Polityka i spoleczenstwo

Premier Tusk od razu zwrócił się do Ziobry. Cała Polska TO usłyszała. "Nie chce pan przejść do historii jako fujara"

5 listopada 2025, 08:14137 wyswietlen
Udostępnij:

Donald Tusk nie mógł przepuścić tej okazji – wbił bolesną szpilę Zbigniewowi Ziobrze w świetle kamer. — Jestem przekonany, że nie chce pan przejść do historii jako „fujara” czy „miękiszon”— premier. Ziobro uciekł na Węgry Premier i lider KO Donald Tusk ma powody, by nie przepadać za Zbigniewem Ziobrą, który uchodzi za jednego z jego największych krytyków. Teraz były minister sprawiedliwości ma coraz mniejsze pole manewru: w czwartek sejmowa komisja regulaminowa i spraw poselskich rozpatrzy wniosek prokuratury o uchylenie jego immunitetu i tymczasowe aresztowanie. W tym wszystkim chodzi o głośną sprawę dot. Funduszu Sprawiedliwości – jak twierdzi prokuratura, można podejrzewać, że Ziobro ma na sumieniu aż 26 przestępstw, w tym kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, która działała w resorcie sprawiedliwości. Do tego to za środki funduszu miał zostać kupiony program Pegasus, którym szpiegowano m.in. Krzysztofa Brejzę, Romana Giertycha czy prok. Ewę Wrzosek. W odpowiedzi na ostatnie wydarzenia, które ostatecznie mogą doprowadzić do jego aresztu, Ziobro uciekł na Węgry i prawdopodobnie tam się teraz ukrywa. Tusk kpi z Ziobry W czasie rozpoczęcia obrad rządu Donald Tusk postanowił zwrócić się do posła-zbiega. — Najchętniej zwróciłbym się bezpośrednio do pana ministra: jestem przekonany, że nie chce pan przejść do historii jako „fujara” czy „miękiszon”

Premier Tusk od razu zwrócił się do Ziobry. Cała Polska TO usłyszała. "Nie chce pan przejść do historii jako fujara"

Donald Tusk nie mógł przepuścić tej okazji – wbił bolesną szpilę Zbigniewowi Ziobrze w świetle kamer. — Jestem przekonany, że nie chce pan przejść do historii jako „fujara” czy „miękiszon”— premier.

Ziobro uciekł na Węgry

Premier i lider KO Donald Tusk ma powody, by nie przepadać za Zbigniewem Ziobrą, który uchodzi za jednego z jego największych krytyków. Teraz były minister sprawiedliwości ma coraz mniejsze pole manewru: w czwartek sejmowa komisja regulaminowa i spraw poselskich rozpatrzy wniosek prokuratury o uchylenie jego immunitetu i tymczasowe aresztowanie.

W tym wszystkim chodzi o głośną sprawę dot. Funduszu Sprawiedliwości – jak twierdzi prokuratura, można podejrzewać, że Ziobro ma na sumieniu aż 26 przestępstw, w tym kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, która działała w resorcie sprawiedliwości. Do tego to za środki funduszu miał zostać kupiony program Pegasus, którym szpiegowano m.in. Krzysztofa Brejzę, Romana Giertycha czy prok. Ewę Wrzosek.

W odpowiedzi na ostatnie wydarzenia, które ostatecznie mogą doprowadzić do jego aresztu, Ziobro uciekł na Węgry i prawdopodobnie tam się teraz ukrywa.

Tusk kpi z Ziobry

W czasie rozpoczęcia obrad rządu Donald Tusk postanowił zwrócić się do posła-zbiega. — Najchętniej zwróciłbym się bezpośrednio do pana ministra: jestem przekonany, że nie chce pan przejść do historii jako „fujara” czy „miękiszon” i stawi się pan przed niezależnym wymiarem sprawiedliwości w Polsce — powiedział premier.

Dodał, że sprawa jest poważna i „jedyną metodą, aby wytłumaczyć się z tych zarzutów [jakie wobec Ziobry stawia prokuratura] jest postępowanie zgodne z prawem, zgodne z przepisami”.

Zdaniem premiera ucieczka na Węgry stawiałaby Ziobrę w bardzo złym świetle.

Wspomniane określenia „fujara” i „miękiszon” to cytaty. Były minister sprawiedliwości nazwał na początku tej kadencji Sejmu posłów KO „fujarami”. Z kolei „miękiszonem” w świecie Ziobry był były premier Mateusz Morawiecki, gdy starał się prowadzić z Unią Europejską dialog – w miejsce pójścia z Brukselą na noże.

Źródło: TVN24/Youtube

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz