Polityka i spoleczenstwo

Premier Tusk z samego rana opublikował TEN wpis. Ostre słowa! „Głupota nie będzie…”

11 września 2025, 06:33911 wyswietlen
Udostępnij:

Premier Donald Tusk ostrzega nie tylko przed dronami, ale rosyjską propagandą, która jest od wczoraj szczególnie widoczna w mediach społecznościowych. Co chce osiągnąć Rosja? Tusk ostrzega W nocy z wtorku na środę granice polską naruszyło kilkanaście rosyjskich dronów. Wiele wskazuje na to, że była to prowokacja Kremla, a w ślad za nią poszły ataki dezinformacji w sieci. W czwartek premier Donald Tusk napisał w serwisie X, że „rozpowszechnianie rosyjskiej propagandy i dezinformacji w dzisiejszej sytuacji to działanie na szkodę państwa polskiego, wymierzone wprost w bezpieczeństwo Ojczyzny i obywateli”. – Głupota, a tym bardziej polityczne poglądy, nie powinny być traktowane jako okoliczność łagodząca – ostrzegł. Rozpowszechnianie rosyjskiej propagandy i dezinformacji w dzisiejszej sytuacji to działanie na szkodę państwa polskiego, wymierzone wprost w bezpieczeństwo Ojczyzny i obywateli. Głupota, a tym bardziej polityczne poglądy, nie powinny być traktowane jako okoliczność łagodząca. — Donald Tusk (@donaldtusk) September 11, 2025 Wtórował mu szef MSWiA Marcin Kierwiński. – W chwili zagrożenia powinniśmy być razem. Ci którzy wykorzystują atak ruskich dronów do niszczenia wspólnoty, siania dezinformacji są, w najlepszym razie, pożytecznymi idiotami Kremla – przekazał. W chwili zagrożenia powinniśmy być razem. Ci którzy wykorzystują atak ruskich dronów do niszczenia wspólnoty, siania dezinformacji są, w najlepszym razie, pożytecznymi

Premier Tusk z samego rana opublikował TEN wpis. Ostre słowa! „Głupota nie będzie…”

Premier Donald Tusk ostrzega nie tylko przed dronami, ale rosyjską propagandą, która jest od wczoraj szczególnie widoczna w mediach społecznościowych. Co chce osiągnąć Rosja?

Tusk ostrzega

W nocy z wtorku na środę granice polską naruszyło kilkanaście rosyjskich dronów. Wiele wskazuje na to, że była to prowokacja Kremla, a w ślad za nią poszły ataki dezinformacji w sieci. W czwartek premier Donald Tusk napisał w serwisie X, że „rozpowszechnianie rosyjskiej propagandy i dezinformacji w dzisiejszej sytuacji to działanie na szkodę państwa polskiego, wymierzone wprost w bezpieczeństwo Ojczyzny i obywateli”.

Głupota, a tym bardziej polityczne poglądy, nie powinny być traktowane jako okoliczność łagodząca – ostrzegł.

Wtórował mu szef MSWiA Marcin Kierwiński. – W chwili zagrożenia powinniśmy być razem. Ci którzy wykorzystują atak ruskich dronów do niszczenia wspólnoty, siania dezinformacji są, w najlepszym razie, pożytecznymi idiotami Kremla – przekazał.

Atak dronów i trolli

W nocy z wtorku na środę polska przestrzeń powietrzna została naruszona przez rosyjskie drony – minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że siły zbrojne uruchomiły procedury obronne. Wojska Obrony Terytorialnej prowadzą obecnie poszukiwania szczątków maszyn, a dowództwo wojskowe określiło incydent jako akt agresji. 

Przelot dronów okazał się wstępem do inwazji internetowych trolli – niemal natychmiast zauważono wzmożoną aktywność w sieci związaną z rosyjską dezinformacją. Narracja, która była powielana w mediach społecznościowych, miała kilka celów. Przede wszystkim podważenie zaufania do władz – Rosja próbowała przedstawić polski rząd i wojsko jako nieudolne i niezdolne do obrony kraju. Do tego doszła chęć wzbudzenia paniki społecznej, a nawet sócenia Polski z sojusznikami – pojawiały się tezy, że to Ukraina wysłała drony, bo chce wciągnąć nas w wojnę z Moskwą.

Rosja starała się więc wykorzystać incydent nie tylko w wymiarze militarnym, ale też informacyjnym, testując odporność społeczeństwa i sprawdzając skuteczność kampanii wpływu w warunkach kryzysu. Teraz zadaniem rządu jest wytłumaczyć obywatelom, jak nie dać się rosyjskim trollom.

Źródło: X

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz