Prezes Kaczyński przynudzał? Dziennikarze ujawnili kulisy kongresu PiS. „Zanim skończył, niektórzy wyjeżdżali”
Jarosław Kaczyński został podczas kongresu Prawa i Sprawiedliwości wybrany po raz kolejny na prezesa. Musiał jednak mocno przynudzać w czasie swojego wystąpienia, bo część członków ugrupowania wyszła z sali. Kaczyński zwycięzcą! W sobotę w Przysusze w województwie mazowieckim odbył się XII Kongres Prawa i Sprawiedliwości i walka o władzę – o to, kto zostanie szefem partii. Wszystko było przedstawieniem, bo od początku było wiadomo, że to Jarosław Kaczyński po raz kolejny zdobędzie większość. Tyle że jego charyzma chyba powoli gaśnie. O wydarzeniu mówili w programie „W Kuluarach” w TVN24 Konrad Piasecki, Agata Adamek oraz Bartłomiej Ślak. Dzięki temu wiemy, że nim nowy-stary prezes PiS skończył swoje przemówienie, wielu działaczy już było poza obiektem i wracało do domów. Kaczyński musiał więc wyjątkowo przynudzać albo po prostu jego blask gaśnie. – Zanim dokończył [Kaczyński] swoje przemówienie już niektórzy wyjeżdżali z kongresu Prawa i Sprawiedliwości – mówiła w programie Adamek, która była wtedy na miejscu. Kto po Kaczyńskim? W trakcie kongresu PiS zdarzyło się coś ciekawszego niż wybór prezesa, zresztą tego samego co zawsze. Przegłosowano także wybór wiceprezesów, którymi są teraz także: Przemysław Czarnek, Zbigniew Ziobro, Tobiasz Bocheński i Anna Krupka. Funkcję tą przestał pełnić Mariusz Kamiński, były szef MSWiA. – Słyszałam, że

Jarosław Kaczyński został podczas kongresu Prawa i Sprawiedliwości wybrany po raz kolejny na prezesa. Musiał jednak mocno przynudzać w czasie swojego wystąpienia, bo część członków ugrupowania wyszła z sali.
Kaczyński zwycięzcą!
W sobotę w Przysusze w województwie mazowieckim odbył się XII Kongres Prawa i Sprawiedliwości i walka o władzę – o to, kto zostanie szefem partii. Wszystko było przedstawieniem, bo od początku było wiadomo, że to Jarosław Kaczyński po raz kolejny zdobędzie większość. Tyle że jego charyzma chyba powoli gaśnie.
O wydarzeniu mówili w programie „W Kuluarach” w TVN24 Konrad Piasecki, Agata Adamek oraz Bartłomiej Ślak. Dzięki temu wiemy, że nim nowy-stary prezes PiS skończył swoje przemówienie, wielu działaczy już było poza obiektem i wracało do domów. Kaczyński musiał więc wyjątkowo przynudzać albo po prostu jego blask gaśnie. – Zanim dokończył [Kaczyński] swoje przemówienie już niektórzy wyjeżdżali z kongresu Prawa i Sprawiedliwości – mówiła w programie Adamek, która była wtedy na miejscu.
Kto po Kaczyńskim?
W trakcie kongresu PiS zdarzyło się coś ciekawszego niż wybór prezesa, zresztą tego samego co zawsze. Przegłosowano także wybór wiceprezesów, którymi są teraz także: Przemysław Czarnek, Zbigniew Ziobro, Tobiasz Bocheński i Anna Krupka. Funkcję tą przestał pełnić Mariusz Kamiński, były szef MSWiA. – Słyszałam, że to jest człowiek, który budzi wielką niechęć w partii, a przede wszystkim wielką podejrzliwość – powiedziała w TVN24 Adamek. – Pamiętam moje rozmowy z politykami PiSu, którzy mówili mi (…) czy naprawdę pan uważa, że ja mam ochotę umierać za Kamińskiego – dodał Piasecki.
Najważniejszy jest awans w strukturach Czarnka, którego coraz częściej uważa się za następcę Kaczyńskiego. Nie wystartował w wyborach prezydenckich, których mógłby nie wygrać, ma dołączyć do ekipy Karola Nawrockiego w Pałacu i pełnić tam funkcję fightera. Do tego jako wiceszef PiS może czuć się równym z Ziobrą czy Morawieckim, którzy przez lata uchodzili za delfinów Kaczyńskiego. Teraz to on może mieć najmocniejsze karty i wkrótce powalczyć o schedę po swoim idolu.
Źródło: TVN24
Udostepnij artykul
