswietlen
Udostępnij:

Bracia Kaczyńscy dla wielu osób byli wręcz identyczni. Jak się okazuje, już w młodości robili z tego użytek. O dwóch takich, co robili sobie żarty Zanim zostali politykami i zaczęli pełnić najwyższe funkcje w państwie, Lech i Jarosław Kaczyńscy dali się poznać całej Polsce jako bohaterowie kultowego już filmu „O dwóch takich, co ukradli księżyc” z 1962 roku w reżyserii Jana Batorego. Najsłynniejsi bliźniacy nad Wisłą już od najmłodszych lat wspierali się jak mogli i gdy jeden miał problem, to brat przychodził mu z pomocą. Prezes PiS przy okazji Dnia Edukacji Narodowej, który przypada na 14 października, opowiedział w rozmowie z „Młodzi Pytają” pewną zabawną anegdotkę ze szkolnych lat. Okazuje się, że bliźniacy wykorzystywali fakt, że są podobni. Jarosław Kaczyński ujawnił, że Lech udawał go podczas odpowiedzi, żeby tylko zdobyć dla brata dobrą ocenę z jednego z przedmiotów. – Jak mój brat odpowiadał jako ja i dostał dobry stopień, to dostał takie pytanie „czy wy się razem uczycie? To było tak, że myśmy byli na tym samym poziomie, tylko ja byłem bardziej nielubiany przez tę panią – mówił szef partii z Nowogrodzkiej. Kaczyński został również przy okazji zapytany, którego ze swoich nauczycieli wspomina najlepiej. Ten bez dłuższego zastanowienia stwierdził, że

Prezes sam to opowiedział! Nie uwierzycie, co wyczyniali w młodości bracia Kaczyńscy. „Ja byłem bardziej nielubiany”

Bracia Kaczyńscy dla wielu osób byli wręcz identyczni. Jak się okazuje, już w młodości robili z tego użytek.

O dwóch takich, co robili sobie żarty

Zanim zostali politykami i zaczęli pełnić najwyższe funkcje w państwie, Lech i Jarosław Kaczyńscy dali się poznać całej Polsce jako bohaterowie kultowego już filmu „O dwóch takich, co ukradli księżyc” z 1962 roku w reżyserii Jana Batorego. Najsłynniejsi bliźniacy nad Wisłą już od najmłodszych lat wspierali się jak mogli i gdy jeden miał problem, to brat przychodził mu z pomocą.

Prezes PiS przy okazji Dnia Edukacji Narodowej, który przypada na 14 października, opowiedział w rozmowie z „Młodzi Pytają” pewną zabawną anegdotkę ze szkolnych lat. Okazuje się, że bliźniacy wykorzystywali fakt, że są podobni. Jarosław Kaczyński ujawnił, że Lech udawał go podczas odpowiedzi, żeby tylko zdobyć dla brata dobrą ocenę z jednego z przedmiotów.

Jak mój brat odpowiadał jako ja i dostał dobry stopień, to dostał takie pytanie „czy wy się razem uczycie? To było tak, że myśmy byli na tym samym poziomie, tylko ja byłem bardziej nielubiany przez tę panią – mówił szef partii z Nowogrodzkiej.

Kaczyński został również przy okazji zapytany, którego ze swoich nauczycieli wspomina najlepiej. Ten bez dłuższego zastanowienia stwierdził, że była to Anna Maria Radziwiłł, która swego czasu była również wiceministrem edukacji.

Chłopak na opak, czasem coś na boku

Kaczyński wielokrotnie opowiadał o różnych trudnościach, jakie pojawiały się na jego drodze przez szkolne korytarze. Polityk za młodu nie był wybitnym uczniem i nawet zdarzyło mu się nie zdać do następnej klasy. Opowiadał o tym w wydanej w 2011 roku książce „Polska naszych marzeń”. Co ciekawe, braku zaliczenia z pewnego przedmiotu, udało mu się przeskoczyć do kolejnej klasy, choć sam przyznał, że doszło do tego „nielegalnie”. 

– Zdarzyło mi się nie zdać z 10. do 11. klasy i mimo to wylądowałem w ostatniej klasie, a następnie – po odkręceniu tego – znalazłem się w liceum na Woli. Zdaje się więc, że prawdopodobnie nielegalnie skończyłem 11. klasę i zdałem maturę, a potem poszedłem na studia – zdradził prezes PiS.

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz